ODPOWIEDZ
30 y/o
For good luck!
173 cm
⛧ demonolog od siedmiu boleści — okadza meble w paradokumentach ⛧
Awatar użytkownika
Demons? The scariest ones — that I've met so far — are ghosts of pure capitalism and humanity's stupidity driving the success of Labubu.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjifantastyczny
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Yonaka Levin
AYAKA MIYOSHI
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
06/06/1996, Havelock, Kanada
zaimki
ona/jej
zawód
demonolog, osobowość internetowa
miejsce pracy
salon ezoteryczny "LaVoodoo"
orientacja
biseksualna
dzielnica mieszkalna
The Junction
pobyt w toronto
od dwunastu lat
umiejętności
Psychologia, demonologia, symbolika religijna, analiza zachowań, dedukcja, przesłuchiwanie/wywiad, czytanie ludzi, improwizacja, manipulacja, blef, wystąpienia medialne, podstawowa mechanika, hydraulika, naprawy domowe, rolnictwo
słabości
Przeciętna sprawność fizyczna, nadmierny sceptycyzm, protekcjonalność, sarkazm, upór, niechęć do proszenia o pomoc, pracoholizm, finansowy pragmatyzm, łatwość prowokowania, obsesja na punkcie niewyjaśnionych spraw, brak planu na sytuację, w której paranormalne wyjaśnienie okaże się prawdziwe
CZY DEMONOLOŻKA NAJPIERW SPRAWDZA BEZPIECZNIKI?
[Fragment odcinka 42 z kanału "Dark North Paranormal", YouTube]


Jeżeli oglądacie nasze materiały od początku, wiecie, że Yonaka Levin ma jedną zasadę — nie zaczynamy od pytania: "Czy to duch?". Zaczynamy od pytania: "Czy ktoś ostatnio sprawdzał instalację?".
W świecie internetowych łowców duchów Yonaka Levin zajmuje dość osobliwe miejsce. Nie jest medium. Nie jest egzorcystką. Nie twierdzi, że widzi zmarłych. Nie ma nawet szczególnej wiary w to, że demony istnieją, a mimo to od kilku lat regularnie pojawia się w materiałach poświęconych zjawiskom paranormalnym. Najczęściej jako ta osoba, która... psuje atmosferę.
Kiedy reszta ekipy słyszy kroki na piętrze, Yonaka sprawdza belki stropowe. Gdy kamera rejestruje anomalię, koryguje ustawienie źródła światła. Jeśli ktoś twierdzi, że słyszy głos zmarłej żony, Yonaka pyta, czy w domu nie ma problemów z wentylacją. A gdy wszyscy zaczynają mówić o opętaniu, ona najczęściej siedzi gdzieś z boku, wertując dokumentację i mrucząc pod nosem: "Nie mówię, że to niemożliwe. Mówię, że mamy siedem znacznie głupszych możliwości, które należy wykluczyć najpierw..."


PYCHA
[Fragment filmu "WE SPENT THE NIGHT IN CANADA'S MOST HAUNTED HOUSE"]


Dom miał wszystko, czego potrzebowała dobra historia: ponad sto lat, stare fotografie, samotną lokalizację, śmierć poprzedniego właściciela, skrzypiące podłogi, drzwi, które miały otwierać się same i aktualnego landlorda przekonanego, że budynek "nie chce nikogo nowego".
Ekipa przez kilka godzin nagrywała odgłosy dochodzące z piętra. Yonaka milczała. Kiedy reszta przygotowywała kamery do nocnego czuwania, ona zaczęła oglądać framugi drzwi. Potem ściany i podłogę. Wreszcie poprosiła operatora o pomoc przy odsunięciu starego regału. Za nim znajdowała się długa szczelina.
Kilka godzin później znaleziono przyczynę. Dom nierównomiernie osiadał. Konstrukcja pracowała przy zmianach temperatury, a drgania instalacji przenosiły się po całym budynku. Drzwi naprawdę mogły otwierać się same. Obrazy naprawdę mogły spadać ze ścian. A odgłosy naprawdę przypominały kroki.
Ducha nie znaleziono. Znaleziono za to właściciela, który od dawna wiedział o problemach konstrukcyjnych.

Właściciel: "Czyli twierdzi pani, że cały ten czas niczego tu nie było?"
Yonaka: "Nie. Twierdzę, że cały ten czas był tu dom."

CHCIWOŚĆ
[Egzorcyzm za pięć tysiecy dolarów!!!]


