ODPOWIEDZ
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Poszukiwania
Rodzina bliższa i dalsza
Rodzeństwo, kuzynostwo, rodzice i dzieci. Te więzi potrafią być równie piękne, co skomplikowane. Rodzinne sekrety, pokoleniowe konflikty i wspólne wspomnienia czekają, by je odegrać.

Kod: Zaznacz cały

[posz][posz1=Tytuł poszukiwań]Nieobowiązkowy Podtytuł[/posz1]
[posz3]AKTUALNE/NIEAKTUALNE/REZERWACJA | DD/MM[/posz3]
[posz2]
[img]LINK DO OBRAZKA[/img][img]LINK DO OBRAZKA[/img][/posz2]
[posz4]
[hash]#TAGI #NAJLEPIEJ  #JAKIEŚ #CIEKAWE[/hash] 
OPISOWA TREŚĆ POSZUKIWAŃ[/posz4]

[podT][/podT][tresc]
[b]✧[/b] WPISZ BULLETPOINT
[b]✧[/b] WPISZ BULLETPOINT
[b]✧[/b] Bullet points po polsku to najczęściej wypunktowanie, lista punktowa lub po prostu punkty. Pojedynczy znak graficzny (kropka, kreska) rozpoczynający wiersz to punktor lub punktator. Służą do zwięzłego przedstawiania informacji, zwiększając czytelność tekstu. TEŻ TO MUSIAŁAM GOOGLOWAĆ

[/tresc]
[/posz]
Dla przejrzystości działu poszukiwań prosimy o nie modyfikowanie nadmiernie powyższego kodu i zachowanie jego formy

Ogłoszenia, których data aktualizacji będzie starsza niż 14 dni (7 w przypadku 'rezerwacji' itp) będą archiwizowane.
Tytuł poszukiwań
Nieobowiązkowy Podtytuł
STATUS: Aktualne | 10.05
ObrazekObrazek
#tutaj #tagi #wyróżniające #ważne #punkty #szukammęża #niechwidza #czego #szukasz
"Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.""Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.""Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum."
tutaj wpisz
od punktów
konkretnie
kogo szukasz
może płeć
może wiek
może endgame
46 y/o
NARRATORSKI PIESEK
182 cm
adwokat/partner w kancelarii Philips and Gardner LLP
Awatar użytkownika
i'm six feet under, like i'm buried alive
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

Pajamas? Poor people don’t wear pajamas
we fall asleep in our underwear or blue jeans
STATUS: AKTUALNE | 15/08
ObrazekObrazek
#biedna_rodzina #Hillbilly_Elegy #rodzeństwo
Niewielkie mieszkanie w Rexdale, w którym się wychował, wyglądało tak, jakby od kilkudziesięciu dobrych lat nie przeprowadzono w nim żadnego najmniejszego remontu – w istocie było to prawdą. W każdym z czterech małych pokoi ze ścian odchodziły pożółkłe od tytoniowego dymu tapety, a dziury w podłogowych listwach zdawały się być idealnymi kryjówkami dla mysz i robactwa, które raz na jakiś czas lubiło wychodzić na światło dzienne. Zwłaszcza w kuchni, gdzie na dużym, krzywym stole i w umywalce zalegały nieumyte naczynia z resztkami najtańszego jedzenia. To był widok, do którego każdy z domowników zdążył przywyknąć. Brudne talerze i śmieci znikały zwykle wtedy, gdy sprzątaniem zajęło się któreś z piątki rodzeństwa. Wiecznie nadąsany i cuchnący spirytusem ojciec omijał cały ten burdel szerokim łukiem, a matka od zajmowania się dziećmi oraz domem wolała puszczane w telewizji reality-show i przeciwbólowe leki.
Rodzina luźno inspirowana tą z „Elegii dla bidoków”. Było źle, ale żeby nie było jeszcze gorzej, wszyscy stali za sobą murem, co by się nie działo i czego by ktoś nie odwalił. Zwłaszcza matka czy ojciec. Percy był najstarszy z rodzeństwa, robił więc jako dzieciak za trzeciego rodzica i czuwał, żeby im w miarę możliwości nie brakowało chleba, co było lekko mówiąc niemałym wyzwaniem. On wyszedł na ludzi, wiedzie mu się nawet lepiej niż dobrze, a reszta? Może też wyszli na prostą, a może wcale nie – up to you. Fajnie jakby jedno z rodzeństwa mimo wszystko nie zostawiło uzależnionej matki samej, która jeszcze żyje i nadal gdzieś tam się nią przejmowało czy zajmowało. Percy odciął się od tego wszystkiego zaraz po wyjeździe na studia, więc można mu to mieć za złe, że przestał się interesować i mieć dla nich tyle czasu co wcześniej, ale wszystko zależy od tego jakie obecnie są relacje między całą piątką. Najważniejszy punkt zaczepienia jest taki, że byli dla siebie wsparciem i robili wszystko, żeby te najgorsze czasy jakoś wspólnie przeżyć.
Percival Gardner; 46 lat (najstarszy)
brat/siostra
Francis Gardner; 35 lat
Wendy Gardner; 34 lata
siostra; 33-24 lata (najmłodsza)
Ostatnio zmieniony sob sie 15, 2026 5:46 pm przez Percival Gardner, łącznie zmieniany 21 razy.
she
nie lubię postów tworzonych przez AI; jednostronnej inicjatywy; brania wszystkiego zbyt personalnie i nieodróżniania postaci od gracza
25 y/o
Catch the local sports fever
179 cm
zawodowo pcha się w kłopoty ale nikt mu za to nie płaci
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

