
• Umie mówić po francusku i angielsku
• Prawo jazdy
• Czytanie mapy
• W obecnej relacji romantycznej bywa emocjonalnie zdystansowany, funkcjonując poprawnie na poziomie obowiązków, lecz gorzej w sferze bliskości. Ucieka w rutynę, traktując ją jako pewnego rodzaju bezpieczną przyszłość.
• Alergicznie reaguje na płaczące kobiety, kichaniem. Poza tym ma też uczulenie na truskawki.
Wychował się na przedmieściach Toronto w środowisku, w którym pieniądze i nazwiska tworzyły zamknięty krąg wzajemnych zależności. Od najmłodszych lat funkcjonował jako przykład „złotego chłopca” — dobrze rokującego, rozpoznawalnego i konsekwentnie prowadzony w stronę kariery sportowej. W szkole średniej grał w hokeja, a po jej ukończeniu zakładał, że zostanie zawodowym sportowcem.
Plany te przerwała kontuzja kolana, której doznał na pierwszym roku college’u, a która zakończyła jego dalszy rozwój jako zawodnika. Oficjalnie była to jedna z wielu sportowych kontuzji, nieoficjalnie — moment, w którym musiał zmienić kierunek, nie opuszczając jednak środowiska, w którym się wychował.
Tak więc na początku drugiego roku stanął przed wyborem nowej ścieżki życiowej. Za namową rodziców wybrał finance& business, wciąż mając w głowie w swój ukochany hokej. Studia oraz późniejsze MBA pozwoliły mu znaleźć miejsce w organizacji NHL bez potrzeby budowania publicznego wizerunku byłego zawodnika.
Do Maple Leafs - czyli najlepszej drużyny w Kanadzie - trafił bez medialnego rozgłosu. Jego analizy szybko zaczęły wpływać na decyzje podejmowane przez klub, co doprowadziło do szybkich awansów, wspieranych przez szacunek do nazwiska i nim się obejrzał mając dwadzieścia sześć lat został Vice President of Hockey Strategy & Innovation. Obecnie odpowiada za strategię, analitykę i innowacje, pracując poza światłem reflektorów, ale w obrębie najważniejszych procesów decyzyjnych organizacji. Sukces w tak młodym wieku na polu zawodowym traktuje z jakąś pokorą, której nie znajdywało się w jego przodkach i rodzinie. A jednak może to czyni go nieco różnym od rodziców.
Od trzech lat pozostaje w związku z dziewczyną pochodzącą z tego samego środowiska: istota ich poznania się też była zresztą dość osobliwa, bo zeswatały ich ich rodziny. Oficjalnie żartują, że chcieli po prostu wyprawić wielkie wesele w Toskanii, więc wybrali dwójkę wolnych młodych, którzy ich zdaniem do siebie będą do siebie pasować. I rzeczywiście pasują, tworząc stabilny związek pozbawiony dram, pozbawiony niepewności, ale też… ognia?
Bańka w której żyje Peter jest niczym innym jak zaproszeniem wysyłanym do Wszechświata by ktoś przyszedł i mu ją pomógł pęknąć.
• Na brodzie ma bliznę po łyżwie, którą pokazuje z dumą podczas wszystkich imprez, przy okazji przytaczając opowieść o tym, jak przy zdobywaniu kluczowego punktu w meczu ligi uniwersyteckiej, zaraz po uderzeniu krążka, nierozważnie zdjął kask i w tym samym momencie został popchnięty i upadł ocierając się o łyżwę innego zawodnika.
• Członek Toronto Lawn Tennis Club.
• Kupuje dzieła młodych artystów, w domu rodzinnym sztuka traktowana jest jak inwestycja — on widzi w niej emocje i bunt. Nie wie czy się z nimi utożsamia, ale są mu bliższe niż większość klasyków.
• Dużo podróżuje, szczególnie lubi wycieczki na łono natury - w gory, do Parków Krajobrazowych czy nad wodę.
• Nie lubi chodzić do kina, bo zawsze go bolą w nim kolana - po prostu siedzenia są za małe i nie dostosowane do jego wzrostu.