W tej sprawie Yonaka sama nie jest szczególnie dumna ze swojego zachowania. Właściciel pewnej starej kamienicy twierdził, że budynek został "skażony przez obecność" Lokatorzy słyszeli głosy, na ścianach miały pojawiać się symbole a kamery rejestrowały dziwne sylwetki.
Yonaka wiedziała, że większość materiału została zmanipulowana. Wiedziała też, dlaczego. Właściciel chciał pozbyć się jednego z lokatorów, który odmówił opuszczenia mieszkania. Mimo wszystko przyjęła zlecenie. Za pięć tysięcy dolarów odprawiła rytuał. Zapaliła świece, rozsypała sól, odmówiła kilka modlitw, a następnego dnia przekazała całą dokumentację prawnikowi lokatora. Pieniądze zatrzymała.

[Podcast „The Unexplained North”]
Prowadzący: "Czy Yonaka oszukała właściciela?"
Gość: "Tak."
Prowadzący: "Czy właściciel próbował oszukać lokatora?"
Gość: "Tak."
Prowadzący: "Czy Yonaka uważa, że jest z tego powodu niewinna?"
Gość: "Nie."
Prowadzący: "Czy ją to obchodzi?"
Gość: "Prawdopodobnie też nie."

NIEUMIARKOWANIE
[Ten dom pożera ludzkie dusze?!]


Rodzina była przekonana, że coś mieszka w ich domu. Dzieci budziły się w nocy, rodzice cierpieli na bóle głowy a w jednym z pokoi było zawsze duszno. Z piwnicy dochodził dziwny zapach. Z kolei najmłodsza córka twierdziła, że słyszy głos swojej zmarłej babci. Ekipa paranormalna była zachwycona. Potem Yonaka przyniosła detektor...
Prowadzący: "Yonaka, naprawdę myślisz, że to może być…"
Yonaka: "Tak."
Prowadzący: "Demon?"
Yonaka: "Tlenek węgla."
Urządzenie zaczęło alarmować. Uszkodzony piec. Problemy z wentylacją. Rodzinę trzeba było wyprowadzić. Yonaka odmówiła dalszego nagrywania, dopóki nie pojawiły się odpowiednie służby.
"Możemy nakręcić resztę programu jutro. Dzisiaj najważniejsze jest, żeby nikt nie umarł dla waszych wyświetleń."

ZAZDROŚĆ
[Druga córka]


Pewna młoda kobieta zaczęła widywać w lustrze swoją zmarłą siostrę. Nie zawsze. Czasami tylko kątem oka. Czasami odbicie miało siniaki, innym razem wyglądało na starsze. Rodzina była przekonana, że zmarła próbuje nawiązać kontakt.
Yonaka przez kilka dni nie zajmowała się lustrem. Poświęciła uwagę dziewczynie. Zaczęła rozmawiać z rodziną. Po długich dyskusjach w końcu wyszło na jaw, że zmarła siostra przez całe życie była traktowana jako ta "lepsza, ładniejsza, mądrzejsza i bardziej lubiana". Po śmierci stała się niemal świętą w oczach rodziców.
Yonaka zapytała tylko: "A kiedy ostatnio ktoś zapytał, czego ty potrzebujesz?"
Sprawa miała racjonalne wyjaśnienie. Prawie.
Jedno z nagrań rzeczywiście pokazuje odbicie poruszające się z minimalnym opóźnieniem. Yonaka nigdy nie uznała tego za dowód na obecność ducha. Nigdy też nie twierdziła, że potrafi wyjaśnić nagranie.

"Rozwiązałam problem tej dziewczyny. Nie rozwiązałam problemu tego filmu."
GNIEW
[Nieistniejący kult]


