ODPOWIEDZ
28 y/o
For good luck!
178 cm
Rezydentka Chirurgii Mount Sinai Hospital
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji3 os
czas narracjiPrzeszły
postać
autor

/#6 - Ubiór

Grace mając kilka dni wolnego postanowiła nieco zagospodarować sobie nieco te dni żeby nie spędzić je na zwykłym leżeniu w domu. Pomimo tego, że miała wolne nie znosiła nic nie robić, dla niej w tym momencie była to totalna strata, dlatego też postanowiła, że napiszę do Audrey aby wybrały się na plażę, oczywiście zapomniałam jej wspomnieć o tym, że to będzie plaża nudystów. No cóż będzie miała niespodziankę. Cóż zapraszając ją tutaj Grace nie spodziewała się, że Audrey postanowi jeszcze kogoś na ich wypad zaprosić, dlatego kiedy przed samym przyjściem napisała jej, że nie będzie sama jej oczy mimowolnie się powiększyły. - No to będzie ciekawie. - Pomyślała sobie kiedy przyszła na plaże, weszła na nią i rozłożyła sobie leżak i usiadła na nim zastanawiając się kiedy przyjdą, w sumie nie mając na co czekać zaczęła się rozbierać.
Na razie postanowiła, że rozbierze się tylko na strój kąpielowy, ale z ubiegiem czasu na pewno pójdzie to w dalsze tory, szczególnie, jeżeli wypiłaby sobie trochę drinków, które zresztą wyjęła z torby, która stała przy jej nogach. Grace kiedy szła na plaże lubiła być przygotowana na kilka ewentualności, czyli jedzenie, picie, drinki a nawet apteczka pierwszej pomocy, jako lekarz wiedziała, że w takich miejscach jak to zdarzają się takie wypadki, o których zwykły człowiek nie pracujący w medycynie nawet by sobie nie pomyślał, już nie jednokrotnie przywożono do nich pacjentów którzy mieli wypadki właśnie na plaży. Spojrzała na telefon i napisała szybką wiadomość, po czym schowała go do torby kładąc się na leżaku, zamknęła oczy i zaczęła się opalać.

Audrey LeBlanc
Emmett Lapointe
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
24 y/o
Welkom in Canada
170 cm
Studentka medycyny | Pielęgniarka Mount Sinai Hospital
Awatar użytkownika
Woah, woah
The summer's not hot without you
Woah, woah
The summer won't start without you
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona | jej
typ narracji1 osobowy
czas narracjiteraźniejszy
postać
autor

Byłam w totalnym szoku, że Grace to nam zaproponuje. No dobra dla mnie, ale Emmet sam się zgodził na te dodatkowe wspólne wyjście. No i połączyło to się jakoś z Grace. Nie jestem pewna, czy on za nią przepada, ale oznajmiłam mu o niej. Nie pamiętam, co dokładnie powiedział, ale znając jego pewnie coś mruknął pod nosem w moją stronę.
— Mam nadzieję, że Grace niczego nie odwali. Ona bywa czasem szalona — Zwróciłam na to jego uwagę, kiedy kierowaliśmy się stronę wyznaczonego miejsca spotkania. No nie wierzę. Naprawdę ta plaża? Dwa razy sprawdziłam lokację, która ona mi wysłała. Przecież nie będę paradować z gołym ciałem po plaży. Za bardzo siebie szanuję, no i babcia mówiła, aby takie rzeczy, zachować dla swojej połówki. Nie ma opcji, że się rozbiorę i będę paradować nago. Nie złamię mojego postanowienia, które sama po słowach babci sobie powiedziałam. Może ona lubi pokazywać swoje ciało dla innych, ale ja nie. Ścisnęłam nos z zirytowania. Naprawdę Grace teraz odwaliła. — Nie wiedziałam, że ona wpadnie na taki pomysł — Przeprosiłam już z góry Emmetta, on chyba też się tego nie spodziewał. A może tak? Sama nie wiem, nie czytam mu w myślach. Ścisnęłam mocniej ramiączko torby i trzeba jednak iść w stronę mojej siostry. Kiedy ją znalazłam, stanęłam tak, aż zabrałam jej słońce. Na mojej twarzy widać teraz wielkie niezadowolenie z tego wszystkiego. Niech ona o tym wie, mam nawet teraz gdzieś, że ludzie mogą na nas dziwnie patrzeć.
— Grace zwariowałaś? Nie mam zamiaru chodzić nago. Dobrze wiesz, że ja trzymam się swoich zasad — Syknęłam zirytowana w stronę siostry. Matka pewnie też nie będzie zadowolona, że jej córki są w takim miejscu. Mam też nadzieję, że ona się o tym wszystkim Niedowie. Raczej nie chcę słuchać narzekań i pogadanki o tym, jak bardzo jestem nieodpowiedzialna przez Grace. Zamknęłam oczy, policzyłam do pięciu i zajęłam wolny leżak. Zdjęłam ubrania, ale zostałam tylko w stroju do kąpieli.
— Róbcie co chcecie, ale nie zdejmę tego — Sięgnęłam po książkę i zaczęłam ją czytać.

