Wakacje dwa tysiące szóstego roku spędzone u rodziny matki w portugalskim Setúbal na dość wczesnym etapie wyznaczyły określony kierunek jego życiu, gdy na prowizorycznym boisku po środku niczego, z bramkami wyznaczonymi starymi trampkami i liniami obrysowanymi patykiem, po raz pierwszy zagrał w piłkę nożną. Odbiegał od reszty wychowanych w korkach dzieciaków, oglądających od maleńkości mecze Portugalii i ligi portugalskiej – wciąż wykopywał piłkę na aut i za bardzo przeceniał swoje umiejętności. Dawno by to porzucił, gdyby nie brak lepszych rozrywek na przedmieściach. Pod koniec lata można było określić go już mianem przeciętnego, a nawet całkiem dobrze rokującego. Gdy wrócił do Kanady, zapragnął więc zagrać w piłkarskiej drużynie. Ku rozczarowaniu ojca zamienił kij i łyżwy na korki i piłkę, i nigdy już do nich nie wrócił.
Najpierw swoje liche umiejętności szlifował w sąsiednim mieście, w świeżo otwartym klubie Halifax SC. W wieku osiemnastu lat wyprowadził się z Nowej Szkocji, by grać profesjonalnie w Montreal Impact, by po zaledwie roku zostać dostrzeżonym i zwerbowanym do klubu z MLS. Wejście do drużyny Toronto FC było szansą na świetlaną karierę. Gra w najważniejszej lidze amerykańskiej, w której uczestniczyły zaledwie trasy kanadyjskie drużyny – to było niemałe osiągnięcie. A on chciał więcej – liczył, że kiedyś będzie miał szansę zagrać w dobrym europejskim klubie. Tam, gdzie piłka naprawdę się liczyła. Trudno więc było nie odczuwać zazdrości, gdy Franklin opuścił ich drużynę, zmierzając na stary kontynent.
Kiedy w dwa tysiące osiemnastym roku Collin Martin jako jedyny aktywny gracz w MLSie się wyoutował, w szatni można było słyszeć niewybredne komentarze o tym, że wyłącznie dlatego zdobył parę lukratywnych kontraktów. Nie brakowało też nieszczególnie oryginalnych komentarzy o tym, że jego współgracze muszą teraz mocno trzymać mydło pod prysznicami. Gdy rok później publicznie o swojej orientacji mówił były gracz amerykańskiej ligi Matt Pacifici, stwierdzili, że zrobił to po to, by przypomnieć o sobie po zakończonej przed laty karierze. I gdy jego współzawodnikom wyjście z szafy wydawało się niesamowicie łatwym sposobem, by podnieść sobie status i zdobyć popularność, dla Lauriego sama myśl o tym była paraliżująca, a realizacja wydawała się wiązać ze zbyt wielkim szumem. Nie chciał, by za jego plecami mówili, że nowy kontrakt wynikał wyłącznie z jego coming outu, żeby ludzie mówili nie o jego grze na boisku, a o tym, jakiej płci były osoby, z którym chodził do łóżka, żeby jego koledzy z drużyny unikali jego wzroku pod prysznicem i w pośpiechu przebierali się w szatni, jakby miał ochotę przyglądać się uważnie temu, co mieli pomiędzy nogami. Szczególnie wtedy, gdy został kapitanem, jego relacja z innymi zawodnikami była jeszcze bardziej istotna i nie chciał jej w żaden sposób narazić na szwank.
Adrienowi to nie przeszkadzało. Sam był zawodnikiem drużyny koszykarskiej Toronto Raptors, więc jego sytuacja była dość podobna. I choć z początku było między nimi naprawdę dobrze, to po roku zdawało się, że był z nim tylko dlatego, że tak było
wygodnie. Wchodzenie w relacje z innymi mężczyznami było utrudnione, a Adrien był dobrym chłopakiem. Spędzili więc razem trzy lata, aż w końcu Laurie uznał, że trzymanie go przy sobie, gdy nie widział z nim wspólnej przyszłości, było okrutne i bezsensowne.
Zasiedział się w Toronto FC. Myślał, że transfer do drużyny z MLS w wieku zaledwie dziewiętnastu lat otworzy mu drzwi do kariery, ale po paru latach wciąż tkwił w tym samym miejscu. W końcu przestał żyć mrzonkami o wielkich sukcesach i zdał sobie sprawę, że pewnie do końca jego kariery zostanie w Toronto.
Ciekawostki
一 Jego pełne personalia to Laurence Caio Pinheiro Matheson – angielskie pierwsze imię, portugalskie drugie, pierwsze nazwisko po matce Portugalce i drugie po ojcu Kanadyjczyku. Kibicom jest jednak znany po prostu jako Laurence Matheson.
一 W ukryciu pisze fanfika o Ferranie Torresie i Pedrim z FC Barcelony i ma całkiem sporo czytelników. Kiedyś, na emeryturze, ma zamiar wydać książkę, ale to bardzo odległe plany.
一 Gdy jest mu smutno i źle ogląda na YouTubie kompilację swoich najlepszych goli.
一 Nuda jest dla niego absolutnie najgorszym stanem. Nie potrafi nic nie robić, jego ręce i głowa wciąż muszą być czymś zajęte. Długie oczekiwanie bez czegokolwiek, co mogłoby wypełnić ten czas, jest dla niego największą katorgą na świecie.
一 Jest prawdziwą duszą towarzystwa. Świetnie się czuje w większych grupach, w gwarze rozmów. Za to zdecydowanie nie lubi pozostawać sam przez dłuższy czas. Lubi więc wypełniać kalendarz różnymi spotkaniami towarzyskimi.
一 Ma małą bliznę na policzku z czasów, gdy uczył się jeździć na łyżwach. Aktualnie uważa, że dodaje mu uroku.
一 Lubi zrelaksować się przy głupich reality show. Jego ulubionymi są
Love is blind i
Too hot to handle.