Wyobraźcie sobie krajobraz: kości zwierząt, świece, fotografie, symbole na ścianach, nazwy demonów, fragmenty modlitw. Media natychmiast zaczęły mówić o sekcie działającej przy granicy Havelock. Policja była ostrożniejsza.
Yonakę wezwano jako konsultantkę podczas jesiennych zbiorów dyni hokkaido na jej rodzinnej farmie. Nie miała ustalić, czy demon rzeczywiście istniał, tylko powiedzieć, co próbował powiedzieć sprawca. Przez kilka godzin analizowała materiały. Część symboli pochodziła z chrześcijańskiej demonologii, inne z zupełnie innych tradycji oscylujących wokół kabały. Niektóre zostały błędnie przepisane, kilka celowo zmieniono.
W końcu Yonaka powiedziała: "To nie jest rytuał. Raczej wiadomość, ale nie wiem, do kogo zaadresowana..."
Sprawca nie próbował przywołać demona, tylko przestraszyć konkretną osobę. Symbolika posłużyła za narzędzie zemsty. Dla policji była to wartościowa ekspertyza. Dla środowiska paranormalnego — moment, który znacząco zmienił postrzeganie Yonaki. Po raz pierwszy przestała być tylko „dziewczyną z YouTube'a, która mówi, że duchów nie ma”. Stała się kimś, do kogo można było rzeczywiście zadzwonić, kiedy symbolika paranormalna zaczynała pojawiać się w prawdziwej sprawie kryminalnej.


LENISTWO
[Siedem lat marazmu, siedem lat nawiedzania]


Starsze małżeństwo żyło w przekonaniu, że ich dom nawiedza duch przez siedem lat. Siedem lat kroków, płaczu i stukania w ścianach. Siedem lat zimnych przeciągów i kolejnych wizyt egzorcystów.
Yonaka weszła do budynku. Zeszła do piwnicy. Potem weszła na dach. Po kilku minutach wróciła na ganek.

"Państwo nie potrzebują egzorcysty. Wy potrzebujecie dekarza i to już. Na gwałt. Zanim strop się zawali."


Przeciekający dach, mokra izolacja i pleśń na butwiejących deskach nośnych. Mnóstwo pleśni... Uszkodzona wentylacja, zwierzyna na poddaszu, dźwięki z ulicy przenoszone przez chorą konstrukcję — małżeństwo zapłaciło Yonace za „oczyszczenie domu”, a ona większość pieniędzy przeznaczyła na naprawy.
Sam rytuał również odprawiła.
"Nie dlatego, że wierzę, że coś wygoniłam. Dlatego, że oni wierzą w spokój ducha. Niech będzie spokojny... i suchy."



⛧POŻĄDANIE
[Pokój 04]



To sprawa, która do dziś powraca w każdym materiale o Yonace: Motel Brown Creek na rozdrożu w kierunku Montrealu. Pokój numer cztery. Legenda o kobiecie, która miała umrzeć i pojawiać się przy łóżku kolejnych gości.
Yonaka znalazła rozwiązanie niemal wszystkiego: dziwnego zapachu perfum, odbicia w lustrze, mrugające światła, uszkodzoną kamerę, ślady na szybie, problemy z instalacją. Wszystko. Prawie.
O godzinie 03:14 kamera zarejestrowała otwierające się drzwi łazienki. Nikogo tam nie było. Obraz zniknął. Kiedy wrócił, na lustrze znajdował się świeży odcisk dłoni. Nie znaleziono mechanizmu ani śladów manipulacji.
Yonaka nigdy nie nazwała tego duchem, ale nie nazwała tego również oszustwem.

Dziennikarz: "Co wydarzyło się w pokoju numer cztery?"
Yonaka: "Nie wiem."
Dziennikarz: "Ale jest pani demonolożką.”
Yonaka: "To nie znaczy, że mam odpowiedź na wszystko."

EGZORCYSTA
[Fałszywka?]


Nie wszystkie sprawy Yonaki były jednak związane z rurami, pleśnią i wadliwą instalacją. Jedna z nich dotyczyła prawdziwego egzorcyzmu... a przynajmniej tak miało być.
Pewna rodzina z Toronto była przekonana, że ich córka została opętana. Miała mówić głosami i językami, których wcześniej nie znała, powtarzać modlitwy wspak i reagować agresywnie na widok dewocjonaliów. Miała również wiedzieć rzeczy, których — zdaniem rodziny — nie mogła znać.
Do domu wezwano człowieka przedstawiającego się jako ojciec Michael Croft. Yonaka została poproszona o udział w rytuale jako konsultantka przez kuzynkę opętanej, która odezwała się do ekipy łowców duchów współpracujących z nią od czasu do czasu. Tym razem nie żartowała. Nie sprawdzała instalacji i nie wyciągała miernika. Siedziała cicho, obserwowała. Religia była częścią jej wychowania. Jej rodzina traktowała ją poważnie i Yonaka również — w granicach rozsądku. Dlatego kiedy mężczyzna rozpoczął modlitwę, pozwoliła mu działać. Do momentu, w którym coś jej nie pasowało...

