ODPOWIEDZ
32 y/o
For good luck!
155 cm
Detectice Constable Toronto Police Service
Awatar użytkownika
DON'T MISTAKE GENTLE FOR HARMLESS
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Jacoba "Cobie" Takeda
Anna Sawai
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
3 lutego 1994 I Toronto, Kanada
zaimki
ona/jej
zawód
policjantka
miejsce pracy
Toronto Police Service - Sex Crimes
orientacja
heteroflexible
dzielnica mieszkalna
Greektown
pobyt w toronto
Od urodzenia
umiejętności
Prawo jazdy kat. G. Cobie od małego gra na pianinie i pięknie śpiewa. Jest porządnym strzelcem. Ma talent do rozmów z ofiarami. Ludzie jej ufają, a dzięki jej empatii potrafią powiedzieć rzeczy, których nie zamierzali mówić albo o których bali się opowiedzieć. Szybko dostrzega to, co ukryte między słowami. Świetnie gotuje. Płynnie mówi po angielsku, francusku i japońsku, całkiem nieźle idzie jej z hiszpańskim.
słabości
Zbudowanie odpowiedniej formy było dla niej koszmarem, ale dzielnie trzyma dyscyplinę i biega oraz chodzi na siłownię. Jest maleńka i ma świadomość tego, że praw fizyki nie pokona. Jak widzi typa dwa razy większego od siebie, to niczego nie udowadnia, tylko dzwoni po wsparcie albo sięga po paralizator. Po pracy trochę na pokaz stara się być lekką, dowcipną, może nawet głupiutką. Inaczej zwariowałaby, bo ma tendencję do zabierania pracy do domu.
Taka niecierpliwa...
Termin porodu miała wyznaczony na 14 lutego, ale od dziecka była niecierpliwa. Przyszła na świat jedenaście dni wcześniej. Cierpliwości nauczyła się dopiero nad klawiszami fortepianu. Granie na instrumencie bardzo dobrze rozwija mózg! Cobie lubiła to od małego, chociaż brakowało jej cierpliwości do regularnego ćwiczenia. A kiedy gra stała się oczekiwanym obowiązkiem, zbuntowana zarzuciła granie na długo.
Dobrze się uczyła, chociaż matematyka, wbrew stereotypom, była dla niej czarną magią, przedmioty humanistyczne i języki ogarniała z niesamowitą prędkością. Nic też dziwnego, że szybko rodzice zapisali ją na dodatkowe zajęcia. Miała zostać lekarzem!

Masz ważniejsze sprawy na głowie!
Cobie wychowywała się w kochającym domu, w którym mieszały się tradycje buddyjskie, shinto i chrześcijańskie. Jej ojciec nawrócił się na chrześcijaństwo pod wpływem matki, która pochodziła z mieszanej rodziny kanadyjsko-japońskiej. Stąd też imię po jej ojcu, a dziadku Cobie. Możemy sobie wyobrazić, jak szczęśliwa była, że dostała na imię "Jakuba". Mała Jacoba dorastała z silnymi zasadami w domu. Szanuj rodziców i przodków, ucz się pilnie, ten chłopiec nie jest dla Ciebie odpowiedni i tak dalej. Miała być grzeczną dziewczyną z sąsiedztwa, ale wolała biegać za bratem i jego kolegami. Okładać się pokrzywami i patykami z kupą na końcu. Przydomek "Cobie" wymyślił jeden z przyjaciół brata: Harris. Tak... ten Harris...

Stary, to jest Cobie? Ona ma sukienki?
Cobie rosła, chociaż nie można powiedzieć, że jak na drożdżach. Jako nastolatka przypominała bardziej dzieciaka. Rozkwitła późno, dopiero w wieku siedemnastu lat, kiedy powoli zbliżała się już do osiemnastki. Ale 155 cm wzrostu nigdy nie przeskoczyła. Za to zaczęła być bardzo uroczą i śliczną dziewczyną, którą chłopcy zaczęli się interesować. Harris też zauważył zmianę, ale zawsze był dżentelmenem i pilnował granicy, traktując ją jak młodszą siostrę. Ona jednak się zadurzyła na dobre. Może dlatego, że był bezpiecznie poza zasięgiem? Może dlatego, że rodzice nigdy by tego nie zaakceptowali? A może dlatego, że był naprawdę fajnym chłopakiem. Tylko że miał dziewczynę. Na pewnej imprezie odważyła się i po zbyt dużej ilości alkoholu pocałowała go... A potem zabrudziła mu buty. Upokorzona uciekła, a kilka dni później dowiedziała się o jego zaręczynach. Malutkie serduszko rozbiło się na miliony kawałków.

