❄︎
Był jednym z tych spokojnych dzieciaków, co najpierw przystaną, rozejrzą się dookoła i ocenią sytuację, zanim zrobią coś pod wpływem impulsu czy presji grupy. Potrafił angażować się w zabawę z równym entuzjazmem co rówieśnicy, ale niekoniecznie chciał dostawać burę za wracanie do domu w brudnych czy poszarpanych ubraniach. Uważał na siebie i innych, szczególnie wtedy, gdy musiał czuwać nad młodszym bratem. Bardzo odpowiedzialnie spędzał te wiosenne, letnie i jesienne dni.
Każda zima zmieniała go w całkowicie inne dziecko; stawał się głośny, energiczny, gotowy do inicjowania zabawy na świeżym powietrzu. Wystarczyło kilka dni srogiego mrozu i zaraz jako pierwszy chwytał za łyżywy, kij i krążek, a potem pchał się na lód pokrywający zamarznięty staw. Nie obawiał się chłodu, nie przejmował zimnym obiadem jedzonym dopiero na kolację, każdej zimy od rana do wieczora głowę zaprzątał mu hokej.
W końcu do jego zimowej obsesji dołączył młodszy brat. Kiedy sami nie mogli grać, namiętnie śledzili rozgrywki kanadyjskich drużyn. Obaj z bratem mieli w sobie pasję, talent, ale przede wszystkim zapał, którego rodzice nie zamierzali zgasić. Dzięki szkolnej drużynie prowadzonej przy ich szkole podstawowej zaczęli brać udział w treningach na całorocznym lodowisku, a trener szybko dostrzegł w nich potencjał.
❄︎
John z racji starszeństwa przecierał szlaki, więc w pojedynkę dołączył do juniorskiej drużyny w ich rodzinnym mieście. Kelowna Rockets grająca w zachodniej konferencji Western Hockey League stanowiła pierwszy krok prowadzący do zawodowej kariery. To było zetknięcie z ogranizacją rozgrywek na zupełnie innym poziomie, gdzie wreszcie pojawiała się naprawdę ostra rywalizacja pomiędzy drużynami, ale również pomiędzy współzawodnikami z racji ciągłej walki o dostanie się do wyjściowego składu. Myers wytrzymał presję, szybko stał sie kluczowym elementem zespołu, osiągał świetne wyniki w lidze, wraz z drużyną zdobył kilka tytułów. Z bratem w Kelowna Rockets grali razem ledwie chwilę, zbyt krótko, lecz znów wydawali się niezwyciężeni, nakręcani do intensywnej gry wzajemną obecnością.
Tuż po skończeniu dziewiętnastu lat John został zwerbowany przez Toronto Marlies. Podczas podpisywania kontaktu zasugerowano mu, że to tylko kwestia czasu, kiedy przejdzie do wyższej ligi, po prostu musiał udowodnić swoją wartość. Robił wszystko, aby wypaść jak najlepiej, na lodowisku zostawiał wszystko - krew, pot, nawet łzy. Przeprowadzka do Toronto była dla niego trudna, dodatkowo pierwszy sezon w American Hockey League nie okazał się wybitny, ale zarazem nie był aż tak tragiczny, aby klub zechciał z niego zrezygnować. Zacisnął zęby, trenował dalej, z każdym kolejnym meczem zyskując coraz więcej pewności siebie. Spokój ducha paradoksalnie przyniósł mu jego pierwszy poważny związek. Kompletnie stracił głowę dla pewnej dziewczyny i już po piątej randce wiedział, że zrobi wszystko, aby ta została jego żoną.
Ciężka praca opłaciła się, bo w następnym sezonie jego wyniki były znacznie lepsze, a w kolejnym szeregi Toronto Marlies zasilił również jego brat i znów wspólnie odkrywali przyjemność z gry, nawet jeśli presja była coraz większa. Wszystko w życiu Johna toczyło się niesamoiwcie szybko zarówno w życiu zawodowym i prywatnym. Drużyna zaczęła zdobywać mistrzostwa - najpierw w ramach swojej dywyzji, potem ligowe. W międzyczasie zaręczył się, chwilę później był już ślub, choć niektórzy życzliwie doradzali mu brak pośpiechu. Przyszła pora na trasfer braci Myers do National Hockey League, gdy obaj przyjęli propozycję kontraktu ze strony Toronto Marple Leafs. Pierwszy sezon w najwyższej lidze John miał naprawdę niesamowity, a jego ukorowaniem był zakup pięknego domu i narodziny dziecka. Wydawało mu się, że nic nie może zmącić jego szczęścia.