Grace LeBlanc Emmett Lapointe
moonlight_13
Wykorzystywanie AI w postach, pospieszanie co do odpisu. Resztę można wspólnie obgadać.
24 y/o
For good luck!
185 cm
Hokeista University of Toronto
Awatar użytkownika
„Nie muszę być najlepszy od razu. Wystarczy, że każdego dnia jestem bliżej miejsca, do którego inni nawet nie próbują dotrzeć.”
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiOn, jego
typ narracji1 osoba
czas narracjiPrzeszły
postać
autor

005. Sun, Lake and No Clothes | Outfit
Początkowo, gdy Audrey powiedziała mi, dokąd właściwie zmierzaliśmy, to myślałem, że robiła sobie ze mnie żarty. Szybko jednak zrozumiałem, że tym razem naprawdę nie miała z tym nic wspólnego.
- Czyli twoja siostra zaprosiła nas na plażę nudystów i uznała, że najlepiej będzie pominąć ten jeden drobny szczegół? Zajebiście - skomentowałem, patrząc na Audrey z rozbawieniem. - Muszę przyznać, że coraz bardziej ją szanuję za umiejętność tworzenia chaosu. LOL.
Tak właściwie, to sama lokalizacja jakoś mi specjalnie nie przeszkadzała. Nie byłem osobą, która miała problem ze swoim ciałem, a lata spędzone w szatniach skutecznie pozbawiły mnie jakiegokolwiek skrępowania w podobnych sytuacjach. Poza tym skoro już tutaj przyszedłem, to nie zamierzałem zgrywać cnotki niewydymki.
Gdy dotarliśmy na miejsce, to rzuciłem torbę obok jednego z leżaków i spojrzałem na Audrey. - Przecież nikt ci nie każe się rozbierać. Możesz siedzieć w tym stroju do samego zachodu słońca. Ja natomiast zamierzam skorzystać z pełnego pakietu - odpowiedziałem, puszczając jej przy tym oczko.
Uśmiechnąłem się pod nosem, po czym bez większego zastanowienia zdjąłem koszulkę, spodenki, a następnie również kąpielówki. Nie robiłem z tego żadnego przedstawienia. Po prostu złożyłem ubrania i odłożyłem je na torbę, jakbyśmy znajdowali się na zwykłej plaży.
- I zanim zaczniesz mnie oceniać, to przypominam ci, że to ty mnie tutaj przyprowadziłaś - dodałem z rozbawieniem.
Usiadłem na leżaku i przeciągnąłem się, wystawiając twarz w stronę słońca. Cala sytuacja była dla mnie bardziej zabawna niż stresująca. Szczególnie, że już po drodze Audrey wyglądała tak, jakby przejechał ją pociąg. Pewnie bała się tego, jak zareagowałaby jej matka, gdyby się dowiedziała gdzie byliśmy. Ale z drugiej strony, kto miałby jej o tym powiedzieć.
- Wiesz co? Myślę, że powinnaś być trochę bardziej spontaniczna. Nie mówię od razu o zdejmowaniu stroju. Na początek możesz chociaż odłożyć tę książkę i udawać, że dobrze się bawisz.

Grace LeBlanc Audrey LeBlanc
Monsieur Morrible
Nie lubię nadmiernego poganiania o posty :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Summer by the Lake”