
Nie wiem, jak to mogłoby się skończyć, ale domyślam się.
"It reminded me of my own childhood" said Ivy Sparrow about her role in this heartwarming family comedy drama
Nie mam też zbyt wiele dobrego do powiedzenia, dlatego w wywiadach zawsze stwierdzam neutralne fakty. Wybieram najnudniejsze wspomnienie z dzieciństwa i pomijam kluczowe sprawy: że w uroczych opowieściach zamiast matki tak naprawdę występowała niańka, a karierę zawdzięczam nazwisku, nie ojcu. Nazwisko otworzyło mi zresztą tylko drzwi, a ojciec zapalczywie zabraniał, by nazwisko Herrera miało kojarzyć się z czymkolwiek takim jak ja. Widział moje marzenie jedynie jako produkt, który można byłoby sprzedać. Mnie zresztą też.
Matka miała inne sprawy na głowie – była zbyt zajęta spijaniem śmietanki małżeństwa z miliarderem, zanim zadowolenie jej męża zaczynie drożeć, a on przypomni sobie, jak to jest nie mieć żony. W końcu matka była numerem trzy, a ojciec był przyzwyczajony do dużych kwot. Wychowywałam się obserwując, jak konkuruje o jego uwagę z moim starszym rodzeństwem – jest zresztą w wieku drugiego syna żony numer jeden, a nawet on nie liczył się dla ojca. Cała uwaga spadała na pierworodnego.
Nie mogę powiedzieć, żebym kiedykolwiek mu tego zazdrościła.
Director Robert Spar found dead. Public speculates while waiting for autopsy
Prawie nie pamiętam większości tamtego dnia i tamtej nocy.
Did Spar predict his own death with this character he wrote for Ivy Sparrow? #CONSPIRACY #Hollywood #Illuminati #cult
Pamiętam jego dom w LA. Zapach kremu przeciwsłonecznego. To ma sens, zawsze robił wielkie halo z tego, że muszę dbać o swoją skórę. Oczywiście zawsze chciał czynić honory z nakładaniem kremu.
Wyszukiwałam zawsze inne rzeczy do roboty, żeby przedłużać momenty spokoju. Kręciłam się po tematycznych pokojach jego ogromnej posiadłości, a on prędzej czy później zawsze znajdował pretekst, by usiąść obok mnie, dotknąć ramienia albo twarzy.
Dwa tygodnie wcześniej byłam w klinice, sama, pozbywając się czegoś, co mogłoby być jego dzieckiem.
Nie miałam ochoty tam być, ale wiedziałam, że nawet z moim nazwiskiem nie mam szans przeciwko jego wpływowi. Wyjście oznaczałoby koniec mojej kariery. A otwarcie ust i wypowiedzenie swoich zarzutów na głos?
Nie wiem. Nigdy się na to nie odważyłam.
Ivy Sparrow among others grieving Robert Spar to whom she owes her success PICTURES
Ten jeden kwadrans pamiętam bardzo dokładnie.
Siedzieliśmy w jacuzzi. Starałam się skupiać na niesamowitym widoku, ale jedną rękę zarzucił mi na ramiona. Drugą sięgał to do kieliszka, to charcuterie.
Był w połowie szeptania mi świństw na ucho, gdy jego oddech stał się świszczący. Nie był w stanie dokończyć zdania.
– EpiPen... – wycharczał, wskazując na drzwi tarasowe. Wiedziałam, gdzie go trzyma – w łazience na parterze, w szufladzie pod umywalką.
Nie poruszyłam się.
Ivy Sparrow in Schiaparelli at 'Little Miss Fortune' premiere – why is she an icon?
Dopiero kiedy miałam pewność, że jest za późno, wybiegłam, by wrzaskiem zaalarmować prywatnego szefa kuchni, a także podać zastrzyk.
W moim ostatnim filmie grałam podobną scenę. Tym razem zrobiłam to dużo lepiej. To mogłaby być moja oskarowa rola.
Tylko jeden z detektywów przejrzał moją grę. Nie mógł mi jednak nic udowodnić.
Do dzisiaj muszę przywoływać go w wywiadach. Żałobę schowaną pod medialną maską opracowałam do perfekcji. Cały świat wciąż jest przekonany, że był moim przyjacielem i mentorem, prawdziwym autorytetem.
Godzę się na to – wszystko jest dobrze, póki nikt nie wie, że do samego końca patrzyłam mu w oczy.