Policja? Ale co się odwaliło?
Harris skończył studia i poszedł do szkoły medycznej, a ona stanęła przed wyborem swojej przyszłości. Naciskana na podobną ścieżkę kariery powiedziała: basta! Może dlatego, że nie chciała nawet przypadkiem go spotkać, a może dlatego, że chciała wreszcie sama zaplanować swoją przyszłość. Nawet jeśli to był słaby pomysł. Zdecydowała się na policję. Przyjęta warunkowo, ciężko pracowała, żeby zbudować odpowiednią kondycję i przejść wszystkie szkolenia, aż dostała angaż. I jako mundurowa zaczęła jeździć po ulicach Toronto, naprawiając świat.
Tutaj pomogła jej bardzo babcia Sachiko, która uczyła ją tradycji buddyjskich i japońskich, a jednocześnie zawsze budowała w niej poczucie siły i niezależności. Rodziców trzeba szanować, ale to Twoje życie. Przyjechałam tutaj z mężem, ale gdybym miała wybór, to zostałabym w Japonii. Ty masz wybór, nie musisz być taka, jak inni Ci mówią.

Miałaś naprawiać ludzi! Robię to... Tylko trochę inaczej niż chcieliście.
Przez pięć lat szlifowała krawężniki. Patrolowała, przeprowadzała dzieci po pasach, wlepiała mandaty, goniła złodziejaszków. Odpowiadała też na wezwania do przemocy domowej. To tutaj odkryła, że naprawdę dobrze wybrała zawód. Krzywda ludzka autentycznie ją obchodziła. Chociaż zajęło jej naprawdę dużo czasu, by nauczyć się być dla ofiar, zamiast przeżywać ich koszmar za nie. Szybko też zrozumiała, że ma niezwykłą łatwość w pracy z osobami pokrzywdzonymi.
Pewnego razu razem z partnerem trafili do wezwania dotyczącego handlu ludźmi. Nastoletnia Japonka uciekła z rąk przestępców. Mówiła właściwie tylko po japońsku, a do tego nie ufała nikomu. Poza Cobie... Ta potrafiła zbudować z nią relację i zaufanie na tyle, że Miko chciała rozmawiać tylko z nią. Chcąc nie chcąc, sierżant musiał tymczasowo przydzielić Cobie do swojego oddziału. Przez te kilka miesięcy rozpracowywania siatki przemytu i handlu ludźmi Jacoba zrozumiała, że chce poświęcić się temu.
Po powrocie do regularnej służby zaczęła inwestować w potrzebne kompetencje. Zaczęła uczyć się języka hiszpańskiego, zapisała się na kurs psychologii, nie dla tytułu czy certyfikatu, ale po to, by lepiej rozumieć ofiary i jeszcze łatwiej z nimi pracować. Ale także by zrozumieć działania przestępców. Coraz częściej pomagała grupie walczącej z przestępstwami na tle seksualnym, zdobywając doświadczenie śledcze. Aż po kolejnych trzech latach dostała upragniony awans.

Nie uratujesz wszystkich...
Pierwsze lata w Sex Crimes były naprawdę trudne. Praca w mundurze nauczyła ją, by nie odwracać wzroku, ale dopiero Sex Crimes nauczyło ją, by nie zabierać cudzej krzywdy ze sobą do domu. Musiała nauczyć się oddzielać te dwa światy. Jak się okazało, rytuały i powtarzalność dawały jej dużo ukojenia.
Praca w policji stała się też dobrą wymówką przed angażowaniem się na całego w związki. Przecież nie miała czasu na poważne relacje. Musiała się uczyć, brać nadgodziny, pracować, by zyskać upragniony awans. Co ciekawe, Cobie nie jest dziewczyną, która ma problemy z bliskością. Bardzo ją lubi. Jest serdeczna, dotykalska, ciepła. Lubi intymność i być z kimś. Ale kiedy w grę wchodzi przechodzenie na poważny etap, poznawanie rodziców albo wspólne mieszkanie, wtedy uruchamiał się w niej zawsze alarm. Bo to oznaczało, że już zawsze tak będzie musiało być...
Ciekawostki
* ma w swoim mieszkaniu mały ołtarzyk dla przodków. Niespecjalnie wierzy, że babcia ją słyszy, ale i tak zapach kadzidełek to normalność w jej mieszkaniu.
* teraz, kiedy już nie ma obowiązku grania na pianinie, robi to nader często. Jak była nastolatką, to występowała w kościele podczas uwielbienia. Dalej lubi grać i śpiewać.
* do jej mieszkania wchodzi się bez butów, jest to nienegocjowalne
* dla spokoju praktykuje ikebanę - układa kwiaty
* świetnie gotuje, szczególnie ramen. Nieraz słyszała prośby o to, by ugotowała go jeszcze raz i z początku chętnie to robi, ale jeśli tylko zbliża się to do obowiązku, to zaczyna stawać okoniem.
* mimo, że unika poważnych deklaracji, to ma miękkie miejsce w serduszku dla romantycznych filmów.
zgoda na powielanie imienia
tak
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
średni
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
tak
zgoda na utratę posady postaci
tak
Ostatnio zmieniony wt wrz 01, 2026 5:08 pm przez Cobie Takeda, łącznie zmieniany 1 raz.
32 y/o
For good luck!
155 cm
Detectice Constable Toronto Police Service
Awatar użytkownika
DON'T MISTAKE GENTLE FOR HARMLESS
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimki
typ narracjityp narracji
czas narracji-
postać
autor

Maple Hearts gotowe <3
ODPOWIEDZ

Wróć do „w budowie”