
Kade wychowywała się zatem w domu dziecka wśród innych dzieciaków, którzy również nie mieli za bardzo szczęścia. Jak tylko nauczyła się brykać sprawiała same problemy. Z początku głupie, bo właziła na półki, zakradała się do kuchni, zabierała specjalnie zabawki. Z czasem jednak stało się to coraz poważniejsze. Bójki w szkole czy domu dziecka były na porządku dziennym u Kade. Opiekunowie nie wiedzieli już jak sobie z tym wszystkim radzić, bo to jej charakterek sprawiał, że wszyscy potencjalni rodzice zastępczy szybko rezygnowali z posiadania takiego dzieciaka z problemami. Może gdyby Kade się zmieniła to wszystko potoczyłoby się inaczej? Ale po co gdybać! Kade wychodzi z założenia, że nie będzie się zmieniać dla nikogo.
Ostatecznie przyszło jej wyprowadzić się z domu dziecka, bo już była ponoć wiekowo dorosłym człowiekiem. Niestety to wcale nie oznaczało, że była odpowiedzialnym dorosłym. Jej kółko wzajemnej adoracji (czyt. znajomi) składali się z członków gangu, do którego Kade należała. Tak naprawdę to dzięki nim miała dach nad głową i w miarę stabilną pracę jako baristka. Razer - bo w ten sposób na nią wołają - zajmuje się kradzieżami, wyłudzeniami (na ładne oczy to można naciągnąć na wszystko każdego, a Kade miała niewinny wygląd, którym czarowała), wdawała się też w bójki. Kiedyś to dla niej naprawdę może się skończyć źle, ale chwilowo to jeszcze do niej nie dociera. Na dołek trafiała już kilka razy, ale to nadal nic nie zmieniało w jej toku myślenia. Była kim była, a gang traktuje jak swoją jedyną rodzinę, więc jest dla nich w stanie zrobić naprawdę wiele.
