ODPOWIEDZ
25 y/o
For good luck!
180 cm
student medycyny nie pracuje
Awatar użytkownika
The pain only begins when our whole heart aches and we feel as though we’re about to die from it, and to make matters worse, we can’t tell anyone our secret
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Sytuacja z dziewczyną, która okazał się jego siostrą mocno nawywijała w jego myślach. Jak to możliwe? Przecież jego ojciec nie był takim skurwielem, więc jak mógłby zrobić coś takiego? Czy tak bardzo z matką się pomylili? Damien nie wiedział zbytnio co ma z tym zrobić. powiedzieć mamie czy nie, nie miał na to żadnych dowodów, a z drugiej strony jest Gaba, która okazała się jego siostrą. Boże, to jest tak chore i dziwne, że czuł się jak w jakimś pieprzonym matrixie nie mając pojęcia, że się w nim znajduje, ani jaka jest droga ucieczki, bo co niby miał zrobić? Nie wiedział, nigdy nie był w takiej sytuacji i to po prostu wywaliło go totalnie z kapci, pewnie nawet bardziej, ale przez pustkę totalnie nie był w dobry w nazywanie rzeczy po imieniu. Gdyby dziewczyna nie znalazła w porę tego zdjęcia to przespałby się z własną siostrą! To kolejna rzecz, która mu się nie mieści w głowie. Czy naprawdę trafił do jakiejś chorej gry, której zasad nie rozumie, czy to… cholera wie co! Matka jeszcze nie wróciła, z ojcem na szczęście też nie musiał się widzieć, bo nie wiedział jakby się zachował. Chyba by się na niego rzucił, a tego nie chciał. Po co miał iść za tego skurwiela do więzienia, a jako lekarz musi mieć nieposzlakowaną opinie.
Ale nie teraz o tym, musiał skupić się na zajęciach, bo inaczej zwariuje. Poziom kortyzolu w jego żyłach wywalił poza skale. Jeszcze do tego kawa i dziękuje, możemy schodzić na zawał w wieku dwudziesty pięciu lat! Dobra, przesada, za dużo mu się nie stanie jak przez chwile będzie działać w taki stresie, ten go jeszcze bardziej motywuje do działania, ale potem musi znaleźć sobie coś, aby się porządnie odstresować.
Dzisiaj miał mieć zajęcia z anatomii na modelu. Lubił te zajęcia, bo można był widzieć jak mięśnie czy stawy zachowują się w ruchu na żywym organizmie, preparaty to nie to samo, nie ma co ukrywać. Widział też jak niektórzy r4eagują na nie obrzydzeniem, co go trochę bawiło, ponieważ to jest normalne, że lekarz widzi takie rzeczy zwłaszcza chirurg.
Siedzieli właśnie na sali wykładowej, kiedy do środka wszedł mu dobrze znany jegomość. Dobra, jego to się tutaj nie spodziewał, mimowolnie na twarzy Damiena pojawił się uśmiech.

Jason Choi
Natalia, dc: taaskaa
Nieuzasadniona przemoc, niepoparta argumentami, rozgrywanie gwałtu i maltretowanie zwierząt i dzieci
32 y/o
Welkom in Canada
177 cm
Tanatokosmetolog St. John's Anglican Church
Awatar użytkownika
No one does it better than me
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszly
postać
autor

