Odkąd rozpoczął pracę z policją, z rodzeństwem i rodzicami widywał się dużo rzadziej. Napięty grafik i ciągnące się przez długie godziny zmiany nie ułatwiały mu prywatnego życia. W ostatnim czasie wpływało mnóstwo zgłoszeń z okolic Downtown; próby kradzieży i włamania zdarzały się coraz częściej, więc i patrole policyjne działały prężniej w tamtejszej okolicy. Danny już starał się zignorować incydent sprzed kilku dni. Zatrzymanie własnego brata i zakładanie mu kajdanek na nadgarstki nie było najprzyjemniejszym doświadczeniem — aresztowanie go i drugiego mężczyzny, z którym wdał się w bójkę, było najbezpieczniejszym pomysłem. Starał się nie poruszać tego tematu z Erikiem, choć czasem korciło go zapytać, jak podobała mu się przejażdżka radiowozem, nieprzyjemna cela i twarda prycza, na której mógł się przespać. Rodzicom, zwłaszcza ojcu nie zamierzał nic o tym wspominać. Zamierzał natomiast poinformować o tym starszą siostrę
Spotkanie ze starszym rodzeństwem szczerze mu odpowiadało.
Żałował, że nie mógł być obecny na urodzinach Cammie. Z drugiej strony, z tego, co wspominali z Erikiem, nie ominęło go zbyt dużo. Mama jak zwykle próbowała namówić swoje dzieci na wnuki – szkoda tylko, że żadne z nich nie było gotowe na rodzicielstwo i obawiali się nastoletniej ciąży, więc ostatecznie wpadli na pomysł zakupienia psa w sierpniu. Szczerze, uważał, że to doskonały pomysł. Kobieta znalazłaby sobie jakieś zajęcie, zwłaszcza, że ojca
— Pomóc ci coś jeszcze ogarnąć? — zapytał po przywitaniu z siostrą przytuleniem i przekroczeniu progu jej mieszkania. Dotarł do niego przyjemny zapach jedzenia, który sprawił, że zaburczało mu w brzuchu. Fakty były takie, że bardzo dawno nie jadł domowego obiadu, bo nieszczególnie miał czas i chęci na gotowanie. Ot, żywił się głównie jakimiś mrożonkami i gotowcami. Zapewne matka by go zabiła, gdyby się o tym dowiedziała, ale… Im mniej wiedziała, tym lepiej żyła. Tego się trzymał.
— Wiem, że mieliśmy nic nie przywozić, ale kupiłem ciasto. Położyłem o tam, na stole — kiwnięciem głowy wskazał kuchenny stół, choć nie uważał, by to było potrzebne. Ciemnowłosa znała układ własnego domu, dużo lepiej niż on.
Pierwsza
Drugi