ODPOWIEDZ
33 y/o
For good luck!
185 cm
inwestor / filantrop w jego posiadłość
Awatar użytkownika
But there’s no such thing as free. There are only different and more horrible ways to be enslaved.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracji3. os. l. poj.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Elijah Nightingale
Cheng Chang Fan
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
14.07.1993 | Tajpej, Tajwan
zaimki
on/jego
zawód
inwestor / filantrop
miejsce pracy
jego posiadłość
orientacja
biseksualna-aromantyczna
dzielnica mieszkalna
York Mills
pobyt w toronto
od ponad 10 lat
umiejętności
Czyta ludzi z precyzją, której nauczył się nie z ciekawości, lecz z konieczności – przez lata jego bezpieczeństwo zależało od tego, czy odgadnie cudzy nastrój, zanim zostanie mu on zakomunikowany. Dziś ta sama umiejętność pozwala mu w kilka minut ustalić, czego rozmówca naprawdę chce i co jest gotów za to oddać.
Ma wykształcenie ekonomiczne z jednej z najlepszych uczelni w Azji i wyjątkowe wyczucie rynku – potrafi ocenić wartość przedsięwzięcia szybciej niż zespół analityków, któremu płaci za to samo.
Mówi biegle po mandaryńsku, tajwańsku i angielsku, w tym ostatnim bez śladu obcego akcentu, nad czym pracował świadomie przez pierwsze lata w Kanadzie.
Ma nienaganne maniery i wyszkolony, uniwersalny urok, który sprawdza się przy każdej okazji – uczono go tego równie starannie, jak matematyki. Nie sprawia mu żadnej trudności prowadzenie rozmowy z ludźmi, którymi gardzi.
Gra na fortepianie na poziomie zawodowym. Nie usiadł do instrumentu z własnej woli ani razu, odkąd wyprowadził się z domu rodzinnego.
Posiada prawo jazdy, choć prawie z niego nie korzysta – ma kierowcę.
słabości
Nie potrafi zignorować sytuacji, nad którą nie ma kontroli. Reaguje na nią nie paniką, lecz chłodem i natychmiastowym działaniem, często nieproporcjonalnym do skali problemu – to reakcja wyćwiczona w domu, w którym utrata kontroli oznaczała przemoc.
Nie rozpoznaje przywiązania i nie umie go odwzajemnić. Ludzie w jego życiu dzielą się na przydatnych i nieprzydatnych, a on nie widzi w tym podziale niczego niepokojącego – co czyni go całkowicie odpornym na szantaż emocjonalny, ale też niezdolnym do zbudowania czegokolwiek trwałego.
Nigdy nie prosi o pomoc. Nawet gdy cena samodzielnego rozwiązania problemu jest wielokrotnie wyższa niż koszt wykonania jednego połączenia.
Bardzo źle znosi dotyk, na który się nie zgodził. Potrafi to ukryć, ale sprawne oko może to dostrzec.
Jego pewność siebie opiera się na przekonaniu, że jest sprytniejszy od wszystkich wokół. To przekonanie jest w większości uzasadnione – i właśnie dlatego, gdy w końcu okaże się błędne, nie będzie miał żadnego planu awaryjnego.
Nie potrafi odciąć się od rodziny. Comiesięczne telefony mógłby przestać odbierać w każdej chwili. Nigdy jednak tego nie zrobił.
1999
sześć lat
– Nie tak trzymasz pałeczki.
Dłoń matki poprawiła jego palce, jeden po drugim, i boleśnie przytrzymała je w miejscu przez dłuższą chwilę, jakby chciała mieć pewność, że zapamiętają ten kształt.
– Jeszcze raz.


✧ ✧ ✧

2000
siedem lat
– Kim chcesz zostać, kiedy dorośniesz?
Nauczycielka uśmiechała się zachęcająco. Reszta klasy krzyczała jedno przez drugie: strażakiem, piosenkarzem, lekarzem.
Elijah zastanawiał się dłużej, niż powinien, bo naprawdę nie wiedział, czego się od niego w tej sytuacji oczekuje. Nikt mu tego wcześniej nie powiedział.
– Będę tym, kim mam być – odpowiedział w końcu.
Klasa momentalnie ucichła. Nauczycielka przestała się uśmiechać.


✧ ✧ ✧

2010
siedemnaście lat
Wrócił o pierwszej w nocy. Nie pił, nie palił, nie zrobił absolutnie nic niestosownego – po prostu siedział z kolegami nad rzeką i patrzył na wodę, bo pierwszy raz w życiu nikt mu nie powiedział, o której ma być w domu.
Ojciec czekał w salonie ze zgaszonym światłem. Nie zasnął tej nocy. Policzek palił żywym ogniem.
Przez następne trzy tygodnie Elijah nie wyszedł z posiadłości ani razu. Rzadko na dobrą sprawę opuszczał swój pokój. Nauczyciele przyjeżdżali do niego. Nie zadawali pytań o powód.


✧ ✧ ✧

2013
dwadzieścia lat
– To dobra rodzina – powiedział ojciec, przesuwając zdjęcie w jego stronę. – Poznacie się w przyszłym miesiącu.
Elijah spojrzał na twarz dziewczyny, której nigdy wcześniej nie widział, i pomyślał, że wygląda na równie zmęczoną, jak on. Miał się jej oświadczyć. Im szybciej, tym lepiej. Wszystko było ustalone.
Nic jednak nie powiedział. Zdążył już się nauczyć, że milczenie wybrzmiewało jak zgoda, a ona kupowała mu czas.