Powiedzieć, że Jason miał ciekawe życie, to jak nic nie powiedzieć.
Pomijając dość traumatyczne dzieciństwo i obecną, nietpową, główną pracę Choi'a, mężczyzna rozglądał się w życiu za nowymi, interesującymi doznaniami. Z tego też powodu nie stronił od dodatkowych robótek, a wszystko po to, żeby zwyczajnie popróbować nieznanych sobie rzeczy. Należał do tych osób, które lubią odkrywać, więc kiedy tylko nadarzała się okazja, on się nawet nie zastanawiał. Póki co każde dodatkowe zajęcie, które łapał, nie tylko w jakimś sensie mu się opłacało, ale także prowadziło do bardzo interesujących, a często nawet korzystnych znajomości. No bo kto by mu uwierzył, że któregoś razu zostanie wzięty do dodatkowej sceny przy kręceniu serialu i będzie w niej występował ramię w ramię z dość popularnym aktorem? Albo że tutejszy uniwerek będzie tak zadowolony z jego udziału w jednych zajęciach, że zaproszą go ponownie, tym razem na inny wydział?
Trochę go to rozbawiło, kiedy po ćwiczeniach z rysunku, podczas których był modelem, wykładowczyni podeszła do niego i zapytała, czy chciałby pomóc również studentom z medycyny powtórzyć sobie anatomię. Gdyby Jason miał zgadywać, uznałby że pewnie kilka profesorek z kadry wykładowczej chciało samemu popatrzyć sobie na jego muskuły i to stąd wynikła ta prośba. Ale kim on był, żeby odmawiać przyszłym lekarzom okazji do obejrzenia sobie z bliska prawdziwej, rozbudowanej muskulatury i powtórzenia wszystkich nazw mięśni i ścięgien? Oczywiście że się zgodził. Szczególnie że miał jeszcze za to dostać jakieś tam wynagrodzenie.
Umówionego dnia o umówionej godzinie zjawił się w umówionym miejscu - miał wkroczyć do sali dopiero na znak wykładowczyni, która najpierw chciała wytłumaczyć studentom cel dzisiejszych zajęć. Kiedy w końcu zaproszono go do sali, lekkim krokiem zjawił się przed grupą. Fakt że tak wiele osób gapiło się na jego osobę mógł być nieco onieśmielający - ale nie dla Jasona. Mężczyzna uśmiechnął się do zebranych i przywitał grzecznie, przy okazji podając swoje imię i nazwisko.
- Nie krępujcie się, jestem tutaj po to, żeby wam pomóc. Macie w przyszłości ratować życia, więc wynieście z tych zajęć tyle, ile się da - zachęcił ich jeszcze. Bo tak, na tych zajęciach mogli go dotykać. Mogli prosić, żeby zmieniał pozycje, aby sprawdzić jak mięśnie grają pod skórą, gdzie się łączą, jaki jest zakres ruchu każdego ze stawów. Żywy manekin.
Z ciekawością wodził po studentach wzrokiem, kiedy wykładowczyni dalej tłumaczyła im instrukcje. Był ciekaw czy w tłumie znajdzie jakieś znajome twarze - nie od razu dostrzegł Damiena, ale kiedy już wyłowił go wzrokiem, na jego ustach pojawił się szeroki uśmiech. To mogła być bardzo ciekawa lekcja.

Damien Blais
Solhy
Posty z AI, nadmierna infantylność
25 y/o
For good luck!
180 cm
student medycyny nie pracuje
Awatar użytkownika
The pain only begins when our whole heart aches and we feel as though we’re about to die from it, and to make matters worse, we can’t tell anyone our secret
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

O Damienie nie można tego powiedzieć. Chłopak nie miał rozrywkowego, ani tym bardziej ciekawego życia, ale jemu to nie przeszkadzało. Wiedział na czym musi sie skupić, a przede wszystkim nikt go nie zmuszał do takiego życia. Mama bardzo często powtarzała, że powinien wyjść i sie zabawić i narobić jej trochę kłopotów. Tak, Blais był tym spokojnym dzieciakiem u nastolatkiem, którego ominął bunt nastolatków. Nie awanturował sie, nie uciekał i tak dalej. Alkohol bardzo rzadko pije, a narkotyków w ogóle nie bierze, bo to zabija ostatnie szare komórki jakie ma sie w mózgu. Tak, na studiach jest sporo takich ludzi i od razu można ich rozpoznać. Swoją drogą jest to smutno śmieszne, że takie osoby w ogóle są dopuszczane do medycyny, bo są już na takim poziomie, że maja do czynienia z pacjentami. Czy to jakieś układy ich chronią? Czy o co chodzi? Jest to bardzo ciekawe, miał nadzieje, że odpadną dość szybko, aby nie zrobić krzywdę ludziom, którzy potrzebują pomocy i dlatego korzystają z pomocy lekarza. Takie osoby nie powinny być dopuszczane do innych, bo może dojść do tragedii. On na pewno nie należy do takich lekarzy, a czy można go uznać lekarzem z powołania? Częściowo. Został w pewnie sposób zmuszony do tego, jednak pokochał to całym sercem.
Od czasu do czasu mieli zajęcia na żywym człowieku, co Damien naprawdę lubił i nie chodzi tutaj o jakiekolwiek macanie! Nawet w jego wypadku, ale cóż – takie zajęcia właśnie na tym pomagają i „modele” są o tym poinformować, chociaż dziwił sie, że nie jest brany do tego żaden student, bo ewidentnie widać, że mężczyzna nie należy do ich wydziału, a poza tym Damien go znał. Trzeba przyznać, że jego ciało to cholerne dzieło sztuki. Jest przepięknie wyrzeźbiony, jednak jego twarz również przykuwała uwagę. No cholera – jest przystojny!
Na jego słowa sie tylko uśmiechnął. Niczego innego sie nie spodziewał, bo w końcu jest ich modelem do poznawania mięśni i tego jak sie poruszają i jakie jest ich funkcjonowanie. One bardzo fascynowały Damiena, ponieważ mięśnie maja zdolność do przejmowania zadań innych, kiedy dany jest uszkodzony z różnych względów, tak samo z kośćmi. Organizm ludzki jest fascynujący i jeszcze nie wszystko jest odkryte.
Zeszli na dół, bliżej mężczyzny.
- Muszę przyznać, że nie spodziewałem sie takiego modela - powiedział z trochę kokieteryjnym uśmiechem, chociaż nie powinien, ale co tam! - Często tu bywasz? - Zaśmiał sie, to najgorszy sposób na podryw.