apparently, we're related
guess we're stuck with each other
STATUS: AKTUALNE | 23/08
ObrazekObrazek
#siblings #familyissues #chaoticenergy #complicated
Ujmując rzecz najprościej – poszukuję rodzeństwa, najchętniej dwóch sztuk. Konfiguracja pozostaje dowolna – mogą być więc dwie siostry, dwóch braci, a może być również brat i siostra. Podobnie dowolność pozostawiam, jeśli chodzi o ich wiek – równie chętnie przygarnę i młodszych, i starszych.

W skrócie o sytuacji rodzinnej – ojciec jest muzykiem, być może nadal nawet koncertuje ze swoim zespołem, na pewno do dnia dzisiejszego nie zdążył dorosnąć. Mniej więcej jedenaście lat temu matka pogoniła go z domu i po jakichś dwóch latach ponownie wyszła za mąż. Tym razem za policjanta, który próbował wprowadzić do domu trochę bardziej konsekwentny styl wychowania. Z kiepskim skutkiem, jeśli chodzi o niektóre niereformowalne przypadki...
Jak to się miało z pozostałymi dzieciakami? Pozostawiam do dyspozycji tych, którzy zdecydują się ich stworzyć. Choć nie ukrywam, że cudownie byłoby, gdyby przynajmniej jedno z nich złapało znacznie lepszy kontakt z ojczymem (powód do regularnych kłótni i rodzinnych złośliwości gwarantowany). Może nawet na tyle, by pójść w jego ślady, jeśli chodzi o karierę zawodową...?
Zarówno wiek, jak i płeć poszukiwanego rodzeństwa pozostawiam w rękach osób, które chciałyby kogoś z nich stworzyć.
Podobnie rzecz ma się z tym, jak miałoby się dalej ułożyć ich życie po tym, jak już wszyscy rozleźli się z domu rodzinnego (bo może z dorastaniem poradzili sobie lepiej niż Dante, zdążyli już pozakładać własne rodziny, rozwijają kariery, czy tam zajmują się innymi niedorzecznościami...)
Równie mile widziane byłoby też przyrodnie rodzeństwo w postaci syna lub córki ojczyma z poprzedniego związku!
A wszelkie szczegóły oczywiście do dogadania na pw, gdzie serdecznie zapraszam!

aktualnie w rodzinie mamy:
- Dante Levasseur
- Chloe Wilson (kuzynka, ale od nastoletnich lat wychowywała się z nimi jak siostra)
Ostatnio zmieniony ndz sie 23, 2026 8:33 pm przez Dante Levasseur, łącznie zmieniany 2 razy.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
marchew
wszystko przejdzie, w razie czego można się dogadać
43 y/o
For good luck!
186 cm
nauczyciel riverdale collegiate institute
Awatar użytkownika
when you look at the stars, do you see anything?
is it anything like what you thought it would be?
(...) i’ll think of you if you think of me
the way the sky thinks of the sea
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

