Zablokowany
30 y/o
For good luck!
186 cm
ochroniarz Emptiness
Awatar użytkownika
There'll be no rest for the wicked
There's no song for the choir
There's no hope for the weary
If you let them win without a fight
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Ryouta Aso
@k.n_186
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
15.05.1996, Tokio, Japonia
zaimki
on/jego
zawód
ochroniarz
miejsce pracy
Emptiness
orientacja
homoseksualny
dzielnica mieszkalna
distillery district
pobyt w toronto
od sześciu miesięcy
umiejętności
  • posiada prawo jazdy typu G
  • potrafi świetnie gotować
  • umie korzystać z broni palnej
  • zna angielski
  • potrafi chłodno ocenić sytuację, nawet jeśli ta jest trudna
  • jest świetnym negocjatorem
  • zawsze dochowuje tajemnic
  • potrafi zarządzać barem
  • zna kilka drinków
  • umie udzielić pierwszej pomocy
słabości
  • nie potrafi okazywać uczuć i skrajnych emocji
  • jest trudny w obyciu przez swoje chłodne podejście do wszystkiego
  • jest kiepski z nauk ścisłych
  • ma słabą głowę do alkoholu
  • nie jest dobry w nawiązywaniu nowych znajomości
  • nie potrafi porządnie odpocząć
  • kompletnie nie umie śpiewać i tańczyć
  • ma słabą znajomość popkultury
Całe swoje dotychczasowe życie spędził w Tokio. Wychował się w rodzinie, która do dawna miała związek z yakuzą. Jego ojciec był prawą ręką szefa jednej z organizacji. Nie należał do osób, które zajmowały się wszystkim bezpośrednio, ale miał wysoką pozycję i był osobą, której szef bardzo ufał. Zajmował się przede wszystkim załatwianiem ważnych spraw, pilnowaniem interesów i przekazywaniem poleceń innym członkom organizacji.

Poza tym, że działał w yakuzie, prowadził bar w jednej z gorszych dzielnic Tokio. Lokal nie był duży, ale przez lata stał się miejscem, w którym bardzo często pojawiali się ludzie związani z yakuzą. Spotykali się tam członkowie różnych grup, rozmawiali o interesach, przekazywali sobie istotne informacje i załatwiali przeróżne niezbyt legalne sprawy. Dla zwykłych klientów był to po prostu mały bar z tradycyjną japońską kuchnią i tanim alkoholem, ale jego stałymi bywalcami były głównie osoby, których nie chciałoby się spotkać w ciemnym zaułku.

Pewnego dnia jego matka po prostu odeszła. Miał wtedy siedem lat. Zarówno on, jak i jego ojciec, nie znali powodów jej decyzji. Pamiętał tylko, że zniknęła z ich życia, zabierając ze sobą wszystkie swoje rzeczy i gotówkę, która akurat była w kasie. Ojciec nie mówił o niej zbyt często, a on sam szybko zrozumiał, że nie powinien zadawać wielu pytań. Został sam ze swoim ojcem.

Jego ojciec nigdy nie był łatwym człowiekiem, ale zawsze o niego dbał najlepiej, jak potrafił. Pracował dużo i często wracał do domu dopiero nad ranem. Ponieważ jego ojciec prowadził własny bar, sam od najmłodszych lat spędzał tam dużo czasu. Robił to jeszcze częściej po zniknięciu jego matki. Po szkole przychodził prosto do lokalu i pomagał. Na początku robił tylko proste rzeczy takie jak sprzątanie stolików, mycie szklanek, wynoszenie śmieci czy pomoc przy dostawach, jednak im był starszy, tym więcej obowiązków zaczęło spoczywać na jego barkach.

W barze od początku miał kontakt z ludźmi, których jego ojciec znał od wielu lat. Wiedział, że niektórzy z nich nie byli zwykłymi klientami. Podsłuchiwał ukradkiem rozmowy, których nie powinien słyszeć, widział ludzi, przychodzących późnym wieczorem, a jego uwadze nie umykało to, że niektóre spotkania odbywały się tylko przy zamkniętych drzwiach. Ojciec często mu powtarzał, żeby nie interesował się cudzymi sprawami, ale to było od niego silniejsze. Nie zliczyłby, ile razy dostał ścierką przez głowę, kiedy szpiegował pod drzwiami.

