Jego rodzina od kilku pokoleń mieszka w Toronto, jednak bardzo silnie maja zakorzenioną tajską kulturę, ale nie ma co ukrywać – trzeba było się trochę dostosować. Sytuację ułatwiał fakt, że Toronto to miejsce imigrantów, jednak nie do końca, zwłaszcza kilka pokoleń wstecz.
Jako dziecko nie wyróżniał się za bardzo – był wesołym i pełnym energii maluchem, jak się potem okazało jest bardzo inteligentnym chłopcem, miał zrobione odpowiednie testy, ale na szczęście nie był tym dzieciakiem, które się wymądrza, bo wie lepiej i się nudzi, nie – Phatsa okazał się dobrym i pomocnym chłopcem. To mocno ułatwiało sprawę i nie musiał być przerzucany do wyższych klas ze względu na swój poziom inteligencji, sam tego nie chciał
Wiedział również co chce robić jako dorosły – od zawsze powtarzał, ze chce zostać strażakiem. Wtedy można było to wziąć za jakieś młodzieńcze gadanie, bo niech rzuci kamieniem ten, który nie chciał być w dzieciństwie policjantem, strażakiem czy superbohateram. Jego rodzice również tak myśleli na początku, bo przecież mógł zostać każdym, a w zasadzie jakimś mózgowcem, jednak on nie chciał takiego życia. Bycie strażakiem było jego marzeniem.
Poszedł do liceum i właśnie tam zaczął mocno dbać o swoje zdrowie oraz tężyznę fizyczną, aby móc z mniejszym stresem podejść do testów, mocno skupił się na ćwiczeniach wytrzymałościowych, ale również skupił się na nauce przedmiotów potrzebnych do zostanie strażakiem – fizyka, matematyka, biologia. Zaczął również wolontariat w miejscowym ośrodku pomocy społecznej.
Kiedy skończył osiemnaście lat zrobił prawo jazdy kat. G, a potem zrobił kursy Standard First Aid + CPR Level C, które zostały zakończone certyfikatem, w późniejszym czasie kursy dedykowane służbą ratunkowym. Po skończeniu liceum, które ukończył z perfekcyjnymi wynikami poszedł do Centennial na Pre-Service Firefighter Education and Training, był to program dwuletni, aby mógł się odpowiednio przygotować do tego. W czasie nauki w college ukończył NFPA 1001,dzięki temu mógł kontynuować drogę do swojej wymarzonej kariery. Skończył również zaawansowany kurs medyczny EMR, za który otrzymał certyfikat, w późniejszym czasie również uzyskał prawo jazdy Class D Z endorsement.
Kiedy dokonał tego wszystkiego i mógł zapisać się do OFAI zrobił to, ale nie było łatwo, ponieważ musiał przejść wszystkie etapy rekrutacji, a to było piekielnie trudne, ale Phatsa to uparty człowiek i dążył do swojego marzenia niczym taran. Czy się obawiał? Oczywiście, wszystko może się zdarzyć, jednak udało mu się i mógł kontynuować swoją wyboistą drogę.
Po uzyskaniu wszystkich potrzebnych dokumentów (NFPA, OFAI, prawo jazdy Dz, EMR) złożył aplikacje, przeszedł rozmowy oraz testy i trafił do akademii, po jej ukończeniu mógł ruszyć do akcji jako strażak.
Zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że nie będzie to łatwa praca, ale to było jego marzenie. Miał wszystkie potrzebne predyspozycję.
Podczas wszystkich lat służby widział naprawdę sporo, o wielu rzeczach nie chce nawet myśleć, nie może brać tak wszystkiego do siebie, bo inaczej by zwariował. Kocha to co robi i oddaje temu całe swoje serce.
Kiedy miał trzydzieści lat niestety dotknęła go tragedia – jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym. Pijany kierowca wjechał w nich, kiedy ci jechali do niego na urodziny, więc ta data jest dla niego radosna, a jednocześnie smutne. Musiał również trochę przemeblować swoje życie, aby zająć się dziadkami. Było mu ciężko to pogodzić, więc trochę wycofał się z życia prywatnego i tymczasowo mieszkał u dziadków, ale zmieniło się to kiedy oboje zdecydowali się na pójście do domu opieki, a on odzyskał swoje życie, jednak jest u nich bardzo często. Niestety dziadek choruje na Alzheimera i powoli zapomina kim jest Phatsa.
Ciekawostki
- Uwielbia jazdę konną. Zaraziła go tym jego mama, która cale swoje życie pracowała w stadninie. Po śmierci mamy na chwile zrezygnował, ponieważ sprawiało mu to za dużo bólu, ale wrócił do tego jakiś czas temu.
- Rodzice zginęli w wypadku samochodowym, kiedy Phatsa miał trzydzieści lat, jechali na jego urodziny. Mocno to przeżył.
-Jego rodzina wyznaje chrześcijaństwo, ale Tori nie jest za bardzo religijny, kiedyś było inaczej, jednak długim czasie pracy jako strażak zwątpił w to. Widział krzywdy niewinnych ludzi i to nie miało niczego z miłosierdziem.
- W jego domu zawsze mówiło się po tajsku, chyba, że przychodził do nich ktoś z zewnątrz to wtedy używano angielskiego. Jego rodzina zawsze była otwarta na ludzi, gościnna. Taki właśnie jest Phatsa. Lubi przyjmować gości i zawsze przygotowuje coś pysznego.
- Kocha zwierzęta, kiedy ma czas pomaga w schronisku. Ma również w domu dwa mieszańce dość pokaźnych rozmiarów. Znalazł je podczas jednej akcji. Są to suczki – Coral i Rose, są wielkimi Przytulankami. Tylko ich rozmiar robi wrażenie na początku, ale kiedy się je pozna to okazują się wielkimi szczeniakami.
- Jest pozytywnym i uśmiechniętym człowiekiem, prywatnym na ludzi, chociaż przy pierwszym spotkaniu robi wrażenie mruka oraz zamkniętego, ale to mylne wrażenie! Co poradzi, że ma resting bitch face i jest wielki i dobrze zbudowany? No nic.
- Wielbiciel kryminałów oraz podcastów kryminalnych. Nie ma dla niego znaczenia w jakiej formie – książka, wyżej wspomniany podcast, ebook czy audiobook.
- Potrafi pisać obiema rękami. Nauczył się tego za dzieciaka z nudów.