✧ ✧ ✧

2014
dwadzieścia jeden lat
– Toronto w Kanadzie – powiedział ojciec tonem, który nie pozostawiał miejsca na sprzeciw. – Oddział sam się nie poprowadzi, a ty potrzebujesz czegoś, co nauczy cię odpowiedzialności.
Elijah skinął głową, spakował dwie walizki i wsiadł do samolotu, który miał go przywieźć z powrotem po dwunastu miesiącach.
Dopiero na miejscu, stojąc w pustym mieszkaniu bez jednego przedmiotu wybranego przez kogoś innego niż on sam, zrozumiał, co właśnie dostał. Wolność. Odległość dwunastu tysięcy kilometrów i strefę czasową, w której nikt nie sprawdzał, o której wraca do domu.
Kiedy nadszedł dzień powrotu, nie pojawił się na lotnisku.


✧ ✧ ✧

2015
dwadzieścia dwa lata
Formularz miał trzy strony. W rubryce z nowymi danymi wpisał angielskie słowo, które było bezpośrednim tłumaczeniem jego rodowego nazwiska, noszonego z dumą przez męskich członków jego rodziny przez ostatnie pięć pokoleń.
Urzędniczka nawet nie podniosła wzroku.
– Powód zmiany?
– Zawodowy – odpowiedział.
Wyszedł przed budynek i przez chwilę stał, czekając, aż cokolwiek poczuje. Nie poczuł.


✧ ✧ ✧

dziś
trzydzieści trzy lata
Telefon raz w miesiącu, zawsze w niedzielę, zawsze dokładnie przez piętnaście minut.
– Kwartał był dobry – zakomunikował ojciec.
Nie, czy jesteś zdrowy. Nie, że brakuje nam ciebie. Elijah nie oczekiwał niczego innego i właśnie dlatego te rozmowy były najłatwiejszą częścią jego miesiąca.


✧ ✧ ✧


– Twoja fundacja robi naprawdę dobrą robotę – powiedziała kobieta z komitetu, ściskając mu dłoń nad kieliszkiem szampana. – Rzadko spotyka się kogoś, kto daje, nie oczekując niczego w zamian.
Elijah podziękował uśmiechem, który ćwiczył od dzieciństwa.
O drugiej w nocy odebrał telefon, którego treści nie powtórzyłby żadnej z osób obecnych tamtego wieczoru w sali.


✧ ✧ ✧


Nauczono go, że ludzie muszą znać swoje miejsce. Że mają swoją wartość, swoją rubrykę w tabeli oraz datę przydatności.
Poznał to na własnej skórze. Był kimś takim przez lata. Nigdy nie zakwestionował tej lekcji. Zmienił jedynie miejsce przy stole.


✧ ✧ ✧


Kobieta z popularnego programu, przeprowadzając z nim wywiad, zapytała kiedyś, jak to jest, że wszystkie ważne osobistości go kojarzą, choć nie jest osobą medialną. Elijah odpowiedział, że dobrze dobiera ludzi, którzy pomagają mu realizować jego plany.
Miał na myśli coś innego, niż zrozumiała, i był tego świadomy. Wśród pewnego rodzaju klienteli jego nazwisko od lat oznaczało, że każdy problem da się rozwiązać, a każde życzenie spełnić – również takie, którego nikt nie wypowiadał przy świadkach. Płacili za dyskrecję więcej niż za samą usługę.
Nazywał ich swoimi partnerami. Nigdy jednak nie zastanawiał się, jak postrzegali siebie ci, których im dostarczał.


Ciekawostki
– Nosi garnitury szyte na miarę u jednego krawca w Tajpej, który wcześniej obsługiwał jego ojca. To jedyna rzecz z tamtego życia, z której nie zrezygnował.
– Fundacja jego imienia w ubiegłym roku sfinansowała schronisko dla bezdomnych w Scarborough. Elijah osobiście przeciął wstęgę.
– Sypia po cztery godziny na dobę i twierdzi, że więcej nie potrzebuje. Nikt nie wie, co robi z resztą nocy.
– Ma reputację człowieka, który spóźnia się na własne przyjęcia i wychodzi z nich jako pierwszy – uchodzi to za ekscentryzm bogacza i nikt tego nie kwestionuje.
– Jego posiadłość w York Mills jest znacznie większa, niż wynikałoby to z planów złożonych w urzędzie miasta.
– W jego gabinecie nie wisi ani jedna fotografia rodzinna.
– Raz w roku znika na dwa tygodnie. Nie informuje nikogo, dokąd jedzie, a po powrocie temat więcej się nie pojawia.
– Nigdy nie podpisuje niczego tego samego dnia.
– Jego kolekcja sztuki jest wyceniana na kwoty, które regularnie pojawiają się w prasie branżowej. Żadne z tych dzieł nie wisi w miejscu dostępnym dla gości.
– Numer widniejący na jego wizytówkach odbiera asystentka, zawsze ta sama, od jedenastu lat.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Elijah Nightingale
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia skarbonki, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
ODPOWIEDZ

Wróć do „gentlemen”