W naszym domu miłość miała ciepłe dłonie,
lecz czasem pachniała szpitalnym korytarzem.
Byliśmy dziećmi, zanim dorosły nasze lęki,
zanim noc zaczęła pachnieć strachem.
Nigdy nie narzekał na swoje dzieciństwo. Miał kochających rodziców, kochającą siostrę, czyli rodzinę, o której pewnie marzyła niejedna osoba. Maggio był radosnym dzieckiem, który nigdy nie potrafił przejść obojętnie wobec cierpienia innych ludzi czy zwierząt. Nic dziwnego, że kilka razy zdarzyło mu się przynieść do domu jakąś kaczkę, ewentualnie jeża, który utknął na ulicy. Zapewne właśnie z tego powodu nie był w stanie postawić się rodzicom, kiedy w nastoletnich czasach jego siostra poważnie zachorowała i to jemu przypadło w udziale zajmowanie się nią. Został zmuszony do pogrzebania swoich marzeń i zepchnięcia planów na dalszy tor, co poważnie odbiło się na późniejszych relacjach w rodzinie.
Pojechałem tam, gdzie wiatr pamięta imiona,
gdzie mgła otula wzgórza jak stara korona.
Miałem znaleźć siebie pośród obcych stron,
a znalazłem miłość, która stała się moim końcem.
Wyjazd do Szkocji okazał się być idealną ucieczką i pretekstem, żeby uwolnić się od napierającego ze wszystkich stron ojca, który nie rozumiał, że Maggio ma zupełnie inny pomysł na swoje życie, niż pójście w jego strony. Chciał być naukowcem uznając, że nauka pięknie łączyła się z poezją, tworząc sztukę ponadwymiarową. Dodatkowo chciał uwolnić się od przytłaczającego uczucia, że w domu traktowany był jedynie jako niańka dla swojej młodszej siostry, którą kochał, ale która nie rozumiała, co z jej winy przeżywał, zostając całkiem odsunięty w kąt. Potrzebował oddechu. Nowy kraj dawał możliwości, dawał nadzieję.
Była jak lato, co przyszło za wcześnie,
jak ciepły oddech po długiej jesieni.
Dała mi serce, więc oddałem jej swoje,
nie wiedząc, że kiedyś zostanie zniszczone
Nie spodziewał się, że znajdzie tam miłość swojego życia, na wspomnienie której serce biło nieznośnie. Jeden samotny spacer, jedno przypadkowe spotkanie i Maggio wiedział, że jego serce już nigdy nie pokocha nikogo tak bardzo.
Przy niej mógł być sobą, nie obawiając się, że nagle powie coś niestosownego. Czuł, że po raz pierwszy ktoś patrzył tylko na niego, nie przejmując się otoczeniem. To go fascynowało i sprawiło, że każdego kolejne spotkanie było bardziej uzależniające.
Dzięki niej pisał więcej, rozwijając się pod względem poetyckim. Chciał ją uszczęśliwiać i zwyczajnie przy niej być.
Niektóre serca nie pękają z hukiem.
Pękają cicho — między jednym oddechem a drugim.
A później odeszła.
Uczucie piękne i burzliwe, nie trwało długo. Nastawił się na wieczność i spotkało go srogie rozczarowanie. Nie spodziewał się, że nadejdzie dzień, w którym miłość postanowi go porzucić bez słowa. Był tam dla niej, czekał, a jednak ostatecznie nie przyszła, zostawiając jedynie wspomnienia. Maggio na próżno starał się znaleźć powód walcząc z własnymi emocjami. Analizował uparcie swoje zachowania, wszelkie gesty i słowa, ale nic nie zapowiadało takiej katastrofy.
Gdy serce zawiodło, wybrałem rozum,
tam każda reakcja miała swój powód.
W probówkach szukałem odpowiedzi na życie,
bo łatwiej badać świat niż własne odbicie
Po wszystkim została mu tylko nauka, w której wir rzucił się bezgranicznie pragnąc skończyć studia, jak również staż, który dostał w jednej ze szkockich firm farmaceutycznych. Szło mu całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że nadal nie potrafił zapomnieć dziewczyny, która zawładnęła jego sercem. Upór oraz determinacja sprawiły, że dość szybko stał się niemal specjalistą w tym, co robił, otwierając sobie drzwi do przyszłej naukowej kariery.
Wróciłem tam, skąd uciekłem,
ale nie jestem już człowiekiem, który odchodził.
Zabrałem ze sobą wszystkie wspomnienia
i zostawiłem tylko nadzieję
Powroty nigdy nie były łatwe, zwłaszcza, kiedy zostawiało się za sobą serce roztrzaskane na milion kawałków. Maggio jednak potrzebował odskoczni od szkockiego życia, które zaczynało go przytłaczać, dlatego ostatecznie zdecydował się na powrót do Toronto po kilku latach nieobecności. Potraktował to jak nowy początek, rzucając się w wir nauki, dostając pracę w jednej z prestiżowych placówek zajmujących się komputerowym projektowaniem leków opartych na peptydach i białkach. Przestał tak bezgranicznie wierzyć w ideę prawdziwej miłości, chociaż jego serce nadal było otwarte tylko na jedną osobę, żyjąc przekonaniem, że w innym życiu z pewnością nadal byliby razem szczęśliwi.
Może miłość nigdy nie była kłamstwem.
Może tylko ja uwierzyłem w nią zbyt mocno
Ciekawostki
*potrafi grać na gitarze, często brzdąkając w zaciszu mieszkania
*jest niepoprawnym romantykiem, który staraj się jak może by we wszystkim nie dostrzegać poetyckich odniesień
*biochemia stała się jego pasją; liczy, że któregoś dnia uda mu się opracować skuteczne lekarstwo na raka
*uwielbia owoce wszelkiej maści - aktualnie jego największe uzależnienie to maliny oraz arbuz
*przestał wierzyć w ideę prawdziwej i szczerej miłości
*nie ma dobrych kontaktów ze swoim ojcem, nadal mając do niego żal o to, że próbował wymusić na nim obranie innej kariery
*ma psa imieniem Szyszka
*gdyby to od niego zależało brałby codziennie dwugodzinne kąpiele relaksacyjne; domowe SPA to strzał w dziesiątkę
*wielki fan jazdy na rowerze; właśnie w taki sposób dojeżdża do pracy chociaż ma prawo jazdy