
Nie chciała, by ktokolwiek łączył ją z matką; byłą dziennikarkę, której kariera skończyła się razem z poczęciem Charleen i ojcem, bogatym biznesmenem, nie potrafiącym zrozumieć dlaczego pracuje, dlaczego poświęca cały swój czas i energię na te głupie reportaże, ciągłą gonitwę ulicami Toronto, gdzie towarzyszy jej tylko mikrofon i ta pieprzona żądza dotarcia do samego meritum sprawy.
Czasem myśli o tym, jak prawie rzuciła to wszystko w bok; wypowiedzenie ciążyło w jej torebce przez kilka miesięcy. Ale to nigdy nie był odpowiedni czas, za każdym razem, gdy już była pewna, że to w końcu jest ten dzień, na jej celowniku pojawiała się kolejna sprawa, kolejny wywiad z skorumpowanym politykiem czy rozmowa w cztery oczy z gangusem, który na co dzień pięknie ogrywał rolę przykładnego obywatela.
Prawie została czyjąś żoną, ale on chyba nigdy nie odnalazłby się w tej ciągłej gonitwie. Na początku myślała, że są sobie pisani, te wszystkie turbulencje związane z brakiem czasu wydawały się niczym w obliczu miłości, jaka łączyła parę. On dzielnie tolerował jej wahania nastroju i dziwaczne humorki. Nie narzekał, gdy kolejną godzinę spędzała nad aktami sprawy, wyrwanymi z szponów konkurentki, ale chciał czegoś zupełnie innego. Pragnął żony i dzieci, przytulnego domu, i ciepłego posiłku, a ona, gdzieś w głębi duszy wiedziała, że chyba nigdy nie będzie na to gotowa.
I jednego dnia, po kilku tygodniach dzielonych pomiędzy hotelowym pokojem, a salą sądową, wróciła do pustego mieszkania.
Ale jak się okazało, miłość wyjątkowo łatwo było zastąpić światłem reflektorów i kolejną sensacją.
∷ W miarę możliwości utrzymuje dobre kontakty ze swoją rodziną; nie potrafiłaby ich zostawić szczególnie ze względu na matkę, która porzuciła karierę w telewizji na rzecz rodziny. Ma młodszego brata, chłopak to jej największe utrapienie i gdy się spotykają zawsze dochodzi do kłótni, ale kocha tego gówniarza, jak mało kogo na świecie.
∷ Zaczynała od krótkich relacji z wydarzeń kulturalnych, jakie odbywały się w mieście - posyłali ją na trywialne festiwale czy nikogo nieinteresujące eventy, a stworzone przez nią materiały puszczali, gdzieś na samym końcu programu informacyjnego, kiedy to widzowie z zniecierpliwieniem czekają na piękny uśmiech pogodynki. Obecnie jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci, występujących na antenie CBC Toronto.
∷ Nigdy nie nauczyła się grać na żadnym instrumencie, nie jest utalentowana artystycznie, podobno bardzo ładnie śpiewa, ale kariera piosenkarki nigdy jej nie interesowała. Lubi słuchać muzyki; najczęściej robi to w trasie pomiędzy jedną, a drugą transmisją na żywo. Razem z swoim osobistym operatorem, psuje sobie słuch w samochodzie nadawczym, zasłuchując w metalu i muzyce punkowej, co zupełnie nie pasuje do image eleganckiej paniusi z telewizji.
∷ Kocha jeść i nigdy nie wybrzydza. Nie brzydzą jej podrzędne bary, gdzie stoły lepią się od brudu, byleby postawili przed nią coś ciepłego i odpowiednio słonego. Tak szczerze, to jej ulubionym zajęciem, gdy już ma to wolne (co zdarza się rzadko) to przebywanie w domu rodzinnym i objadanie wszystkim co pod nos podsunie jej mamusia.
∷ Zabija wszystkie rośliny, jakie pojawiają się na jej drodze, więc jeśli ktoś obdaruje ją kwiatkiem, to szybko zanosi go do matki, bo wie, że egzystencja z nią pod jednym dachem to szybki wyrok śmierci.
∷ Lubi sobie pobalować, ale równie mocno boi się skandalu, więc rzadko kiedy imprezuje gdzieś na mieście, gdzie każdy może jej cyknąć fotkę. Całkiem dobrze tańczy, z alkoholem radzi sobie równie świetnie.