The Gravity That Kept Me Here
córka: najlepsza przyjaciółka, najgorszy krytyk
STATUS: AKTUALNE | 12/08
ObrazekObrazek
#ojciecicórka #coparenting #nastolatka #rodzina #parentyfikacja101 #dramatobyczajowy #humor #więź
Do dziś nie jestem pewien, kiedy dokładnie przestałaś być małą dziewczynką, która zasypiała mi na ramieniu podczas oglądania filmów dokumentalnych o galaktykach i mrówkach, i stałaś się osobą, która potrafi dopilnować żebym spożył na śniadanie coś jeszcze oprócz kawy, wziął leki na alergię i opłacił ubezpieczenie za samochód.
Musiałaś dorosnąć szybciej, niż powinno dorastać jakiekolwiek dziecko, i widziałaś więcej niż powinnaś jako kilkulatka. Moje sukcesy, kiedy wydawało się, że świat stoi przede mną otworem. Moje porażki, kiedy okazało się, że zwyczajnie nie wystarcza mi odwagi albo wytrwałości. Rozwód. Wyprowadzkę. Wieczory, które spędzałem na tarasie z kolejnym piwem i twarzą skrytą w dłoniach. Mój pusty, wbity w niebo wzrok, jakbym próbował odnaleźć prawdę ukrytą między gwiazdami, zamiast wreszcie zejść na ziemię.
Nie, nigdy nie przestałem być Twoim ojcem. Ale czasami mam wrażenie, że Ty już dawno nauczyłaś się być dojrzalsza ode mnie.

Teraz to Ty próbujesz mnie przekonać, że może pora wreszcie zebrać się na odwagę i wreszcie ściągnąć tego tindera. To Ty przypominasz mi o konieczności snu, kiedy znów zarywam noc ślęcząc nad sprawdzianami moich uczniów. To Ty przewracasz oczami, kiedy próbuję udawać, że trzy puszki po piwie na stole pojawiły się tam samoczynnie. Za każdym razem każde moje kłamstwo potrafisz zdemaskować dosłownie jednym spojrzeniem.
A mimo to pozostajesz najważniejszą osobą w moim życiu. Mamy swoje rytuały. Wspólne żarty, których nikt poza nami nie rozumie. Nocne wypady po jedzenie. Rozmowy prowadzone w samochodzie, kiedy łatwiej patrzeć w niebo przez szyberdach, niż sobie nawzajem w oczy. Czasem nadal siedzimy obok siebie w milczeniu przez całe godziny. I tyle wystarczy.

Coraz bardziej boję się tylko jednej rzeczy.
Że odziedziczyłaś po mnie o wiele więcej, niż tylko zawadiacki uśmiech i inteligencję.
Szukam dla Sala córki w wieku ok. 15-17 lat. Póki co, nazywam ją Aurorą (s skrócie: Rory), ale imię oczywiście można zmienić.
Szukam postaci, z którą relacja oprze się na głębszych fabułach, a nie tylko ustaleniach w teorii. Najlepiej, żeby dziewczyna była - po rodzicach - trochę inna od rówieśników: może wrażliwsza, może inteligentniejsza, może zdolniejsza w konkretnej dziedzinie. Nie zależy mi na rozpieszczonej księżniczce, a bardziej na relacji między nią i Salem, która oprze się na bliskości, zaufaniu i ciągłym wzajemnym droczeniu się ku rozpaczy matki Rory.
Sal jest nauczycielem w liceum, upadłym naukowcem, trochę przegrywem, trochę idealistą. W gruncie rzeczy chyba dobry z niego facet, ale ojciec taki sobie, choć stara się jak może.
Ważne, że na forum znajduje się też była żona Sala, matka Aurory, więc za jednym zamachem można sobie znaleźć dwie relacje, choć jest to totalnie niezobowiązująca sugestia!
Na forum jestem od dawna, nie znikam, nie wybieram się też nigdzie. Piszę podobno nieźle. W raczej wolniejszym tempie, ale zawsze się staram. Zapraszam na PW wszystkich śmiałków <3
36 y/o
For good luck!
168 cm
sierżant Toronto Police Service Headquarters
Awatar użytkownika
remember the bad guys on the shows you used to watch on saturday mornings? Well, these guys aren't like those guys. they won't exercise restraint, they will kill you if they get the chance.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszły
postać
autor