Yonaka: "Gdzie przyjmował ksiądz święcenia?"
Ojciec Croft: "To nie ma teraz znaczenia."
Yonaka: "Dla mnie ma."
Sprawdziła nazwisko. Nie było go w dokumentach diecezji. Figurowało natomiast w dokumentach seminarium, jako nazwisko byłego seminarzysty. Nigdy nie otrzymał święceń. Nie był księdzem. Nie zdał egzaminu. Nie dostał przychylności Watykanu i nie został egzorcystą. Nie miał prawa przeprowadzać świętych rytuałów. Co gorsza, Yonaka odkryła, że mężczyzna przez lata wykorzystywał swoją wiedzę do zarabiania na przerażonych rodzinach. Pobierał pieniądze za "oczyszczanie" i mówił, że "to opłata kościelna — co łaska". Podsuwał klientom informacje. Manipulował zachowaniem swoich ofiar. Celowo wzmacniał objawy, które później przedstawiał jako dowód opętania.
[Fragment nagrania #7 —Toronto, Nawiedzanie w Domu Hacksley'ów]
Ojciec Croft: "Pani nie wierzy w Boga."
Yonaka: "To nie ma nic do rzeczy."
Ojciec Croft: "Więc dlaczego pani tu jest?"
Yonaka: "Bo oni wierzą."
Mężczyzna oskarżył ją o brak szacunku dla wiary. Sprawa została przekazana policji, a Yonaka po raz pierwszy w swojej karierze naprawdę przestała żartować. Nie dlatego, że ktoś udawał egzorcystę. Dlatego, że wykorzystał coś, co dla niej samej miało znaczenie.


⛧⛧⛧


"ONA TEŻ JEST KANCIARĄ!!!"
[TikTok — @MaraTheMedium]
Yonaka Levin wyśmiewa ludzi wierzących w duchy, a sama sprzedaje kryształy i rytuały w swoim sklepie. Hipokryzja.

[Odpowiedź — @RationalNorth]
Sprzedaje kryształy. Nie twierdzi, że mają magiczną moc.

<<[Odpowiedź]
To po co je sprzedaje?

<<<Yonaka, przypięty komentarz:
Bo ludzie je kupują.



"NIE OKANTUJĘ STARSZYCH LUDZI"

To jedna z niewielu zasad, których Yonaka przestrzega bez wyjątku. Jeżeli przyjeżdża do starszego małżeństwa, które naprawdę wierzy, że jego dom jest nawiedzony, nie wykorzystuje tego dla pieniędzy. Jeżeli znajduje przyczynę problemu — naprawia ją. Rurę. Izolację. Dach. Wentylację. Instalację elektryczną. Cokolwiek trzeba. Potem odprawia rytuał — nie dlatego, że wierzy w jego skuteczność. Dlatego, że dla tych ludzi rytuał jest częścią rozwiązania.
[Fragment wywiadu dla "Paranormal Investigators Union"]

Prowadzący: "Czy to nie jest oszustwo?"
Yonaka: "Oczywiście, że jest."
Prowadzący: "Ale jeśli starsza kobieta przez trzy miesiące nie spała, bo wierzyła, że jej zmarły mąż wrócił do domu, a ja naprawię jej rurę, zapalę świecę i dzięki temu pierwszy raz od miesięcy zaśnie spokojnie… "
Yonaka: "To naprawdę chce pan być tym człowiekiem, który stanie nad jej łóżkiem i powie: proszę pani, to była hydraulika, nie demon?"

"LA VOODOO"

Jej sklep jest równie ważnym elementem legendy Yonaki, jak jej działalność paranormalna. LaVoodoo. Nazwa jest żartem. W środku znajdziemy wszystko, czego można spodziewać się po sklepie ezoterycznym: świece, kadzidła, kryształy, karty, talizmany, amulety, książki i różnego rodzaju przedmioty mające rzekomo chronić przed złymi energiami.
Yonaka nie udaje, że posiada nadnaturalne moce. Nie zamierza również przestać sprzedawać rzeczy, które ludzie lubią kupować. Za sklepem znajduje się jej właściwe biuro. Tam trafiają akta, nagrania, dokumentacja, sprzęt pomiarowy i książki dotyczące psychologii, religii, symboliki, demonologii i folkloru.


