
W liceum poznał Gabrielę. Stała się jego bezpieczną przystanią – osobą, która nie widziała w nim „syna grabarza”, tylko kumpla do kradzieży jabłek z sąsiednich ogrodów i nocnych maratonów filmowych. Ich relacja opierała się na absolutnym luzie i braku barier. Wszystko zmieniło się po jednej nocy po maturze, gdy po wspólnej imprezie bariery zniknęły całkowicie. Noe zrozumiał wtedy, że to, co brał za przyjaźń, jest najsilniejszym uczuciem, jakiego doświadczył. Gabriela jednak potraktowała to jako „incydent po alkoholu”, co złamało mu serce, a potem wyjechała. Noe rozpoczął studia dziennikarskie, licząc na to, że dystans zadziała jak lekarstwo. Zaczął pisać, szukać staży w wydawnictwach, budować życie od zera. Kiedy jednak dawna przyjaciółka wróciła do miasta, a ich drogi znów się przecięły, chłopak odkrył, że oszukiwał samego siebie i choć dziś wita ją chłodnym uśmiechem i rzuca ironicznymi żartami, udając, że „dawno mu przeszło”, każde spotkanie z nią jest dla niego emocjonalnym testem.
I wtedy los stwierdził, że dokopie mu jeszcze bardziej. Nagła śmierć ojca wyniku zawału serca zburzyła jego starannie budowany plan. Zamiast przeglądać oferty pracy w topowych wydawnictwach, musi teraz założyć czarny krawat, którego tak nienawidził. Matka, przytłoczona żałobą i formalnościami, błaga go o pomoc w prowadzeniu rodzinnego interesu, a Noe jako jedyny spadkobierca i nowy właściciel zakładu, stoi przed dramatycznym wyborem: realizować marzenia o dziennikarstwie czy lojalnie stanąć u boku matki w miejscu, od którego całe życie uciekał?
- Kolekcjoner starych dyktafonów: Ma obsesję na punkcie analogowego sprzętu. Zamiast nagrywać wywiady na telefonie, używa starych dyktafonów na kasety. Twierdzi, że szum taśmy dodaje prawdy każdemu słowu (a tak naprawdę po prostu lubi gadżety z duszą).
- Mistrz czarnego humoru na Tinderze: Kiedyś dla żartu założył konto, gdzie w opisie wpisał: „Zawodowo zajmuję się Twoją przyszłością”. Większość dziewczyn uciekała, ale te, które zrozumiały żart, okazywały się zbyt dziwne nawet dla niego.
- Pamiątka po nocy z Gabrielą: Do dziś trzyma w szufladzie biurka kapsel od piwa z tamtej nocy. Niby śmieć, ale nie potrafi go wyrzucić. To jego prywatny „totem” porażki i nadziei jednocześnie.
- Spec od krawatów: Przez pracę ojca potrafi zawiązać każdy rodzaj węzła (nawet te najbardziej wymyślne) w 10 sekund i to bez patrzenia w lustro. Nienawidzi ich nosić, ale robi to idealnie.
- Kawa jako paliwo: Pije tylko czarną, piekielnie mocną kawę. Mówi, że „musi czuć, że żyje”, żeby zrównoważyć fakt, że połowę dnia spędza w otoczeniu śmierci.
- Alergia na lilię: Ironia losu – syn właściciela zakładu pogrzebowego ma silną alergię na kwiaty, które są symbolem pogrzebów. Kiedy w zakładzie jest dużo wieńców, Noe non stop kicha i ma czerwone oczy, przez co żałobnicy myślą, że tak bardzo przeżywa ich stratę. W rzeczywistości to po prostu katar sienny.