we may have our differences, but nothing’s more important than family
STATUS: AKTUALNE | 23/08
ObrazekObrazek
#rodzeństwo #tydruhawemniemasz
Lato zawsze pachniało trawą, nagrzanym chodnikiem i zapachem świeżo wyciskanych cytryn do lemoniady, który zawsze unosił się w domu, kiedy mama wracała z pracy i szła do kuchni.
Dom nie był duży, raczej zwyczajny, składający się z jednego piętra, z niewielkiego ganku i okien przez które wieczorami wpadało pomarańczowe światło. I choć dom ten nie był żywcem wyjęty z reklamy w katalogu nieruchomości, było to miejsce jedyne w swoim rodzaju. Dom, w którym zawsze było trochę za głośno, trochę za ciasno i w którym wiecznie brakowało miejsca na czyjeś buty zostawione pod drzwiami wyjściowymi.
Było ich troje.
Najstarszy brat, który zawsze wydawał się Betty ogromny, nawet kiedy wcale taki nie był. Starsza siostra, za którą mała Betty chodziła krok w krok. I ona — najmłodsza, rozpieszczona przez wszystkich trochę bardziej niż powinna. Oczko w głowie mamy, mała córeczka taty, młodsza siostrzyczka.
Siostra pozwalała jej siedzieć obok siebie, kiedy robiła coś, czego Betty jeszcze nie potrafiła. Czasem po kryjomu rozczesywała jej włosy, choć obie dobrze wiedziały, że po pięciu minutach i tak będą znowu skręcone. Czasem brała ją za rękę, kiedy przechodziły przez ulicę, by iść do parku się pobawić. Betty pamiętała przede wszystkim tę ciepłą i pewną dłoń. I bransoletki, które oplatały nadgarstek siostry, pobrzękujące przy każdym ruchu.
Ogród był królestwem w pełni należącym do mamy.
Po pracy przebierała się w sprane jeansy i starą koszulę ojca, by zaraz potem zniknąć między grządkami. Przesadzała kwiaty, przycinała krzewy, podlewała wszystko, co tylko dało się podlać, a Betty siedziała czasem na schodkach i patrzyła, jak mama pochyla się nad ziemią. Włosy miała wtedy związane niedbale, na dłoniach ziemię, a na kolanach ślady trawy.
— Nie chodźcie po tym — powtarzała.
Oni oczywiście chodzili, bo przecież nie było nigdy lepszej drogi od tej zakazanej.
Koło siódmej popołudniu, niczym mantra, z kuchni dobiegał krzyk, że trzeba umyć ręce, bo zaraz będzie kolacja.
Betty lubiła też wkradać się do świata starszego brata. Do miejsca, które dla dziecka wydawało się ogromne, choć w rzeczywistości było tylko zapleczem zakładu ojca. Cała trójka siedziała tam na tyłach, między pudełkami, narzędziami i wszystkimi tymi małymi bibelotami, których nazw Betty nigdy nie potrafiła zapamiętać.
Metalowe kawałki, które dla nich były skarbami, w rzeczywistości były śrubkami, nakrętkami czy podkładkami. Brat zawsze przemądrzałym tonem powtarzał, że tylko on wie, do czego służą. Betty nie wiedziała wtedy niczego, ale i tak dostawała własną garść śrubek. Układali je według wielkości, przekładali z jednego pudełka do drugiego, budowali z nich coś, co miało być samochodem albo robotem. Po godzinie oboje mieli czarne ręce i brudne policzki.
Ojciec tylko zerkał na nich znad swojej pracy.
Co wy tam znowu rozrabiacie?
A oni śmiali się, jakby właśnie zostali przyłapani na czymś bardzo złym. Wieczorami wracali do domu razem, by zetknąć się ze sobą w korytarzyku między małą kuchnią a salonem. Z mamą z ziemią pod paznokciami, z tatą pachnącym pracą, bratem i siostrą kłócącymi się o coś zupełnie nieistotnego, i Betty gdzieś pomiędzy nimi.
Najmłodsza, zawsze trochę z boku, a jednak w samym środku. Marząca o tym, by ta codzienność trwała na wieki.
Rodzice, Antonio Gonzalez i Donna Johnson, prowadzili zupełnie różne, ale dobrze uzupełniające się życia — ojciec, urodzony już w Kanadzie syn hiszpańskich emigrantów, od lat prowadził w Ajax niewielki sklep budowlany, podczas gdy matka, Kanadyjka z pochodzenia, pracowała jako księgowa w lokalnym biurze rachunkowym, zajmując się przede wszystkim finansami małych firm i rozliczeniami podatkowym.
Poszukiwani z rodziny to:
  • starszy brat (45+ lat)
  • starsza siostra (39-44 lat)
Zależy mi na ukazaniu zżytego rodzeństwa, które dobrze dogaduje się zarówno ze sobą, jak również z rodzicami. Bardzo lubię prowadzić wątki rodzinne, są fundamentalną częścią moich postaci, w związku z czym zależy mi na osobach, które nie będą ograniczać więzów krwi tylko do tematu "relacji".
Zapraszam na PW w celu ustalenia szczegółów <3
Ostatnio zmieniony ndz sie 23, 2026 4:06 pm przez Beatriz Gonzalez, łącznie zmieniany 1 raz.
paprotka
braku inicjatywy, płytkości, AI, braku kontaktu, mylenia postaci z graczem, kręcenia dram na priv
22 y/o
For good luck!
165 cm
użera się z ludźmi w miejscowym zoo
Awatar użytkownika
and for the lady, perhaps a regulated nervous system
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