"KOBIETA W STAREJ TOYOCIE"

Jeżeli ktoś zna Yonakę tylko z internetu, prawdopodobnie rozpozna ją po samochodzie. Toyota Crown „Kujira”, 1971. Dawna taksówka. Duża, stara i absurdalnie paliwożerna — gdyby administracja Białego Domu usłyszałby o tym, ile mieści w sobie ropy, prawdopodobnie ogłosiliby samochód pięćdziesiątym pierwszym stanem. W środku znajduje się sprzęt do śledztw, narzędzia, kamery, mierniki, latarki i wszystko, co może się przydać podczas kolejnej wizyty w "nawiedzonym" domu.
Yonaka nauczyła się naprawiać rzeczy na rodzinnej farmie. Nie widzi powodu, żeby wyrzucać coś tylko dlatego, że jest stare.

"Jak działa, to działa. Po co drążyć?"
— prawdopodobnie najlepsze podsumowanie jej samochodu i jej samej

"KIM JEST YONAKA LEVIN?"
Poza kamerami Yonaka ma trzydzieści lat i zdecydowanie mniej paranormalne życie, niż sugerowałaby jej reputacja. Jest najstarszym dzieckiem w pięcioosobowej rodzinie. Jako jedyna została adoptowana, gdy miała trzy latka. Dorastała na farmie w Havelock, gdzie rodzina Levinów uprawia warzywa i owoce sprzedawane później na farmerskich targach.
Od dziecka znała ciężką pracę. Znała ziemię. Znała rośliny. Znała narzędzia. Znała podstawowe naprawy. I znała rodzinę, w której religia była czymś rzeczywistym, nawet jeśli nie wszyscy członkowie postrzegali ją w identyczny sposób. To właśnie tam nauczyła się szacunku do cudzej wiary. Nie nauczyła się natomiast ślepego przekonania, że każda niewytłumaczalna rzecz musi mieć nadnaturalne źródło.



"PSYCHOLOG CZY DEMONOLOG?"
Yonaka ukończyła psychologię, a później zaczęła rozwijać wiedzę dotyczącą symboliki religijnej, demonologii, folkloru i kultów. Zainteresowanie tymi dziedzinami nie wynikało z wiary w demony — wprost przeciwnie, chciała zrozumieć ludzi. Dlaczego widzą duchy? Dlaczego wierzą w opętanie? Dlaczego pewne symbole wywołują strach? Dlaczego człowiek w określonych warunkach potrafi zobaczyć coś, czego nie widzi nikt obok? I dlaczego czasami człowiek potrzebuje, żeby jego doświadczenie było paranormalne?


"A POTEM ÓSMEGO DNIA BÓG DAŁ LUDZIOM INTERNET...!"
Najpierw konsultacje. Potem YouTube. Podcasty i paradokumenty. Zaproszenia do niszowych programów po północy i konsultacjach. Yonaka szybko odkryła, że jej największym atutem jest to, że nie pasuje do reszty.
W świecie ludzi przekonanych, że każdy cień jest duchem, była tą, która pytała o źródło światła. W świecie egzorcystów pytała o dokumenty. W świecie demonologów pytała o historię symbolu. W świecie łowców duchów pytała:

„A co, jeśli to po prostu... rura?”
— i właśnie dlatego zaczęto ją zapraszać coraz częściej.
"JEDNA RZECZ, KTÓREJ NIE POTRAFI WYJAŚNIĆ"
Yonaka ma jednak własny wyjątek. Jako dziecko, jeszcze na farmie, usłyszała, jak ktoś woła ją po imieniu. Głosem jednego z rodziców. Poszła za nim, lecz nikogo nie znalazła. Kiedy wróciła, wszyscy byli w domu. Nikt jej nie wołał.
Przez lata znalazła dziesiątki możliwych wyjaśnień. Echo. Akustyka. Pomyłka. Pamięć. Sugestia. Dziecięca wyobraźnia. Każde jest możliwe. Żadne nie składa się idealnie w całość. I właśnie dlatego Yonaka nigdy nie mówi, że duchy nie istnieją.

"Nie mam dowodu, że istnieją. Mam nadzieję, że kiedyś się dowiem. Ale najlepiej po śmierci. Mam jeszcze raty za samochód!"
— mówi, kiedy ktoś pyta, czy wierzy, że po drugiej stronie coś może być.

zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
niski
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
nie
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
nie
Ostatnio zmieniony czw sie 27, 2026 12:26 am przez Yonaka Levin, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
tell me your name, demon!
pliz, bez grafomanii
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Yonaka Levin
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia skarbonki, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
ODPOWIEDZ

Wróć do „ladies”