ODPOWIEDZ
27 y/o
For good luck!
182 cm
złodziej kradnie co popadnie
Awatar użytkownika
ze Złotego Chłopca do rynsztoka.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracji3 osoba
czas narracjiprzeszły
postać
autor

006

Kurwa, co za genialny dzień. Siedział na jakimś jebanym, zarzyganym krawężniku, palił chyba dziesiątego szluga z rzędu i próbował nie zamarznąć, a obok niego gapił się pies, Jason. Tak, nazwał jebanego, bezdomnego kundla imieniem swojego braciszka, przynajmniej ten pies miał w sobie na tyle godności, żeby nie spierdolić z jego kasą i mieszkaniem. Rzucił mu resztkę jakiejś starej parówki, którą podpierdolił ze stacji, bo tylko na tyle go dzisiaj stać. Stellan Thompson, kurwa mać, król życia z Toronto, który miał wszystko podane na złotej tacy, teraz chował w kieszeni kurtki garść plastikowych widelców i cukru w saszetkach z Maka, jak jakiś pierdolony chomik. No ale chuj z tym, są wyższe priorytety.
Najważniejsze, że w końcu ten chuj, jego diler, raczył odpisać. Godzinę męczył się ze starą motorolą, żeby złapać chociaż jedną kreskę zasięgu między kontenerami. Umówili się pod modnym klubem w centrum, oczywiście późnym wieczorem, żeby wmieszać się w tłum tych wszystkich bogatych, odstawionych pozerów. Nienawidził, jak ktoś mu dyktował warunki. Krew go zalewała, jak uliczne pionki próbowały nim rządzić. Gdyby nie to, że łapy trzęsły mu się tak, że ledwo trzymał papierosa, a w głowie miał jeden wielki głód, to naplułby mu w ryj.
Ale musiał tam iść. Musiał ogarnąć działkę, bo inaczej noc go wykończy. Dzisiaj znowu trzeba będzie znaleźć jakąś chatę z uchylonym oknem, żeby nie zdechnąć z zimna, a bez towaru nie miał siły nawet uciekać przed psami.
Najgorsze, że z kasą było dzisiaj kiepsko. Nie udało mu się rano okraść żadnej chaty, wygrzebał tylko parę dolców z portfela jakiegoś pijanego frajera, którego obrobił w tramwaju. Jak diler podbije dzisiaj cenę albo zacznie kręcić, to Stell będzie w czarnej dupie. Ten cwel ma stać kawałek dalej na parkingu przy samochodach, więc poszedł tam od razu z kapturem naciągniętym na łeb.

Oliver Moon
pączek
ktoś prowadzi moją postać bez ustaleń, nudy, braku rozwoju fabuły
ODPOWIEDZ

Wróć do „Emptiness”