me and you
against the world
STATUS: AKTUALNE | 23/08
ObrazekObrazek
#you practically raised me #older sister or brother #well drama time

Nasza mama zawsze była wolnym, kolorowym ptakiem, którego nie dało się zamknąć w klatce.
Tata próbował.
Wielokrotnie.
I bezskutecznie.
Wracała na chwilę i starała się ze wszystkich sił być dla nas, ale ostatecznie zawsze odchodziła, zostawiając po sobie bałagan, który k t o ś musiał posprzątać.
Padło na Ciebie (przepraszam, że przeze mnie musiałaś tak szybko dorosnąć).
Kiedy nasz ojciec z rozdzierającej tęsknoty uciekał w pracę, Ty byłaś dla mnie wszystkim, czego w danym momencie potrzebowałam. Odrabiałaś ze mną lekcje, odbierałaś mnie ze szkoły, ocierałaś pierwsze łzy i nigdy nie dałaś mi odczuć, że jestem dla Ciebie ciężarem.
Wiem, że nie miałaś łatwo; wiem, że niekiedy doprowadzałam Cię do szału; wiem, że mogłaś powiedzieć dość w każdym momencie, ale tego nie zrobiłaś.
I za to jestem Ci wdzięczna.
Ale też właśnie dlatego zacznę Cię okłamywać; bo nie chcę, żebyś wiedziała, że się potykam; bo nie chcę, byś znowu po mnie sprzątała; bo chcę, żebyś w końcu była w o l n a.
Nawet kosztem naszej relacji.
szukam starszej siostry Lettie, choć tak naprawdę może to być i brat, nie jestem wybredna! super, jakby dzieliło ich takie dziesięć czy piętnaście lat, ale w tej kwestii jestem otwarta na dyskusję <3
w dzieciństwie nie miały łatwo, bo ich mama nie potrafiła usiedzieć w jednym miejscu, a w którymś momencie odeszła zupełnie, pozostawiając je pod opieką ojca, który nie do końca umiał poradzić sobie z samotnym rodzicielstwem, więc ten ciężar spadł na Ciebie;
chciałabym, żeby siostry były naprawdę ze sobą blisko; Lettie z pewnością relacjonuje jej 99% wydarzeń ze swojego życia, oprócz tego nieszczęsnego 1%, który stanie się rysą na ich relacji! ogólnie zapraszam cieplutko na pw, porozmawiajmy!
Ostatnio zmieniony ndz sie 23, 2026 10:47 pm przez letitia a. satterfield, łącznie zmieniany 1 raz.
cześć tu sławomir
and emily? that's all
37 y/o
For good luck!
187 cm
asystent trenera Toronto Marlies
Awatar użytkownika
Dedication, passion and inspiration are keys to success, both on and off the ice.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

