ODPOWIEDZ
26 y/o
For good luck!
173 cm
part time legal assistant | | part time bartender
Awatar użytkownika
i can get real cold when I need you and you don't show up
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

23:00. Nightshade Lounge, North York.

Otrzymujesz zaproszenie na prywatny event z możliwością wejścia z osobą towarzyszącą.

Dress code - wieczorowy.

Telefony oraz nagrywanie nie są dozwolone na terenie wydarzenia. Szczegóły pozostają wyłącznie między zaproszonymi gośćmi.
Przeczytała wiadomość na ekranie telefonu, podekscytowana, że udało jej się dostać zaproszenie na jedną z tych najsławniejszych, sekretnych imprez. Jej kolega z pracy próbował zabrać ją na coś takiego jakiś czas temu, ale wtedy nie mogła (thank fuck, że poprosiła Ruperta by pisnął dobre słówko o niej ludzikom, którzy znali organizatorów), więc gdy tylko zobaczyła wiadomość, od razu wiedziała, kogo ze sobą weźmie.

g a b i

Jej partnerkę in crime, little miss mischief i osobę, na którą wiedziała, że będzie mogła liczyć, kiedy za bardzo się najebie i będzie potrzebowała, żeby ktoś potrzymał jej włosy nad kibelkiem. O tak. Gabs była jedyna w swoim rodzaju. Babka, która twardo stąpała po ziemi, a przy tym była lojalna co do joty. Nie było więc ani chwili zwątpienia, że Thalia pójdzie na tę imprezę właśnie z nią. Poza tym dawno się nie widziały, więc taki mini bonding session pewnie dobrze im zrobi. Wykręciła jej numer i zadzwoniła, a po chwili usłyszała sygnał, który dał jej znać, że Gabi odebrała. - Hejka, piękna - odezwała się, uśmiechając pod nosem. - Słuchaj, nie ma czasu. Wiem, że jest cholernie późno... - Zerknęła na godzinę.

22:00

- Ale! Dostałam zaproszenie na TOP SECRET imprezę, która zaczyna się za godzinę. Musimy być punktualnie i nie możemy mieć ze sobą żadnych telefonów - wyrzuciła z siebie niemal na jednym oddechu. - Nie podoba mi się brak tele, wiadomo, ale może wymyślimy coś, żeby chociaż jeden udało się wcisnąć? Co ty na to? - Uśmiechnęła się niemal diabelsko, bo cholera, dawno nie była na żadnej aż tak wielkiej imprezie, a sam fakt, że miały iść na nią we dwójkę, robił coś z chemią jej małego, rosenhallowego móżdżku. Nie wiedziała, czego spodziewać się po dzisiejszym wieczorze, ale wiedziała jedno.

Po nich obu nie wróżyło to nic dobrego.


gabs
vitka
you're right, i know we love to argue, let's get at it
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nightshade Lounge”