Mimo swojej ciekawości przez kilka lat rzeczywiście próbował trzymać się z boku. W szkole nie miał wielu znajomych, ale poznawał za to wiele osób, które miały bliski kontakt z jego ojcem. Z czasem zaczął coraz bardziej interesować się tym światem. Znał ludzi, którzy przychodzili do baru i z wiekiem uzmysławiał sobie, kim byli. Wiedział, kto jest ważny, kto komu podlega i z kim lepiej nie zadzierać, jeśli nie chciało się mieć problemów.

Ojcu nie umknęło to, że syn coraz bardziej interesował się jego życiem. Próbował odciągać go od yakuzy. Trzymać go od tego z daleka i zagwarantować mu przyszłość, która nie będzie skalana przestępczym życiem. Chciał wysłać go na studia do Osaki, do rodziny. Nie chciał, żeby syn powtórzył jego życie. Nie udało mu się to jednak, bo uparł się, że nie wyjedzie z Tokio.

Po skończeniu szkoły nadal pracował w barze. Coraz częściej pomagał ojcu także przy sprawach, które nie miały już nic wspólnego z prowadzeniem lokalu. Zaczął poznawać bliżej innych członków organizacji. Wykonywał drobne zadania, przekazywał wiadomości i pilnował ludzi, których wskazał mu ojciec. Początkowo nie miał oczywiście wysokiej pozycji, a zaufanie starszych członków musiał zdobyć samodzielnie, nie powołując się na swoje nazwisko.

Zaraz po dwudziestych urodzinach został pełnoprawnym członkiem yakuzy. To był dla niego bardzo ważny moment, ponieważ od tej chwili nie był już tylko synem prawej ręki szefa organizacji. Był jej częścią. Miał własną pozycję i własne obowiązki. Jego ojciec początkowo nie był z tego zadowolony, bo przez wiele lat próbował trzymać syna z dala od najgorszych rzeczy, ale wiedział, że nie byłby w stanie zmienić już jego decyzji. Ostatecznie zaczął go uczyć wszystkiego, co sam wiedział. Pokazywał mu, jak rozmawiać z ludźmi, jak rozwiązywać wewnętrzne konflikty i egzekwować wierność oraz jak zachowywać się wobec konkretnych osób.

Szybko zaczął zdobywać zaufanie szefa organizacji. Był spokojny, zdyscyplinowany i zawsze świetnie wywiązywał się ze swoich zadań oraz obowiązków. Nie próbował zwracać na siebie zbytniej uwagi. Wolał obserwować i wyciągać wnioski. Jego relacja z ojcem z czasem również się zmieniła. Przestali być tylko ojcem i synem, a stali się wspólnikami. Ojciec w końcu zaczął traktować go jak dorosłego człowieka, któremu można powierzyć odpowiedzialność za zadania, pomimo jego młodego wieku.

Kiedy miał dwadzieścia pięć lat, jego ojciec dostał zawału serca, przez co zmarł. Jego śmierć była dla niego trudna, ponieważ przez większość życia miał tylko jego. Po jego śmieci przejął część jego obowiązków oraz bar. Nie dostał od razu pozycji swojego ojca. Musiał sobie na nią sam zapracować. Przez kolejne miesiące coraz częściej zajmował się sprawami, które wcześniej należały do jego ojca. Z czasem stał się jednym z najważniejszych ludzi pracujących bezpośrednio dla szefa, aż w końcu stał się jego prawą ręką. Nie wnikał, czy zrobił to z sentymentu za przyjacielem, czy rzeczywiście dostrzegał w nim taki potencjał, a po prostu obiecał, że będzie jak najlepiej wywiązywał się ze swoich obowiązków.

Przez kilka następnych lat był odpowiedzialny za wiele spraw. Zajmował się przekazywaniem poleceń, kontaktami z innymi członkami organizacji oraz rozwiązywaniem co bardziej palących problemów. Szef ufał mu bardziej niż większości swoich ludzi. Był jednym z niewielu, których dopuszczał do najważniejszych informacji. Wszystko działało tak, jak powinno, dopóki szef poważnie nie zachorował. Z początku nadal próbował tego po sobie nie pokazywać, by nie okazać słabości, zwłaszcza przed innymi grupami, ale jego stan szybko się pogarszał. Coraz więcej czasu spędzał w domu i w szpitalu. Ryouta nadal dla niego pracował, ale zaczął też zauważać, że pojawiają się ludzie, którzy czekają na śmierć swojego szefa.

