34 y/o
DR MILLER
171 cm
koronerka w toronto police service
Awatar użytkownika
bozia dała piękną gębę - nie moja wina,
lubią mnie też te zajęte - twoja dziewczyna
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Sammy miał dopiero dziesięć lat. Miał prawo popełniać błędy. Pewnie popełni ich jeszcze całe mnóstwo, zanim dorośnie. I właśnie po to miał dwie matki, które kochały go ponad wszystko i chciały dla niego jak najlepiej. Były po to, żeby pomóc mu odnaleźć właściwą drogę, kiedy trochę się pogubi. Żeby zwrócić uwagę, gdy zrobi coś niewłaściwego, ale też wesprzeć go wtedy, gdy zwyczajnie nie będzie sobie z czymś radził albo dopadną go wątpliwości. Na razie wyciąganie z niego zmartwień przypominało momentami przesłuchanie, a nie zwykłą rozmowę. Samuel uparcie trzymał wiele rzeczy dla siebie i trzeba było wykazać się nie lada cierpliwością, żeby w końcu powiedział, co naprawdę siedzi mu w głowie. Zaylee miała jednak nadzieję, że z czasem to się zmieni. Że pewnego dnia sam zacznie przychodzić po radę, zamiast czekać, aż któraś z nich zauważy, że coś jest nie tak. Nie oczekiwała, że będzie mówił im absolutnie o wszystkim. Była realistką. Wiedziała, że przyjdzie taki moment, kiedy łatwiej będzie mu zwierzyć się kolegom niż matkom. I to było całkowicie normalne. Chciała tylko, żeby nigdy nie zapomniał, że do nich też zawsze może przyjść. Bez względu na to, co się wydarzyło. Bez strachu, że zostanie odrzucony albo przestanie być kochany.
Słowa Eviny chyba dały mu do myślenia. Spuścił wzrok i przełknął głośno ślinę, wpatrując się w swoje dłonie.
Nie — odpowiedział cicho, a głos wyraźnie mu zadrżał. Robił wszystko, żeby się nie rozpłakać. Mocno zagryzał dolną wargę, jakby to miało zatrzymać łzy. — Chyba byłem okropnym kumplem — dodał. W końcu to do niego dotarło. Zaylee od początku przeczuwała, że prędzej czy później sam dojdzie do takiego wniosku. Był bystrym dzieciakiem. Czasem potrzebował po prostu bodźca żeby poukładać sobie wszystko w głowie.
Pokiwał blond czupryną, chcąc dać obu kobietom do zrozumienia, że rozumie i że nie postąpi w przyszłości w podobny sposób. Ale czy faktycznie tak będzie? To miał pokazać dopiero czas. W ciszy wysłuchał wszystkiego, co mówiła Zaylee. Ta uśmiechnęła się delikatnie, kiedy poczuła na ramieniu dłoń żony. Dobrze, że przyjechały tutaj razem. Każda z nich pewnie poradziłaby sobie z tą rozmową w pojedynkę, ale wspólna obecność pozwalała im się uziemić. Pilnowały się wzajemnie, żeby druga nie powiedziała o jedno słowo za dużo ani nie zareagowała zbyt ostro pod wpływem emocji.
Czy Liam i jego rodzice są jeszcze gdzieś tutaj? Mógłbym go teraz przeprosić? — zapytał niepewnie Młody, przenosząc wzrok z Miller na Swanson i z powrotem.

Evina J. Swanson
bubek
nie lubię postów o niczym i jak stoimy bezsensownie w miejscu. i chcę grać z tobą, a nie z czatem gpt!
ODPOWIEDZ

Wróć do „⋆ Dzielnica Mieszkalna”