and if we hit on troubled water
I'll be the one to keep you warm and safe, brother
STATUS: AKTUALNE | 22/08
ObrazekObrazek
#littlebrother #doubletrouble #hockeyislife #torontomapleleafs
Niezwyciężeni na lodzie bracia Myers.

Nas obu spośród rówieśników wyróżniał ogromny talent do hokeja, którego zgodnie postanowiliśmy nie zaprzepaścić. Innym łatwo było mówić, że wszystko co związane z hokejem przychodzi nam z wrodzoną naturalnością - płynność ruchu, szybkość przejazdu, stabilność chwytu na kiju, umiejętność utrzymania krążka w całkowitej kontroli przy dynamicznych zwrotach. Za każdą rzekomo łatwo przychodzącą nam umiejętnością kryły się długie godziny treningów.
Podczas każdej zimy to my pierwsi biegliśmy sprawdzić lód na Blair Pond Park. To my odśnieżaliśmy zamarznięty staw, ustawialiśmy bramki, organizowaliśmy całe torby krążków, aby móc ćwiczyć oddawanie strzałów. Chłopaki z pobliskich domów przychodzili na gotowe, czasem na chwilę, inni na kilka godzin, ale tylko my spędzaliśmy wszystkie popołudnia po szkole i całe wolne dnie od świtu do zmierzchu na lodowej tafli.
Nie ustawaliśmy w naszych wysiłkach i to się opłaciło. Zawsze byliśmy brani do wyjściowych składów szkolnych drużyn i wszyscy wokół zachwalali wysoki poziom naszego zgrania. Jako pierwszy dołączyłem do lokalnej juniorskiej drużyny, ty zaraz po mnie, gdy tylko wiek pozwolił. Podobna sytuacja nastąpiła również wtedy, gdy wyprowadziłem się do Toronto, aby zacząć grać w Amerykańskiej Hokejowej Lidze - zaraz zjawiłeś się obok z ogromnym zapałem do gry w tych samych barwach co ja. Napędzaliśmy się wzajemnie na każdym kroku, aby wspiąć się wyżej. Udało nam się spełnić marzenie z dzieciństwa, w końcu obaj weszliśmy do najwyższej hokejowej ligi, gdy zasililiśmy szeregi Toronto Maple Leafs.

Dobra passa braci Myers przerwana.