Władzę nad organizacją po śmierci szefa miał przejąć jego zastępca. To, że nie lubił syna mężczyzny, nie było żadną tajemnicą. Pałał do niego wręcz nienawiścią. Nic dziwnego, że pojawiły się podejrzenia, że po przejęciu władzy będzie próbował sprawić, żeby chłopak zniknął. W obawie przed tym, że jego syn może zginąć na rozkaz jego zastępcy, poprosił Aso, aby wyniósł się z nim do innego kraju, by zapewnić mu bezpieczeństwo. Wybrał Kanadę.

Nie chodziło jednak tylko o wyjazd na kilka tygodni. Chciał, żeby zaczęli nowe życie w nowym miejscu. Zawczasu załatwił im obu fałszywe dokumenty oraz spore fundusze. Z dala od Japonii jego syn miał być bezpieczny. Szef wiedział, że Ryouta jest jedną z niewielu osób, którym może powierzyć życie własnego dziecka. Wiedział też, że jego prawa ręka zna ludzi z organizacji i będzie w stanie w porę rozpoznać zagrożenie.

Nie chciał zostawiać Tokio. Przez całe życie mieszkał w tym mieście, a bar był dla niego całym światem. Tutaj dorastał, tutaj pracował z ojcem i tutaj zbudował swoją pozycję. Nigdy wcześniej nie planował przeprowadzki do innego miasta, a co dopiero do innego kraju. Mimo to zgodził się. Kilka dni później szef zmarł. Jego śmierć natychmiast spowodowała problemy. Ludzie zaczęli walczyć o wpływy. Pojawiały się pierwsze próby przejęcia kontroli nad interesami, a syn szefa stał się jednym z głównych celów.

Wiedział, że nie mogli zwlekać. Zorganizował wyjazd według wskazówek szefa i zabrał jego syna do Kanady. Nie powiedział chłopakowi wszystkiego od razu. Chłopak wiedział, że jego ojciec umierał, ale nie zdawał sobie sprawy, że zastępca jego ojca prawdopodobnie będzie chciał się go pozbyć. Nie rozumiał też, dlaczego człowiek, który przez lata był prawą ręką jego ojca, nagle miał odpowiadać za jego bezpieczeństwo. Próbował go przekonywać, że to jedyna słuszna decyzja i że nie mieli innego wyjścia, jak tylko odmienić całe swoje dotychczasowe życie.

To było dla niego całkiem nowe życie. Do tej pory na jego głowie było naprawdę wiele spraw, ale nigdy nikogo nie chronił. Teraz będzie musiał zająć się chłopakiem, choć znając go, wiedział, że to nie będzie łatwe zadanie. Musiał zostawić Tokio, bar ojca i ludzi, których znał od lat. W głębi duszy ma świadomość tego, że prawdopodobnie już nigdy nie wrócą do swojego domu.

Ciekawostki
  • Nie skończył studiów. Po szkole od razu zaczął pracować w barze ojca. W praktyce większość rzeczy, które potrafi, nauczył się od niego albo od ludzi, których spotykał w barze.
  • Ma bardzo dobrą pamięć do twarzy. Potrafi po latach rozpoznać człowieka, którego widział tylko kilka razy.
  • Nie pije dużo alkoholu. W barze przez lata widział wystarczająco dużo ludzi podejmujących głupie decyzje po alkoholu. Sam zwykle ogranicza się do jednego drinka albo piwa.
  • Nie lubi mówić o matce. Nie jest na nią szczególnie wściekły. Bardziej uważa, że po tylu latach nie ma już sensu o niej rozmawiać. Jeśli ktoś pyta, odpowiada krótko.
  • Nie znosi bałaganu w samochodzie. Samochód musi być czysty i uporządkowany. Jeśli ktoś zostawi papier, kubek albo ubranie na siedzeniu, od razu to zauważy.
  • Ma zwyczaj poprawiania mankietów koszuli. Robi to automatycznie, szczególnie kiedy się denerwuje.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
tak
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
👹
metagaming; decydowanie za cudzą postać
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Ryouta Aso
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia skarbonki, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
Zablokowany

Wróć do „gentlemen”