❄︎
Wracał z żoną i dzieckiem do Toronto z rodzinnych wakacji. Chociaż John sam zawsze prowadził odpowiedzialnie, żadnym sposobem nie mógł przewidzieć, że na ich drodze zjawi się pijany kierowca. Wypadek zniszczył mu życie, w jego wyniku stracił dziecko. Nie potrafił pogodzić się z tak brutalną stratą, ale próbował być silny dla równie zrozpaczonej żony. W którymś momencie wzajemne słowa wsparcia zamieniły się w bezradne próby szukania jakiejkolwiek nici porozumienia, aż wreszcie przestali nawet na siebie patrzeć. Decyzja o sprzedaży domu i rozwodzie wydawała się jedynym możliwym rozwiązaniem w ich sytuacji, jednak Johna całkowicie dobiła. Przestało mu zależeć na czymkolwiek, również na hokeju. Choć drużyna była gotowa na niego poczekać, postanowił nie wracać do gry i rozwiązał kontrakt bez większych problemów.
Brat wyrwał go z letargu, choć cała ta tragedia miała negatywny wpływ również na niego. Zawsze się wspierali, więc w obliczu najgorszego kryzysu nie mogło być inaczej. Kiedy obaj przypomnieli sobie o pasji do hokeja żywionej od najmłodszych lat - tak głupio niewinnej i naiwnej pierwszej miłości - wiele rzeczy nabrało sensu, którego nie musieli niczemu na siłę nadawać. Osiągnięcie brata w Toronto Marple Leafs znów stały się faktem, John rozpoczął odpowiedni kurs, aby po jego ukończeniu objąć stanowisko asystenta w młodzieżowej drużynie Guelph Storm. Zawodnicy byli od niego raptem dziesięć lat młodsi, może dlatego wszystkie ich obawy i aspiracje były mu tak bliskie. Wiele musiał się nauczyć, jednak z czasem stawał się coraz lepszy w swoim fachu i szczerze wierzył, że dokłada swoją cegiełkę przy zdobywaniu przez drużynę kolejnych tytułów.
Przyszedł COVID, wszelkie rozgrywki zostały zawieszone, a on z racji braku innych chętnych został trenerem. Starał się zadbać o wszystkich chłopaków, dalej organizować treningi, aby nie żyli wyłącznie myślami o zaprzepaszczonych szansach z powodu utraconego sezonu. Kiedy wrócili do gry, ponownie udowodnili, że są świetni. John znów pokochał hokej, ponownie obudził w sobie dawne ambicje, choć nie było mowy, aby po tak długiej przerwie mógł wrócić do zawodowej gry. Postanowił rozwijać się jako trener. Kiedy otrzymał propozycję pracy jako asystent trenera w Toronto Marlies od rozpoczęcia sezonu 2026/2027, przyjął ją bez wahania.
Ciekawostki
❄︎ Znajduje się w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Ma ogromne oszczędności, ponieważ zaczął odkładać pieniądze już jako dziewiętnastoletni zawodnik drużyny hokejowej w AHL. Po przejściu do NHL zaczął inwestować środki, dzięki czemu do końca życia nie musi martwić się o pieniądze. Od czasu do czasu anonimowo wspiera różne inicjatywy charytatywne.
❄︎ Wiele osób błędnie zakłada, że całą kasę przepuścił, ponieważ żyje skromnie. Ma niewielki dom w niezbyt prestiżowej dzielnicy Toronto, jeździ kilkuletnią Toyotą RAV4 V, nie nosi też markowych ubrań ani drogich zegarków.
❄︎ Bardzo dobrze porozumiewa się z nastolatkami, jednak na wszelkie możliwe sposoby unika konkatu z małymi dziećmi.
❄︎ Od czasu rozwodu nie zbudował żadnego długotrwałego związku. Próbował, jednak myśl o założeniu nowej rodziny za bardzo go przerażała. Szczególnie wizja ojcostwa sprawiała, że kończył znajomość z kolejnymi paniami już po kilku randkach, aby nie marnować ich cennego czasu.