
data i miejsce urodzenia
17/12/2004, Toronto, Kanada
zawód
student wychowania fizycznego / z pasji sportowiec specjalizujący się w FMX
miejsce pracy
hale widowiskowe / stadiony / eventy plenerowe
orientacja
heteroseksualna
dzielnica mieszkalna
york mills
pobyt w toronto
od urodzenia
umiejętności
- znajomość tricków FMX, co skutkuje umiejętnością wybitnej kontroli nad motocyklem w powietrzu
- od dziecka razem z matką oraz ojcem odwiedzał lodowiska, więc bardzo dobrze jeździ na łyżwach
- bardzo dobrze gotuje, a w szczególności świetnie radzi sobie z grillem oraz przyrządzaniem mięsa, choć z reguły wszystko robi intuicyjnie, rzadko kiedy korzystając z przepisów
- uzyskał zarówno pełne prawo do jazdy samochodem (Class G), jak i pełne uprawnienia motocyklowe (Class M)
słabości
- rozrzutność wynikająca z uprzywilejowania i dorastania w dostatku, sprawiły, że kompletnie nie rozumie wartości pieniądza, co doprowadza także do braku dbałości o przedmioty;
- ma trudności z długoterminowym planowaniem, częściej myśli o natychmiastowych korzyściach lub rzeczach, które dzieją się w danym momencie, wobec tego nie zastanawia się i ciężko jest mu określić, gdzie chcę być za pięć lat
- ma problem z regularnym snem, ogólnie ma złe nawyki, jeśli chodzi o kładzenie się do spania. Podróże, treningi oraz studia spowodowały, że jego rytm dobowy jest mocno rozregulowany.
Jordan urodził się i wychował w Toronto w mieście, w którym sport stanowi istotny element kultury kanadyjskiej, i w rodzinie, w której sportowa tradycja obejmuje kilka pokoleń. Jego ojciec od najmłodszych lat, aż po sportową emeryturę zawodowo grał w hokeja, matka zaś równie długo reprezentowała Kanadę w łyżwiarstwie figurowym. Talent, pasje i sukcesy pochodziły jednak z jeszcze dalszej generacji, bowiem dziadkowie Jordana także mieli własne doświadczenia związane z aktywnością fizyczną. Nie inaczej było z rodzeństwem. Każde z nich w pewnym momencie próbowało swoich sił w różnych dyscyplinach, choć nie każde zamierzało wiązać przyszłość ze sportem. Żadne z nich nigdy nie miało narzuconej i wyznaczonej jednej, konkretnej drogi. Można było próbować, zmieniać zdanie, rezygnować, po czym, jeśli pojawiały się chęci, zaczynać od nowa. Jordan wyjątkowo chętnie korzystał z tej możliwości. Z początku wydawało się to całkiem oczywiste, że pójdzie w ślady ojca, w tym też celu chodził do niezależnej szkoły sportowej, ukierunkowanej na hokej. Jako że Jordan od zawsze miał nadmiar energii i próby wyczerpania tych sił w hokeju stawały się coraz trudniejsze, szukał innych dyscyplin, w których mógłby dać upust swoim emocjom. Pierwszym sposobem była deskorolka, zwykła jazda na niej dość szybko jednak przestawała mu wystarczać, zatem zaczął naukę trików, poznał rampy, ale i to z czasem przestało go zadowalać. Wobec tego przerzucił się na hulajnogę wyczynową, która dawała mu nowe możliwości, przynajmniej na chwilę. Jordan szybko wciągnął się w ten świat, ale schemat zaczął się powtarzać. I tak miał z wieloma rzeczami, uczył się ich, rozwijał się w nich, przesuwając coraz to bardziej własne granice — a kiedy dochodził do momentu, w którym zaczynał czuć się zbyt pewnie, niemal natychmiast szukał czegoś następnego. Potrzebował czegoś bardziej ekscytującego, czegoś, co pozwoliłoby mu zaspokoić tę silną potrzebę szukania mocnych wrażeń. Tak pojawił się motocross. Początkowo to znowu była jedynie kolejna pasja. Coś, czego chciał spróbować, zanim — być może — znudzi mu się i zmieni to na następną rzecz. Motocross, a bardziej jego odłam, jakim jest FMX, stał się strzałem w dziesiątkę, był tym, czego szukał we wszystkich tych innych dyscyplinach. Jordan wychowywał się w bardzo zamożnej rodzinie, więc ograniczenia finansowe praktycznie nie istniały, zwłaszcza jeśli chodziło o rozwijanie zainteresowań. Od najmłodszych lat miał dostęp do dobrego sprzętu, trenerów, czy odpowiednich miejsc treningowych. FMX nie był jednak na rękę rodzicom Jordana, nie ze względu na wydatki, a bardziej obawy, jakie wywoływał w nich ten sport. Pojawiały się więc próby przekonania go, by potraktował to bardziej rekreacyjnie. Upartość Jordana nie pomagała im jednak w tym, aby go od tego odwieźć, dlatego postanowili zadbać o to, aby zapewnić mu możliwie najlepsze i najbezpieczniejsze warunki do uprawnia tego spotu, z którym po dzisiaj Jordan się nie rozstał. Studia nie były jego pomysłem, to raczej decyzja rodziców, która stanowi dla niego swego rodzaju piętę achillesową. Znalezienie czasu na to, aby faktycznie usiąść do materiału, jest trudne, tym bardziej że Jordan ze swoim charakterem szuka jednak czegoś bardziej rozrywkowego, niż nauka.
zgoda na powielanie imienia
tak
zgoda na powielanie pseudonimu
tak
Zgody MG
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
tak
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak