ODPOWIEDZ
0 y/o
KREATYWNY KOTOROŻEC
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Poszukiwania
zauroczenia, miłość i romanse
Miłości dawne i obecne, romanse na jedną noc i relacje na całe życie. Kochankowie, małżonkowie, zauroczenia sprzed lat i dramaty nie do zapomnienia. To tu szuka się tych, którzy mają zatrząść sercem Twojej postaci.

Kod: Zaznacz cały

[posz][posz1=Tytuł poszukiwań]Nieobowiązkowy Podtytuł[/posz1]
[posz3]AKTUALNE/NIEAKTUALNE/REZERWACJA | DD/MM[/posz3]
[posz2]
[img]LINK DO OBRAZKA[/img][img]LINK DO OBRAZKA[/img][/posz2]
[posz4]
[hash]#TAGI #NAJLEPIEJ  #JAKIEŚ #CIEKAWE[/hash] 
OPISOWA TREŚĆ POSZUKIWAŃ[/posz4]

[podT][/podT][tresc]
[b]✧[/b] WPISZ BULLETPOINT
[b]✧[/b] WPISZ BULLETPOINT
[b]✧[/b] Bullet points po polsku to najczęściej wypunktowanie, lista punktowa lub po prostu punkty. Pojedynczy znak graficzny (kropka, kreska) rozpoczynający wiersz to punktor lub punktator. Służą do zwięzłego przedstawiania informacji, zwiększając czytelność tekstu. TEŻ TO MUSIAŁAM GOOGLOWAĆ

[/tresc]
[/posz]
Dla przejrzystości działu poszukiwań prosimy o nie modyfikowanie nadmiernie powyższego kodu i zachowanie jego formy

Ogłoszenia, których data aktualizacji będzie starsza niż 14 dni (7 w przypadku 'rezerwacji' itp) będą archiwizowane.
Tytuł poszukiwań
Nieobowiązkowy Podtytuł
STATUS: Aktualne | 10.05
ObrazekObrazek
#tutaj #tagi #wyróżniające #ważne #punkty #szukammęża #niechwidza #czego #szukasz
"Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.""Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.""Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum."
tutaj wpisz
od punktów
konkretnie
kogo szukasz
może płeć
może wiek
może endgame
gall anonim
niegrzeczni użytkownicy
27 y/o
PEACHY PEACH
178 cm
Influencerka Internet
Awatar użytkownika
It was the summer of love
A delicate daydream
And for a couple of months
It felt like we were 18
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Księcia z bajki
niekoniecznie na białym koniu
STATUS: AKTUALNE| 05/09
ObrazekObrazek

Peaches to influencerka, która została influencerką żeby pokazać swojemu byłemu, który ją rzucił - jak dużo stracił. Dość szybko się okazało, że jej życie jest na tyle ekscytujące, że nie tylko on zobaczył ile stracił, ale i zgromadziła się wokół niej dość duża grupa followersów. Zawsze obracała się wokół śmietanki towarzyskiej, głównie dlatego, że do niej należała. W szkole była mean girl, a następnie została it girl. Jej twarz pojawia się sporadycznie na okładkach, portale plotkarskie rozpisują się o jej romansach (albo spotkaniach na kawie, które obwieszczają romansami), a ona sama wcale nic nie chce ukrywać i jest po prostu autentyczna. A do tego była w najnowszej edycji kanadysjkiego Love is Blind, z którego wróciła z pierścionkiem - oraz podczas którego publicznie uciekła sprzed ołtarza. Lubi skandale, chociaż nie chciałaby zostać ich ofiarą.

Dlatego już czas na ustatkowanie się, więc mam dwa pomysły. Od razu daję znać, że jeżeli żaden ci się nie spodobał, ale chcesz i tak coś zrobić z Peaches, to jestem otwarta.

#opcja 1#peachnawydaniu#hubbymaterial#bogactwo

Opcja pierwsza to brylowanie na salonach, przepych, bale charytatywne, eventy, chodzenie na Met Galę, kłócenie się o spadek z resztą rodziny, może nawet coś w stylu Sukcesji - generalnie chciałabym wykorzystać motyw dostatku/nadmiaru pieniędzy i wyeksplorować wszystko co tam moglibyśmy wyeksplorować. prywatny koncert Andrea Bocelli? Nolan puszcza nam film w naszym apartamencie? A może po prostu wynajmujemy cały Luwr, żeby spokojnie pozwiedzać, a potem nawet sie tam nie pojawiamy? I'm open.

Jeżeli chodzi o samą relację to widzę to na zasadzie układu, który przyszedł z potrzeby: ty możesz chcieć mieć dziewczynę z dobrym portfolio, a ja mogę chcieć mieć chłopaka z dobrym nazwiskiem (a może jesteś księciem? wtedy z dobrym herbem). Love at first sight albo Soulmates, ale przepadam również za relacjami, które mają zapisane już coś w przeszłości, więc niewykluczone, że poodkrywamy tu, że mamy wspólną przeszłość, o której nie wiedzieliśmy? Może na zdjęciu z nastoletniej podróży załapałeś się w kadr?

Prawdę mówiąc nie mam tu nic konkretnego, bo chce to ustalić z osobą zainteresowaną, jedyne co mam konkretne to to, że liczę na dużo ciekawych wąteczków bogolskich. Przegnijmy, będzie fajnie!
ObrazekObrazek
#opcja 2#grumpyxsushine#rodeo#tradwife

Matcha, pilates i eventy - to jest to, czym żyje obecnie Peach. Ale tak w głębi siebie bardzo chciałaby zamieszkać gdzieś pod miastem ze swoim kowbojem/farmerem, który dbałby o nią tak jak aligator hubby o Lane Del Rey. Zresztą, może przeniosłaby pilates i matchę poza miasto? Miała zresztą taki epizod, kiedy wyjechała na rok na Bali i faktycznie czuła się wtedy najlepiej - bo natura jej służy.

Jeżeli chodzi o tą relację, to widziałabym to jako grumpyxsushine, gdzie Peach jest oczywiście tą która więcej mówi, więcej wymaga i trochę wchodzi na głowę swojemu kowbojowi. On jest jej wsparciem i czuje jakąś wielką potrzebę jej uratowania - czy od tego influencerstwa, czy od kolejnych programów randkowych do których chce się zapisywać.

Tak na start mam kilka wątków w których mógłby jej teraz pomóc: w remocie mieszkania, w uratowaniu przed stalkerem, albo przy wymierzeniu sprawiedliwości chłopowi, który ją szantażuje sex tapem.
nowa relacja, ale jeżeli masz postać istniejącą, która pasowałaby do tych opisów i jesteś chętny/a na relacje, to daj znać - dogadamy się.
już trochę siedzę tu na forum, więc raczej nie uciekam :)
mogę pisać egzaltowane posty pełne poważnych wyznań, albo nieco bardziej z humorem - jeżeli się zgłosisz, to daj znać która opcja jest bardziej w twoim vibe.
jako plusy oferuję również gotowe relacje z postaciami, które znają Piczi <3
Ostatnio zmieniony sob wrz 05, 2026 9:17 pm przez Peach J. Pepper, łącznie zmieniany 7 razy.
peach
Rozpadania się na miliony kawałeczków
27 y/o
For good luck!
168 cm
Bibliotekarka/pisarka what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
Pisarka w nocy, w dzień bibliotekarka. Słodka duszyczka i roześmiana chociaż w głębi cierpi.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

friendzone? situationship? friendship?
i will always love you...
STATUS: AKTUALNE| 05/09
ObrazekObrazek
#love_me#dawne #fuck_boy#lej te cole
Alice! Alice Sanders. Od dziecka wierzyła, że kiedyś jej obrazy będą wisiały w największych galeriach Toronto. Rzeczywistość okazała się mniej romantyczna. Na co dzień pracuje w niewielkiej księgarni, gdzie poleca ludziom historie innych, zamiast pisać własną. W weekendy można ją spotkać na ulicach miasta z farbami rozłożonymi na chodniku, malującą przechodniów, kamienice albo rzeczy, których nikt poza nią nie dostrzega.
To artystyczna dusza. Czasem mówi za dużo, czasem znika bez słowa. Potrafi o drugiej w nocy wpaść na pomysł wyjazdu nad jezioro tylko po to, żeby zobaczyć wschód słońca. Jest trochę szalona, trochę zagubiona i zdecydowanie zbyt romantyczna jak na dzisiejsze czasy.
Szukam dla niej chłopaka z przeszłości.

Poznali się jeszcze w szkole. Byli najlepszymi przyjaciółmi, nierozłączni przez wiele lat. To przy nim Ariel po raz pierwszy odważyła się pokazać swoje szkice. To on znał ją lepiej niż ktokolwiek inny. A ona... zakochała się. Może już jako nastolatka. Może trochę później. Nigdy jednak nie znalazła w sobie odwagi, by powiedzieć mu o tym wprost.

Później ich drogi się rozeszły.

Może wyjechał na studia. Może zrobił karierę. Może sam uciekł od Toronto. Może miał narzeczoną, żonę albo złamane serce. Najważniejsze jest to, że po latach znów wpadają na siebie zupełnym przypadkiem.

Resztę chciałabym zbudować wspólnie.

Nie zależy mi na szybkim romansie ani na odhaczaniu kolejnych etapów związku. Chciałabym opowiedzieć historię o dwójce ludzi, którzy kiedyś byli dla siebie całym światem, ale życie napisało im zupełnie inny scenariusz. O niewypowiedzianych uczuciach, niedomówieniach, tęsknocie i pytaniu, czy na niektóre miłości naprawdę jest za późno.

Nie zakładam happy endu. Być może skończą razem. Być może rozminą się po raz drugi, tym razem już na zawsze. Najważniejsza jest dla mnie emocjonalna, powolna fabuła pełna rozmów, wspomnień, wzlotów i bolesnych momentów.

Jeśli lubisz klasyczne love story z odrobiną melancholii i bohaterów, którzy nie są idealni, zapraszam. Chętnie dogadam szczegóły i dopasuję historię tak, żeby obie strony dobrze się bawiły.
oczywiście wiek ten sam jak ona, warunek konieczny +/-2 lata różnicy najwyżej,
możemy dogadać szczegóły, możesz coś dodać od siebie i nie skupiać się sztywno na tym co ja chce, twórzmy wspólną historię.
nie zakładam, że mają skończyć razem ale jeśli będzie chemia i gra się kleiła, wszystko może się zdarzyć, zakładam będzie to W A Ż N A postać dla mojej więc proszę o zdecydowane sugestie.

Ostatnio zmieniony sob wrz 05, 2026 1:12 pm przez Alice Sanders, łącznie zmieniany 2 razy.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
37 y/o
For good luck!
188 cm
Anastezjolog w Mount Sinai Hospital
Awatar użytkownika
This is not the sound of a new man
Or crispy realization
It's the sound of the unlocking and the lift away
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkiona/jej
typ narracji3 os.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

It would be a hundred times easier
If we were young again
STATUS: AKTUALNE | 05/09
ObrazekObrazek
#highschoolsweethearts #twentyyearsandcounting #technicallystillmarried
Niektóre związki zaczynają się od wielkiego uczucia, a inne zaczynają się od szkolnych korytarzy, wspólnych znajomych i tego jednego momentu, kiedy oboje orientują się, że chyba spędzają ze sobą zdecydowanie za dużo czasu, żeby nadal nazywać się tylko przyjaciółmi.

Oboje pochodzą z Toronto. Chodzili do tej samej szkoły średniej, a później każde poszło w swoją stronę – Harris na University of Toronto, ona na York University. Nigdy jednak nie odeszli od siebie zbyt daleko. Po ukończeniu studiów, jeszcze zanim Harris rozpoczął szkołę medyczną, wzięli ślub.

Przez kolejne lata właściwie wszystko układało się tak, jak powinno. Ona dostała ofertę pracy w Bostonie; Harris ukończył szkołę medyczną i po kilku latach wspólnego życia w Toronto przeprowadzili się do Stanów. Nie zrezygnowali przy tym z kontaktu z domem. Regularnie wracali do Toronto, odwiedzali rodziny i znajomych, a ich dwa zupełnie różne kręgi towarzyskie zdążyły się ze sobą wymieszać na tyle, że trudno było powiedzieć, kto właściwie był „czyim” znajomym.

Przez długi czas naprawdę byli szczęśliwi.
A przynajmniej tak to wyglądało.
Duży dom. Dwa samochody. Wakacje kilka razy w roku. Dobre kariery. Przyjaciele. Rodziny, które znały ich niemal całe dorosłe życie. I ponad dwadzieścia lat razem.

Problem w tym, że od kilku lat coraz częściej żyli obok siebie zamiast ze sobą.
Najpierw były drobnostki. Niewypowiedziane pretensje. Uszczypliwości, które miały być żartem. Plany robione bez pytania drugiej osoby. Ciche dni. Coraz więcej wieczorów spędzanych osobno i coraz mniej powodów, żeby właściwie z tego powodu robić awanturę.

Rozwód przyszedł znienacka, ale nie był zaskoczeniem.

Teraz, kiedy Harris wrócił do Toronto po dziesięciu latach w Bostonie, ich małżeństwo formalnie nadal istnieje. Dokumenty rozwodowe nie zostały jeszcze podpisane, ale on powoli rusza do przodu…


Poszukiwana (prawie) była żona Harrisa!
Kilka ważnych kwestii to: ten sam albo bardzo podobny wiek (rok w jedną albo w drugą stronę), bo jednak byli w tej samej szkole średniej, w tym samym czasie zaczynali studia etc. i różne zawody. Chętnie przegadam wszystko i pomogę, jeśli potrzeba jakiejś burzy mózgów.
Harris nie przestał od ręki kochać swojej partnerki, więc jakieś trzymające się w nim uczucie jest pewnie powodem do rozterek, kłótni, problemów z dogadywaniem się, zwłaszcza, że on zdecydowanie rusza do przodu.

Jej powód do powrotu może być wszelaki! Może ona dalej coś czuje i dostała informacje od wspólnych znajomych, że Harris był na randce albo radzi sobie bardzo dobrze. Albo robi mu tym na złość, nie chce dać mu spokoju. Albo to zupełnie z nim niepowiązane. 
 Plus, chciałabym zaznaczyć, że to nie będzie endgame Morgana, ale może być fajnym wątkiem, pełnym emocji i wyrzutów i dramy dramy i jeszcze raz dramy <3



30 y/o
For good luck!
173 cm
⛧ demonolog od siedmiu boleści — okadza meble w paradokumentach ⛧
Awatar użytkownika
Demons? The scariest ones — that I've met so far — are ghosts of pure capitalism and humanity's stupidity driving the success of Labubu.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracjifantastyczny
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Może tym razem będzie inaczej...
...prawda?
STATUS: REZERWACJA | 16/09
ObrazekObrazek
#romans #kobieta #nowy początek #przeciwieństwa #slowburn #drama #komedia #okruchy życia
POSZUKIWANIA POD MULTI, KTÓRE SIĘ STWORZY, JEŚLI BĘDZIE KTOŚ CHĘTNY
(spoiler: nieba SL-owego uchylę)

Słowem długiego wstępu o mojej pani:
Są ludzie, którzy całe życie spędzają, ucząc się, jak żyć z niebezpieczeństwem. Są też tacy, którzy dopiero po jego utracie rozumieją, jak bardzo chcieli zwyczajności.
Etna — dla przyjaciół E.T. — należała przez długi czas do tych pierwszych. Jej ojciec był wulkanologiem. Żył dla pomiarów, odczytów i miejsc, w których ziemia przypominała człowiekowi, że pod stopami nigdy nie jest tak spokojnie, jak chciałby w to wierzyć. Etna dorastała w cieniu tej fascynacji, a później sama weszła w ten świat. Tam poznała Milo Mercera — młodego, ambitnego badacza pracującego pod pieczą jej ojca. Został jej narzeczonym. A potem umarł.

Nowa Zelandia, 2019. Erupcja Białej Wyspy Whakaari zabrała Milo i niemal zabrała również ją. Etna przeżyła, choć prawa dłoń i przedramię noszą ślady tamtego dnia, a serdeczny palec do dziś przypomina jej, że nawet pierścionek obietnicy może w pewnych okolicznościach stać się zagrożeniem. Pierścionek trzeba było usunąć w szpitalu. Blizna została.

Czasami człowiek po czymś takim powinien już wiedzieć, czego chce. Etna wiedziała natomiast przede wszystkim, czego nie chce.
Odeszła od wulkanologii. Zostawiła firmę, w której pracowali jej ojciec i Milo, i znalazła sobie nowy świat — spokojniejszy, przynajmniej pod pewnymi względami. Została badaczką głowonogów. Zamiast obserwować, jak ziemia budzi się pod powierzchnią, zaczęła patrzeć w oczy stworzeniom, które od milionów lat nauczyły się przetrwać rzeczy równie dziwne jak ludzie.

Terapeuta powiedział jej, że powinna zacząć żyć dla siebie. To bardzo proste zdanie, choć nie zawsze proste do wykonania. Etna przez całe życie miała kogoś, dla kogo żyła: najpierw ojca i jego świat, potem Milo i wspólną przyszłość, a teraz, kiedy przyszłości nie ma już gotowej, pozostaje pytanie, którego wcześniej nie musiała sobie zadawać: "czego właściwie chce sama Etna?".

I być może odpowiedź okaże się zaskakująco prosta. Może chce kobiety. Nie dlatego, że poprzednia miłość była pomyłką. Nie dlatego, że trzeba zastąpić Milo kimś innym. I nie dlatego, że trauma nagle zmieniła wszystko, co dotąd uważała za prawdę o sobie. Po prostu dlatego, że nigdy wcześniej nie pozwoliła sobie sprawdzić tej części własnego serca, a skoro ma już zacząć od nowa, mogą wydarzyć się dwie rzeczy...
›› PIERWSZA OPCJA — KOBIETA, KTÓRA NIE MUSI RATOWAĆ ŚWIATA

Może tym razem Etna spotka na swojej drodze kogoś spokojnego. Kogoś, kto nie budzi się rano z myślą o tym, jaka góra czeka dzisiaj na zdobycie. Kogoś, kto nie nosi munduru, nie pracuje na granicy życia i śmierci, nie schodzi w miejsca, do których rozsądny człowiek nie powinien schodzić. I może właśnie dlatego Etna zacznie przy niej oddychać trochę łatwiej. Nie będzie wielkich ucieczek przed śmiercią. Nie będzie telefonów w środku nocy z wiadomością, że wydarzyło się coś złego. Nie będzie czekania przy oknie.

Będą za to zakupy, pranie, źle ugotowany makaron i kłótnie o to, kto znowu zostawił kubek w zlewie. Będą bezpieczne randki i wieczory, podczas których Etna będzie mogła opowiadać o tym, że Bismarck IV, syn Otto, dumny reprezentant trzeciej generacji ośmiornic olbrzymich w torontońskim oceanarium, "opluł" jej kolegę, ponieważ dostał większego kraba niż jego młodszy brat.

To może nie brzmi jak wielka miłość, ale być może właśnie wielkie miłości nigdy nie zaczynają się od wielkich rzeczy? Czasami zaczynają się od tego, że ktoś pamięta, jaką kawę pijesz.

›› DRUGA OPCJA — KOBIETA, PRZY KTÓREJ SERCE ZNOWU NIE POSŁUCHA ROZSĄDKU

A może tak... Etna będzie miała pecha? Albo szczęście. Trudno powiedzieć, dopóki historia się nie wydarzy.

Może spotka kobietę, która robi coś trudnego. Coś, co wymaga odwagi, dyscypliny i sprzętu sprawdzanego trzy razy przed rozpoczęciem zajęć. Kogoś, kto pracuje w miejscach, gdzie błąd może kosztować więcej niż tylko źle wykonany dzień pracy lub miesięczną pensję.

Etna będzie wiedziała, że powinna trzymać się z daleka. Przecież już raz pokochała człowieka, którego praca była częścią świata, który zabrał jej wszystko. Tym razem jednak może być inaczej, bo ta kobieta nie będzie lekkomyślna. Nie będzie uważała, że ryzyko jest ceną, którą warto zapłacić za wielką przygodę. Będzie znała procedury. Będzie szanowała własne granice. Będzie wiedziała, kiedy zawrócić. I może właśnie to będzie najbardziej niebezpieczne? Etna nie będzie mogła wmówić sobie, że zakochała się w kimś nierozsądnym. Zakocha się w kimś, kto po prostu robi coś trudnego. Wtedy przyjdzie jej nauczyć się różnicy między człowiekiem, który lekkomyślnie wystawia życie na próbę, a człowiekiem, który zna ryzyko i mimo wszystko potrafi żyć.

Nie wiadomo jeszcze, która z tych historii wydarzy się naprawdę. Może ta spokojna. Może ta, której Etna będzie żałować jeszcze zanim się zacznie. A może, jak to zwykle bywa z rzeczami, których najbardziej się boimy, prawda znajdzie się gdzieś pomiędzy.

Szukam kobiety mniej więcej w wieku 28–40 lat, ale nie traktuję tego jako sztywnej granicy.
Nie szukam "kobiety, która ją naprawi". Etna ma własną drogę przepracowywania tego, co wydarzyło się w jej życiu.
W pierwszej opcji zależy mi na kimś rzeczywiście spokojniejszym, niezwiązanym zawodowo z ekstremalnym ryzykiem. W drugiej — na kobiecie wykonującej legalny, wymagający zawód, w którym ryzyko istnieje, ale jest świadomie kontrolowane, a nie romantyzowane.
Relacja zdecydowanie w stronę slowburn — szczególnie że dla Etny będzie to pierwsza okazja, żeby odkryć uczucia wobec kobiety.
Szczegóły zawodu, wieku, przeszłości, pierwszego spotkania i kierunku relacji możemy ustalić wspólnie.
Najważniejszy jest dla mnie potencjał na dłuższą historię, również poza samym romansem. Ponadto lubię postacie drugoplanowe, co można podejrzeć w moich postach.
Co ważne — wszelkie elementy możemy negocjować i modyfikować na bieżąco. Przyjmę zarówno nową postać, jak i istniejącą już na forum. Lubię aktywny brainstorming, więc przyjdź śmiało ze swoimi pomysłami. Gdybym chciała sama wszystko wymyślać, po prostu napisałabym opowiadanie do szuflady... *wink wink*.
Mam życie i jak to z nim bywa — raz odpisy wpadają szybciej, innym razem wolniej. Raz parę dziennie, jutro — jeden. Nie ponaglam, nie robię nalotu na treści. Jeśli widzisz w tym jakiś potencjał na współpracę, zapraszam na PW. <3
Ostatnio zmieniony śr wrz 16, 2026 5:15 pm przez Yonaka Levin, łącznie zmieniany 1 raz.
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
tell me your name, demon!
pliz, bez grafomanii
25 y/o
For good luck!
186 cm
prawy skrzydłowy w toronto fc
Awatar użytkownika
heaven can wait, we're only watching the skies hoping for the best but expecting the worst
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiteraźniejszy
postać
autor

looking for someone to be the reason i delete grindr
again
STATUS: AKTUALNE | 13/09
ObrazekObrazek
#mlm #smski #grindrowedramaty #franklinmistrzghostingu #sadending #sexualawakening #człowiektyleczytaao3apotemnieumiewymyślaćhashtagów
Franklin jest trochę niezdecydowaną dupą. Od dłuższego czasu (ściślej mówiąc – od spektakularnego krasza na swoim przyjacielu z drużyny, przez którego uciekł z Toronto na cztery lata) już zdaje sobie sprawę z tego, że pociągają go zarówno dziewczyny, jak i chłopaki, ale z tym drugim nigdy nic nie zrobił, bo po pierwsze – nie było okazji, po drugie – jego zawód bardzo utrudnia wszystkie sposobności do eksperymentów, a po trzecie – czasami wyobrażenia są dużo przyjemniejsze niż rzeczywistość. W końcu jednak gdybanie przestaje mu wystarczać, więc tworzy sobie fejkowe konto na Tinderze czy jakimś innym Grindrze, zamiast zdjęć swojej twarzy wrzuca fotę klaty, parę memów, jakąś fotografię uroczego pieska i zaczyna się rozglądać.
No i tutaj wchodzi Twoja postać – nieważne czy ze swoimi prawdziwymi zdjęciami, czy też incognito; czy szukając jakiegoś onsu, czy przyszłego męża. to sobie dogadamy! Zaczynają ze sobą pisać, jest fajnie. Zaczepki, żarciki, może wreszcie też poważne rozmowy. W końcu pada propozycja spotkania i… Franklin się nie pojawia.
*dramatyczny dźwięk*
Co potem – zobaczymy!
Dla Franklina to będzie potwierdzenie tego, co już dawno o sobie podejrzewał, a dla Twojej postaci – frustracja, punkt zwrotny w jej villain arc, zawód romantyczny albo zwykłe zabicie czasu.
Zapraszam <3
wiek dowolny w sumie
nie będzie z tego ślubu ani nic poważnego :( traktuję to jako taki śmieszno-dramatyczny wątek poboczny
możemy tutaj albo pisać normalne wiadomości i dopiero później napisać jakąś grę (może do jakiegoś spotkania w końcu dojdzie, choćby takiego przepraszającego!), albo ułożyć z tego rozgrywkę, w której opiszemy to jak obie strony się czują, co myślą, co robią w międzyczasie. albo połączyć to i to! dogadamy się :klanianko:
dino
nie lubię AI, kierowania moją postacią i czytania jej w myślach; poza tym męczę się gdy drugi gracz nie pcha razem ze mną akcji do przodu i gdy jedna gra ciągnie się przez pół roku
36 y/o
For good luck!
162 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

sekrety czwartego piętra
STATUS: REZERWACJA | 15/09
ObrazekObrazek
#sapphic #skeptic x believer #opposites attract #slowburn
Magia. Aury. Wróżby. Horoskopy. Zaglądanie w przyszłość.
Zupełnie w to nie wierzysz.
Któryś z twoich dobrych przyjaciół postanawia jednak spłatać ci świetny dowcip i z okazji urodzin kupuje ci seans u znalezionej w internecie wróżki. Otworzywszy fioletową, pokrytą złotymi gwiazdkami kopertę z kredowego papieru, wyciągasz zaproszenie na duchową podróż. Naturalnie parskasz śmiechem. Zarzekasz się, że nie pójdziesz, ale pewnego dnia dzieje się coś, przez co łamiesz złożoną samej sobie obietnicę. Problemy przyparły cię do muru? Jesteś znudzona? Któryś z twoich przezabawnych znajomych oferuje, że pójdzie razem z tobą, żebyście później, najlepiej przy paru kuflach piwa, porównali wykreowane przez wariatkę wizje waszej przyszłości?
Seans jest dziwny. Zdecydowanie nie taki jakiego oczekujesz. Zamiast do pełnej oparów, drewnianej chatki w środku lasu trafiasz do zwykłego mieszkania na czwartym piętrze, bez windy. Zamiast usiąść przy okrągłym, mahoniowym stole z ustawioną ne jego środku, przezroczystą kulą, dostajesz miejsce na podłodze, gdzie twój tyłek musi przez godzinę znosić chudość lichej poduszki. Zamiast filiżanki ziółek wróżka oferuje ci kieliszek wina.
Tylko jedno zgadza się z twoimi oczekiwaniami. Tego dnia słyszysz stek bzdur. Na temat siebie, swoich decyzji, dylematów, przyszłości. Wracasz do domu zirytowana; czas, który zmarnowałaś u tej cholernej lunatyczki mogłabyś spędzić na czymś o wiele przyjemniejszym albo chociaż przydatnym. Dobra wiadomość jest taka, że całe to spirytualne doświadczenie okazało się tak przeciętne, iż następnego dnia nic z tego nie pamiętasz.
Przynajmniej do momentu, gdy wszystko, co ci powiedziano, zaczyna się spełniać i stajesz przed dylematami, które zostały ci przewidziane.
Wtedy właśnie, kierowana ciekawością, wracasz do dziwnego mieszkania na czwartym piętrze. I wtedy też zaczyna się prawdziwa historia.
poszukiwana postać kobieca
pani wróżka będzie miała 35-36 lat, w wiek sceptyczki nie ingeruję, ale fajnie, gdyby nie było pomiędzy nimi jakiejś wielkiej różnicy (albo chociaż miała co najmniej 25 lat, nie jesteśmy wydawnictwem Niezwykłym i nie gloryfikujemy groomingu)
mam na to parę dodatkowych pomysłów, ale bardzo lubię wspólne wymyślanie i tworzenie historii, więc wszystko możemy sobie dograć
raczej endgame, chociaż wiadomo, że jak się nie dogadamy to nie ma co się męczyć <3
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
gall anonim
26 y/o
For good luck!
162 cm
dziennikarka śledcza — CBC Toronto
Awatar użytkownika
no doubt, my hobby is getting on people's nerves
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiżeńskie
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjigłównie przeszły
postać
autor

The victims scream the quietest
STATUS: AKTUALNE | 16/09
ObrazekObrazek

Godziny spędzone nad stertami papierów, mapami, ekranem monitora, w trasie – by dotrzeć do jak największej liczby miejsc i ludzi, którzy mogą coś wiedzieć. Tych, którzy boją się mówić. Żeby raz jeszcze zaryzykować. I odezwać się za nich. Tak naprawdę nie chodzi już tylko o nią, bo to coś większego. Znacznie bardziej popierdolonego.
Pierwsza lampka wina. Kolejny mail z odmową spotkania. Nie powinno jej to dziwić, na ich miejscu może sama bałaby się skinąć palcem… Pf, też coś. Ona rozpoczęłaby wojnę.
Druga lampka wina. Telefon za telefonem, jeden mały sukces i jeszcze więcej porażek. Większość po usłyszeniu słów „Sarai Bell, dziennikarka” rozłącza się bez uprzedzenia.
Trzecia lampka wina i gotowość do zmiany strategii. Wkurwia ją myśl, że nikt nie chce sprawiedliwości. Przecież… mogłaby coś zrobić. Pomóc? Otworzyć innym oczy. Rozpętać piekło.
Przy nalewaniu czwartej lampki, która zdaje się być ostatnią, bo butelka robi się pusta, słyszy charakterystycznie irytujący dźwięk komórki. W słuchawce nie słyszy jednak ofiary.
Wygląda na to, że tego wieczoru będzie mogła oblać jeszcze jedno zwycięstwo. Najwyraźniej udało jej się namówić kogoś, by wpakował się w to

b a g n o

…razem z nią.
Sara jest dziennikarką śledczą, która zanim zaczęła wtykać nos w cudze sprawy, tańczyła w podrzędnym klubie ze striptizem i wszystko wskazywało na to, że życia sobie raczej nie ułoży. Wyciągnął ją z tego stary gliniarz – znajomy rodziny, który widział, że po śmierci brata gówniara po prostu się stoczyła. Ona stanęła na nogi, ale w klubie poznała dziewczynę, z którą później mocno się zaprzyjaźniła, a ta nie miała już tyle szczęścia. Sara od kilku lat obsesyjnie zajmuje się sprawą jej zaginięcia, która jest powiązana z handlem ludźmi. Robi własne śledztwa, drąży, szuka, pakuje się tam, gdzie nie powinna. Poprzedni rok spędziła w trasie, szukając jakiegokolwiek tropu, żeby wiedzieć, co robić dalej. Teraz wróciła, ale tego tematu nie zamierza sobie odpuścić.
Szukam detektywa, najpewniej ds. przestępczości zorganizowanej albo ds. poszukiwań i identyfikacji osób, którego Sarce udało się namówić albo dopiero jej się to uda, by zajął się tym tematem razem z nią. Wiekowo mniej więcej 35-40 w górę, do dogadania, chociaż zakładam, że im bardziej doświadczony, tym lepiej. Charakternie musi nie dać wejść sobie na głowę – jej, of kors – i generalnie potrafić ją ogarnąć, bo ktoś w tym układzie musi robić za tego mniej narwanego.
Może być singlem, może być zajęty, żonaty, po rozwodzie, as you wish. Komplikacje są spoko.
Temat i cała otoczka dosyć ciężkie, ale nie chcę się opierać wyłącznie na ciągnięciu tego zawodowo. Idzie się ze mną dogadać, nie lubię tylko nudy. Lubię za to, jak się dzieje, lubię też dodawać NPC do rozgrywki i wspólnie kminić nad rozwojem – niekoniecznie zakładać wszystkiego z góry, dlatego nie narzucam, co nam z tego wyjdzie, chociaż chciałabym, żebyśmy spróbowali popchnąć tę relację w kierunku jakiegoś bardziej lub mniej przyszłościowego romansu.
Zależy mi na tym, żebyśmy złapali wspólny vibe, więc jeśli to wstępnie czujesz, cho na pw. Jeśli jednak nie pyknie, też się nic nie stanie <3
25 y/o
ZAANGAŻOWANA FOCZKA
168 cm
aktorka poki co w reklamowa
Awatar użytkownika
she's a cosmic siren
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkishe/her
typ narracji1 os
czas narracji-
postać
autor

daddys friend
my dream boy man
STATUS: AKTUALNE | 18/09
ObrazekObrazek
#zauroczenie #staryfacet #lolitavibes


Szukam starszego (wystarczy o kilka lat) faceta, który koleguje się z ojcem Aurelii i który pewnego dnia zacznie dostawać od Aurelii dwuznaczne wiadomości wskazujące na to, że w głowie małej Aurelki zrodziła się jakaś dziwna myśl, że On jest tym do którego bije mocniej jej serce.

Ta nagle rozbudzona ciekawość wybuchła dość niespodziewanie dla nich obojga. Skoro już ulokowała swoje uczucia w kierunku tego mężczyzny, warto zastanowić sie: jak to się stało?
Otóż On przewijał się przez jej życie od dawna - może ją pamięta jeszcze jako licealistkę albo dziecko? Już wtedy była słodka i może nawet kąpała sie w jego baseniku za dzieciaka. On zawsze był według niej zabawny, chociaż większość osób powiedziałaby, że to gbur. W głowie Aurelii jest jednak jego obraz, który na ten moment wydaje się być i d e a l n y. Za tą teorią przemawia wiele: skoro przyjaźni sie z jej ojcem, to znaczy, że jest wartościowy. Jest dojrzały, duzo przeżył i mówi mądre rzeczy. A co idzie za doświadczeniem Aurelia może szukać u nieto to, czego nie znajduje w swoich równieśnikach: wsparcia i oparcia, bezpieczeństwa.

Z jego strony to również dziwna sytuacja: dziewczyna jest ładna, seksowna i chętna, ale jest pewny, że nie mógłby powiedzieć o tym swojemu przyjacielowi. Dlatego się wzbrania, ale im mocniej on chce zbudować dystans, tym bardziej nieporadnie mu idzie, bo Aurelia nie ustępuje.

Przetestujmy razem Aurelkowe ttaktyki uwodzenia. Ale uprzedzam, że jeżeli to co czuje to prawdziwa miłość, to jest gotowa się dla niej mocno wygłupić!
ObrazekObrazek
Aurelia miała już epizod ze starszym mężczyzną - kiedy była w liceum miała romans z nauczycielem. Od tamtego czasu chociaż umawia się z chłopakami ze swojego rocznika, to wciąż ma słabość do dojrzałych mądrych mężczyzn.
Nie uciekam, ale też nie umawiam się na jakieś endgames - trzeba sprawdzić jak będzie nam sie pisało i czy mamy :sparkles: flow ze sobą. Te poszukiwania mogą iść zarówno w bardziej romantiko stronę, jak i tą zupełnie nie.
Szukam kogoś na pościki minimum raz w tygodniu - jeżeli będzie częściej to o tyle fajniej, że będziemy mogli rozwijać tą relacje. Jeżeli piszesz post na miesiąc ale podobają ci sie poszukiwania to daj znać, może coś innego wymyślimy :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”