
data i miejsce urodzenia
18/03/1987 | Toronto, Kanada
miejsce pracy
Superior court of justice
orientacja
Heteroseksualny
dzielnica mieszkalna
Financial District
pobyt w toronto
Od urodzenia
umiejętności
Charyzmatyczny, dobry mówca i strateg; naturalny lider w grupie. Wyczulony na krzywdę innych, zwłaszcza osób słabszych, altruista dla najbliższych. Świetnie działa pod wpływem stresu, ten go motywuje - szybko ocenia sytuację. Zna podstawy samoobrony, jak również obsługę broni palnej. Ma prawo jazdy na samochód, motocykl i awionetkę. Dzięki współpracy z policją i jednostkami specjalnymi nabył umiejętności taktyczne z zakresu działania w trudnych warunkach. Przenikliwy rozmówca i uważny słuchacz.
słabości
Ma poważne problemy z budowaniem zaufania w bliskich relacjach. Pracoholik ze skłonnościami do popadania w stany melancholii i apatii; uciekanie w samotność - izolowanie się. Bezwzględny w pracy; dąży do celu „po trupach”, często kosztem relacji towarzyskich. Surowy i wymagający wobec siebie. Pragnienie perfekcji na szczeblu zawodowym wpędza go w błędne koło wytykania własnej niedoskonałości i chęć bycia jeszcze skuteczniejszym, co odbija się negatywnie na jego psychice, bo trudno mu przychodzi rezygnowanie z podjętych działań. Lubi mieć ostatnie zdanie.
Przyszedł na świat w domu ludzi sukcesu – pracowitych i wymagających, którzy kształtowali jego przyszłość na własnych zasadach, kreując kluczowymi decyzjami za niego, jakby jego prawo głosu zanikało w ciszy luksusowego domu.
Apodyktyczni rodzice obarczeni wizją przygotowania idealnego startu w dorosłość dla swojego syna, który z natury, był buntownikiem, o dość lekkim podejściu do życia. Tym samym przyprawiając rodzinę o masę nerwów i niepotrzebnych zmartwień, jednak pragnienie niezależności i wyrwanie się z sideł nieustannej kontroli, było tak z czasem przygniatające; tak uciskające młody umysł, że człowiek, każdy rozumny, pragnąłby poczuć odrobinę wolności.
Z czasem udowadniał, że bezsprzecznie potrafił balansować na granicy, tego, co można, a tego, co już nie wypada. Ten wrodzony kompas moralny, czy też nazywając, to wprost: wykalkulowana skłonność do ryzyka sprawiała, że w swych dziecięcych i nastoletnich przygodach, budził raczej miłe odczucia, wśród znajomych i przyjaciół, aniżeli niechęć otoczenia, acz były i w tym względzie wyjątki.
Zawsze emanował naturalną świeżością w aktywnościach fizycznych, które niezwykle lubił, zwłaszcza hokej. Sport kroczył pod ramię z nauką, jako nieodłączni towarzysze. Był dobrym mówcą, świetnym liderem, nieźle radził sobie w szkole, choć nie był wybitnym uczniem, tak potrafił strategicznie myśleć i otaczał się ludźmi wartymi uwagi, co świadczyło wyłącznie o jego sprycie i dostrzeganiu w ludziach ich potencjału oraz predyspozycji. Nauka nie stanowiła dla niego bariery, chłonął wiedzę, jak gąbka przechodząc płynnie przez kolejne etapy edukacji, choć miewał momenty, gdy potrafił szantażować ojca, o podjęciu innej drogi życiowej, niż ta z góry określona.
Igrał na jego emocjach i wywoływał kłótnie w tym celu. Próbując wyperswadować rodzicom ich absurdalne decyzje i presję, którą nakładali na niego i młodszą siostrę.
Tę traktował zawsze z niezwykłą delikatnością, dbając o to, by nikt jej nie skrzywdził, aby dobrze się uczyła. Czasem przytrafiało się, że krył jej wybryki przed rodziną, aby uniknęła odpowiedzialności. Wiedział, że mógł na niej polegać w każdej sytuacji.
Studia były furtką na decyzję, do jakiej wraz z wiekiem dojrzał. W głowie klarowała się jasna myśl, pragnął pomagać innym, lecz nie na zasadach, które reprezentowała rodzinna. Wyznaczał własny kierunek; swój start i drogę, którą zamierzał pokonać, aby dojść do określonego celu. W tym zakresie pozostawał bezwzględny.
Głęboko zakorzeniona intuicja rozwijała się na mocy wydarzeń, jakie przeżywał, zawsze charakteryzował się wyjątkową spostrzegawczością, a ta kierowała go na tory, często trafnej dedukcji. Był niezwykle skrupulatny w swoim zawodzie, co przynosiło oczekiwane efekty po latach pracy. Miewał nieszablonowe pomysły, które odbiegały od protokołów, lecz przynosiły efekty, a na tym wszystkim zależało. Wyróżniał się pod tym względem, będąc jak snajper, bezbłędny – szedł za ciosem, by zawsze dokończyć, to co zaczął.
Te cechy i naturalne talenty odznaczały go, jako prokuratora. Lubił zagrzebywać się w pracy po godzinach – żył tym, kosztem naturalnie życia prywatnego i towarzyskiego. Te były zawsze spychane na dalszy plan. Nieistotne w takim wymiarze, na jaki w pełni zasługiwały.
Bezwzględny w momentach, gdy zwietrzy trop, bywał, zajadły i waleczny. Jego przełożeni i współpracownicy widzieli w nim okaz profesjonalisty i jak każdy miał wady, te w konsekwencji tworzyły obrazek, a raczej chaotyczną bazgraninę imitującą takowy, gdyż na płaszczyźnie zawodowej, był i owszem niezawodny i bardzo dobry, ale w każdej innej nawalał, zbyt często; zaniedbywał relacje, popadał w apatię i odczuwał niechęć do wszystkiego. Praca stanowiła wyznacznik doby, to ona była tym, co trzymało go w pionie.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
tak
Zgody MG
zgoda na śmierć postaci
tak
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
nie