Mimo, że był dzieciakiem bardzo znanych rodziców i wielu śledziło jego życie i plotki w internecie, to wydawał się tym absolutnie nie przejmować i nie chronić w żaden sposób swojego życia prywatnego. Spekulowano o powodach takiego zachowania i internetowa publika dzieliła się na pozornie zatroskanych i współczujących oraz na tych żądnych sensacji, dramy i mięsa, co można było zaobserwować bardzo dobrze zaledwie kilka miesięcy wcześniej, kiedy po internecie zaczęło krążyć nagranie z nieprzytomnym Vancem, na którym ktoś położył łapy. Wtedy też jego relacja z Jaydenem składała się głównie z głośnych kłótni, niektórzy nawet pisali o tym jako o awanturach, w których dochodziło do rękoczynów. Bowie od tego też się odciął i chociaż nie potrafił powstrzymać się od śledzenia wpisów, to był w stanie sam się do tego w ogóle nie odnosić, a na prośby o komentarz reagował opryskliwymi uwagami albo wzniesieniem środkowego palca.
一 Czego się nie robi dla sztuki 一 rzucił w końcu, nie zdradzając w jakie rejony odbiegły jego myśli. Mógłby się nawet zwalić na płótno, gdyby bardzo jej na tym zależało, miałby wtedy znaczny wkład w ten obraz, poza pozowaniem rzecz jasna. Jego ciało reagowało na dotyk w bardzo określony i przewidywalny sposób. Miał swoje przyzwyczajenia i sposób działania w sytuacjach takich, jak ta. Nie przyjmował innego scenariusza, niż taki, że będzie mógł wcześniej czy później uprawiać seks. Dlatego szybko się podniecał, dążąc wręcz automatycznie do jednego. Jeżeli w ogóle dochodziło w pewnym momencie do odmowy, to zawsze odmawiała druga strona, nie on.
To był jeden z powodów, dla których nie miał na sobie bielizny, a palce dziewczyny po wsunięciu się pod materiał luźnych spodni dresowych, które pożyczył od Tristana, mogły wyczuć wszystko, co miał do zaoferowania między nogami. Podobało mu się, lubił fizyczną bliskość, lubił czuć czyjeś palce lub usta na swojej skórze i chętnie się nadstawiał, a spomiędzy jego warg uleciało pierwsze westchnienie. Nie próbował jej zatrzymywać, nie przykładając większej wagi do tego, że właśnie został pozbawiony koszulki. To też należało do normalnej kolei rzeczy, bo przecież wiedział dokąd zmierzają.
Odgarnął tylko część kosmyków włosów, które opadły mu na oczy, a potem wsunął dłonie pod jej koszulkę, żeby oprzeć je na gorącej skórze, przesunąć opuszkami po krąglejszych, chociaż nadal wąskich, biodrach, atrakcyjnie wciętej talii i w końcu piersiach, które przyjemnie było objąć i lekko ścisnąć. I nie byłoby w tym nic nowego, gdyby nie dreszcz, który przebiegł po jego skórze w sposób, który nie pasował do sytuacji.
一 Możesz odpowiedzieć jak chcesz, kocie. Ja chcę tylko…
Cię przelecieć.
Chciał odpowiedzieć zwyczajowo dla siebie, w sposób kokieteryjny i przeraźliwie bezpośredni, ale z jakiegoś powodu urwał myśl i powoli wysunął dłonie spod materiału, z ukosa zerkając w stronę, po której dziewczyna składała pocałunki na jego ramieniu i szyi. Nie było jak zazwyczaj, chociaż te sprzeczne uczucia nie wynikały z tego, że River robiła coś źle. Na boga, przecież dopiero co wyszedł z łóżka Tristana i po niewygodnym, stresującym spotkaniu z jego kumplem, który przyłapał ich na seksie zrobił to, co robił zawsze 一 uciekł między nogi kogoś innego, żeby na siłę odwrócić swoją uwagę. Czemu tym razem okazało się, że to nie podziałało?
一 Miałem ciężką noc 一 mruknął w końcu, po niewygodnej, przeciągającej się chwili ciszy. W pewnym sensie mówił prawdę, chociaż poranek też nie był wcale łatwy, przynajmniej po tej jego przyjemniejszej części. Czuł, że musi odpocząć, jeżeli chce wygrać ten pieprzony wyścig dziś w nocy. 一 Dzisiaj cash day. Chciałem chyba tylko… pogadać 一 dodał w końcu, bo kiedyś wymsknęło mu się przy River, że czasami ściga się w nielegalnych na obrzeżach Toronto. O Tristanie nie mógł jej powiedzieć, z resztą i tak by to jej zapewne nie interesowało, próbował więc to obejść.
River Cross