śmierć narzeczonego, nowotwór, depresja
Mała księżniczka tatusia to przezwisko, którego nienawidzi najbardziej na świecie. Jestem pewna tego, że kocha swojego ojca, uwielbia go nawet, ale od czasu, kiedy się urodziła, jej ojciec był niezwykle opiekuńczy wobec swojej jedynej córki i był zdolny zrobić wszystko by tylko ją uchronić, zdarzało mu się dusić chłopaków, którzy skrzywdzili jego dziecko. Wydawało się także, że bez względu na to, co zrobiła, ojciec szybko jej wybaczył. To było i nadal jest dla niej bardzo frustrujące, ponieważ nawet kiedy robiła coś na przekór jemu, on nie zwracał na to wyraźnej uwagi. Kiedy tylko wspomnisz o jej ojcu, zaczyna przewracać oczami, ale to wcale nie znaczy, że nie jest z nim blisko. Po prostu chce się od niego odciąć i wreszcie żyć na własnych zasadach. Ponieważ od zawsze była rozpieszczana, ma tendencję do bycia trochę rozpuszczonym bachorem i przez większość czasu nie zdaje sobie sprawy, że taka jest. Zawsze była przyzwyczajona do tego, że dostaje to czego chce, więc kiedy coś nie pójdzie po jej myśli, zaczyna narzekać. Nie robi tego celowo, ale może to być dość denerwujące. Jest niesamowicie przedsiębiorcza. Zawsze była na szczycie swojej klasy, ponieważ podczas gdy mogła wyglądać na głupiutką, potrafiła zabłysnąć nie tylko wiedzą ale i pomysłowością. Ludzie często oceniają ją przez pryzmat tego jak wygląda, co daje jej sporo możliwości. Najbardziej cieszy ją ich zaskoczenie, kiedy poza piękną buźką, ma coś do powiedzenia. Beznadziejna romantyczka, która chce znaleźć tego jedynego, księcia z bajki nie tylko dla siebie ale również dla innych. Często staje się swatką, co nie zawsze wychodzi jej na dobre. Współczująca i wrażliwa czasami może być odrobiną naiwny i często pozwalała ludziom wykorzystywać to, że jest dobra. Łatwo zranić jej uczucia, mimo że bardzo dobrze to ukrywa i nie rozwodzi się nad tym. Nie jest kimś, kto ma pretensje, ponieważ nie widzi w tym sensu. Rozsądnie rzecz ujmując, każdy mógłby jej pozazdrościć tego, że wychowywała się w normalnej rodzinie. W takiej, w której nie brakowało miłości, zrozumienia i co najważniejsze ciepła. Zawsze odczuwała, że jest bardzo ważna nie tylko dla swoich rodziców, ale i starszego rodzeństwa. Otoczona najbliższymi, czerpała najlepsze wzorce, jakie tylko można sobie to wyobrazić. W późniejszym czasie trochę idealizowała swoich rodziców jak i starszego brata. Przy okazji nie popadając w groźną skrajność. Wszystko to udało się zachować w zdrowym umiarze. Dzieciństwo Lynne również można opisać jako całkowicie zwyczajne, bez większych wzlotów i upadków. Mimo tego, że nigdy nie mogła narzekać i nie ma żadnych urazów, to na pewno musiała robić bardzo wiele by zaimponować własnej matce. Przecież to ona była dla niej wielkim wzorem do naśladowania, pewnego rodzaju ikoną. Dzięki niej wybrała medycynę jako swój zawód i w przyszłości często robiła wszystko by jej zaimponować.
Kobiety, nawet te najsilniejsze, potrzebują kogoś, kto się o nie zatroszczy, przy kim będą czuły się bezpieczne i kochane. Nieważne, jak wielką demonstrujemy siłę. Tak naprawdę jesteśmy delikatne. W życiu każdej z nas przychodzi moment, że ta maska mocy, którą nosimy każdego dnia, pęka, ukazując naszą kruchość.