Jason Choi
Natalia, dc: taaskaa
Nieuzasadniona przemoc, niepoparta argumentami, rozgrywanie gwałtu i maltretowanie zwierząt i dzieci
32 y/o
Welkom in Canada
177 cm
Tanatokosmetolog St. John's Anglican Church
Awatar użytkownika
No one does it better than me
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracjitrzecioosobowy
czas narracjiprzeszly
postać
autor

Jason tak po cichu podziwiał tych wszystkich studentów, którzy siedzieli przed nim w sali. Podziwiał i trochę im zazdrościł - bo sam kiedyś miał podobne zapędy jak oni. Chciał dostać się na studia, uczyć się o ludzkim ciele i potem pomagać ludziom... chociaż jego pomoc miała wyglądać nieco inaczej. Zamiast ratować żywych, on pragnął bardziej skupiać się na tych, których już nie dało się wyleczyć, tych którzy już odeszli. Chciał szukać odpowiedzi, przyczyn ich śmierci. Nie udało mu się, nie dał rady dostać się nawet na studia. Nie próbował ponownie, uznając że nie ma sensu. Porażka tak mocno odbiła się na samym Jasonie, że od tamtego dnia wszystko co ambitne zostawił innym. On wolał lecieć raczej na freestyle'u.
Choi doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że swoim wyglądem nieco odstaje od innych - wzrostem może się nie wyróżniał, ale muskulatura, o ile nie była przysłonięta ubraniem, robiła wrażenie. Kiedy zjawił się na sali, wciąż miał na sobie długie spodnie i długi rękaw - więc chociaż oczy studentów były na niego zwrócone, jeszcze nie było w nich tego zainteresowania. Kilka dziewczyn szeptało coś między sobą, spoglądając na niego ukradkiem. Już się nie mógł doczekać, aby ich wszystkich nieco zaskoczyć.
- Nie mogłem odmówić zaproszenia - Jason uśmiechnął się szeroko, wymieniając męski uścisk z Damienem. Posłał przy tym szybkie spojrzenie ich wykładowczyni. Kobieta sama wyglądała na dość zniecierpliwioną jego ociąganiem się. Albo tak bardzo chciała zacząć ćwiczenia, albo popatrzeć sobie na niego. Napalona baba.
- Coraz częściej - odparł jeszcze raz Blaisowi, co było zgodne z prawdą. Miał umówionych jeszcze kilka sesji jako model na wydziale artystycznym. Teraz jednak musiał się skupić na medycynie. Zgodnie z oczekiwaniami, ściągnął najpierw bluzę, a następnie koszulkę, prezentując się od pasa w górę nago. Był w stanie niemalże wyczuć zmianę jaka zaszła w studentach. Ci, którzy wcześniej ledwo na niego spoglądali albo w ogóle zajmowali się czymś innym, nagle dużo pilniej zainteresowali się tematem ćwiczeń. Dwie dziewczyny stojące z boku grupy wyglądały tak, jakby krew miała im zaraz trysnąć z twarzy. Nawet wykładowczyni sprawiała wrażenie że zrobiło jej się jakby nieco za gorąco.
Tymczasem Jason miał ubaw życia. Skutecznie to jednak maskował uprzejmym i serdecznym uśmiechem.
- Proszę, przyszły panie doktorze Blais, opowiedz mi coś o tych mięśniach - wyszczerzył się.

Damien Blais
Solhy
Posty z AI, nadmierna infantylność
ODPOWIEDZ

Wróć do „⋆ Po Kanadzie”