Wypadek samochodowy zakończył moją karierę sportową, ale wpłynął także na twoją, bo wybił cię z rytmu na długie miesiące. Obaj jakoś się odbudowaliśmy, ponieważ hokej wciąż był tym, co znaliśmy najlepiej i kochaliśmy najmocniej. Zostałem asystentem trenera w młodzieżowej drużynie hokejowej, dołączyłem też do twoich indywidualnych treningów, abyś poczuł na własnej skórze, że nie pozwolę ci zaprzepaścić ciężko wypracowanego sukcesu. Ja nie miałem już szansy na doświadczenie olimpijskich zmagań, jednak przed tobą było pełno wielkich możliwości.
Po dwóch tragicznych sezonach znów zacząłeś błyszczeć, a moja juniorska drużyna zaczęła odnosić pierwsze drobne sukcesy. Wspólnie przebrnęliśmy przez najgorszy kryzys. Naprawdę nie wiem, czy byłbym dziś wśród żywych, gdybyś zaraz po moim rozwodzie nie chwycił mnie za bary, nie powiózł do rodzinnego miasta, prosto pod Blair Pond Park, abyśmy ponownie zagrali na zamarzniętym stawie jak te dwa głupie dzieciaki z dawnych lat.
Poszukuję młodszego brata w wieku 34-35 lat. Braci łączy bezgraniczna miłość do hokeja i zawsze grali w tych samych drużynach, choć to John z racji starszeństwa przecierał szlaki. Zaczęli od szkolnych drużyn, potem grali w swoim rodzinnym mieście w juniorskiej drużynie Kelowna Rockets (WHL), gdzie stanowili trzon drużyny, z którą wygrywali mistrzostwa. John zaraz po ukończeniu 19 lat podpisał swój pierwszy kontrakt z Toronto Marlies (AHL), potem dołączył do niego brat i po jakimś czasie obaj przeszli do Toronto Maple Leafs (NHL). John przedwcześnie zakończył czynną karierę sportową z powodu wypadku samochodowego, ale nie przestał kochać hokeja, więc został asystentem trenera i potem trenerem juniorskiej drużyny Guelph Storm.
Trochę szczegółów narzucam - wiek, ścieżkę kariery i obecny zawód hokeisty, ale w inne aspekty kreacji postaci wcale nie wnikam. W zamian mogę zaoferować masę braterskich wątków i prywatne treningi organizowane przez trenera Johna. Może przestali już razem grać, ale starszy brat na pewno dalej pilnuje postępów młodszego, aby czasem nie spoczął na laurach.
Jeśli marzysz o byciu sportowym bohaterem Toronto, zgłoś się koniecznie, moje pw czeka! *_*
kamehame-ha
wyznaję zasadę, że zawsze można się dogadać ❄︎
28 y/o
For good luck!
190 cm
🕵️ detektyw wydziału ds. zabójstw w Toronto Police Service Headquarters
Awatar użytkownika
Justice? You get justice in the next world; in this world, you have the law.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracji3. os. l. poj.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

roots that never quite grew back
Rodzeństwo - starsze i młodsze
STATUS: AKTUALNE | 22/08
ObrazekObrazek
#rodzeństwo #stareżale #zżycimimodystansu #jednobliskie #jednonijakie #toronto
Rodzina Bellerose to nie tylko Cree. Zanim wyjechał do Stanów, było ich troje - i choć jego historia od tamtej pory kręci się głównie wokół Nowego Orleanu, odznaki i tego, co po drodze zdążył stracić, dwoje rodzeństwa wciąż na niego czeka. Tylko że nie w ten sam sposób.

Jedno z nich wyjechało z nim oraz ich rodzicami. Zostawili razem to samo miasto, tych samych ludzi, ten sam dom - i właśnie dlatego, że stracili wszystko naraz, znaleźli w sobie nawzajem coś, czego nie miało żadne z nich osobno - znajome uczucie bliskości, kogoś, na kim można polegać. Byli praktycznie nierozłączni w Nowym Orleanie i tacy pozostali do dziś, niezależnie od tego, które z nich wróciło do Kanady pierwsze, a które zostało jeszcze kilka lat dłużej.

Drugie nigdy nie opuściło Kanady. Zamieszkało u dziadków, bo bardzo tego chciało, i nigdy nie wybaczyło Cree, że wyjechał - choć to nie z tamtym rodzeństwem był kiedyś najbliżej. Odwiedzał ich, kiedy tylko mógł. To jednak nigdy nie wystarczyło, żeby cokolwiek naprawić. Teraz, kiedy Cree wrócił do Toronto na stałe, widują się głównie na rodzinnych spotkaniach - uprzejmie, poprawnie i zupełnie bez ciepła, jakie było kiedyś codziennością.
starsze rodzeństwo - zostało w Kanadzie pod opieką dziadków, ma żal do Cree o wyjazd, relacja chłodna i niepoukładana; wiek: 32-38 lat
młodsze rodzeństwo - wyjechało z Cree do USA, wróciło do Kanady w podobnym czasie lub kilka lat później (dowolnie); bardzo bliska, niemal nierozłączna relacja z Cree do dziś; wiek: 23-27 lat
płeć starszego/młodszego rodzeństwa dowolna i niezależna od siebie - decyduje osoba, która pierwsza zgłosi się do stworzenia brata lub siostry
wygląd, charaktery i dalsze szczegóły biografii - w pełni dowolne, ale możemy coś wspólnie dogadać
jeśli rodzeństwo jest stanu wolnego, mile widziane zachowanie nazwiska Bellerose
Kri
zaskocz mnie
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”