Nauka, studia i później praca od zawsze były dla niej ważne. Chwilami nawet ważniejsze, niż jej najbliżsi, czego często żałowała. Wykształcenie było dla niej bardzo ważne, praktycznie od samego początku. Skupiała się na tym, spędzała sporą część swojego czasu na tym by po prostu wpajać wiedzę, coś co dało jej możliwość rozwoju. Nie myślała wtedy o miłości, o tym by związać się z kimś na stałe. Raczej nie należało to jej do jej priorytetów ale poznała swojego późniejszego narzeczone. Mężczyznę, który dał jej to czego podświadomie szukała w swoim partnerze. Mimo wszystko skupiła się tylko na tym by rozwijać swoją karierę, po ukończeniu studiów rozpoczęła rezydenturę. Mimo tego, że było jej ciężko, szczególnie po po tym jak wyjechała z Kanady, by tam rozpocząć pracę i rozwijać swoją karierę. Wtedy potrzebowała swoich najbliższych a jednak poczuła, że została sama. Jak zawsze w takich momentach ona po prostu pracowała o wiele intensywniej, chcąc wszystkim udowodnić, że da sobie rade. Tak jak sobie to obiecała, tak zrobiła. Jeszcze za nim wróciła do Nowego Orleanu, chciała mieć pewność że jej kariera nie zgaśnie. Nie mogła sobie pozwolić na utratę tego co przez tyle lat tak pieczołowicie pielęgnowała i rozwijała. Nie musiała długo czekać, by oferty pracy zaczęły się sypać. Niestety nie mogła sobie pozwolić na nic innego niż to co było w najbliższej okolicy. Podjęła bowiem decyzję, że nie opuści swojej rodziny, chociaż nie wiem jak bardzo miał walić się cały świat. Na szczęście ciągle mogła się rozwijać i nie tak dawno po rozpoczęciu pracy, została szefową oddziału. Obecnie myśli o swojej własnej, prywatnej praktyce.
Ciekawostki
❝ Studiowała medycynę na
Harvardzie, które ukończyła z wyróżnieniem. Niestety cały czas musiała wszystkim udowadniać, że doszła do tego wszystkiego bez pomocy swojej matki, a dzięki swojej wiedzy i ogromnemu talentowi.
❝ Oczywiście, że bycie wybitnym neurochirurgiem, nie jest jej jedynym osiągnięciem zawodowym. Gościnnie wykłada na swoim
alma mater Uniwersytecie. Napisała również kilka publikacji i książek, które może dodać do swojego sporego dorobku, mimo dość młodego wieku.
❝ Załamała się po śmierci swojego narzeczonego, z którym planowała wspólną przyszłość. Z trudem i wielkimi wyrzutami sumienia, trwałą przy nim kiedy odłączono go od aparatury podtrzymującej życie.
❝ Kocha wszystkie piękne rzeczy i jest prawdziwą miłośniczką wszystkiego to co w danej chwili jest modne. Wolałaby mieszkać w niewielkim i tanim mieszkanku, tylko po to by móc wydać resztę pieniędzy na ubrania, biżuterię i buty.
❝ Posiadaczka ogromnej kolekcji butów, doszło do tego że musiała poświęcić jeden ze swoich nieużywanych pokojów tylko po to by je wszystkie pomieścić.
❝ Królowa balu jak i
kapitan drużyny cheerleaderek. Wszyscy wiedzieli kim jest i jak dobrze jest się z nią zadawać. Gdyby nie studia, to dzisiaj nosiłaby koronę Miss Kanady.
❝ Nadal angażuje się w życie swojej
szkoły średniej. W jakimś sensie została patronką, drużyny cheerleaderek, której sama przewodniczyła.
❝ Bierze czynny udział w bronieniu praw kobiet, szczególnie jeśli chodzi o kobiety w medycynie.
❝ Około pięć lat temu zmagała się z niezłośliwą odmianą nowotworu skóry. Do dzisiaj jest to jej tajemnicą, o której wiedzą tylko nieliczni. Nie chciała nikogo martwić swoim losem, ostatecznie terapia przebiegła bez większych problemów i od tamtej chwili cieszy się pełnym zdrowiem.