''Czy ty właśnie próbujesz mnie poderwać?''

Przez moment po prostu na nią patrzył, napawając się przyjemnych echem rozchodzącym się w jego uszach przez to jak miękko wypowiedziała jego imię. Czy próbował ją poderwać? Prychnął cicho pod nosem, opuszczając wzrok na swoją dłoń. Na obrączkę, która ...
Prychnął pod nosem, kiedy przypomniała mu o Rodrigo i tym rozbitym łuku brwiowym, którego podobno był sprawcą. Podobno, bo jak miał być szczery, to sam szczegółów faktycznie nie pamiętał. Pamiętał za to uczucie. Ten gorący, dynamiczny impuls, który przeszedł mu wtedy przez kręgosłup, gdy zobaczył ...
Przyjrzał się kobiecie uważniej, a uśmiech powoli wpłynął na jego usta, gdy usłyszał, jak przyznawała mu rację. - Dobrze, że w moim przypadku nie będziesz musiała się przyglądać - wydusił pewny siebie, a po chwili zaśmiał się, zauważając, jak zjechała spojrzeniem na jego spodnie i zatrzymała na ...
Z każdą kolejną mijającą minutą zaczynały dopadać go wyrzuty sumienia. Nie pytajcie, sam też niezbyt to rozumiał ani nie potrafił pojąć, ale właśnie tak było. Xander robił się coraz bledszy, a Javier? Czuł, że dłużej nie zdoła ciągnąć tej całej szopki. Uznał więc, że w samochodzie albo już na ...
Głupiec. Bydlak. Hipokryta.
Słyszał każde kolejne określenie, którym go obdarzyła, i przy każdym jedynie zaciskał mocniej szczękę… Całkiem pokaźy zasób nazewnictwa… a najgorsze było to, że nie mógł zaprzeczyć żadnemu z nich. Sam podał jej pierwsze określenie na tacy, a ona dorzuciła pozostałe, na ...
Zauważył to.
Oczywiście, że zauważył te drobne miniekspresje pojawiające się na jej twarzy. To, jak spojrzeniem zsunęła się z jego oczu prosto na usta i zatrzymała tam może sekundę dłużej, niż powinna. I chyba właśnie w tym momencie Perez albo sobie coś ubzdurał, albo ostatecznie potwierdził ...
detektyw perez
tak, Crawford zatwierdziła wszystko
idealnie, jak będzie sprawiał ci problemy to dawaj znać
rozmówię się z nim jak wrócę
możesz na mnie liczyć, bellerose
Wiadomość...
Nie miał żadnego konkretnego planu na to, co zrobi, jeżeli tamta kobieta faktycznie się do niego odezwie. Zazwyczaj działał bardziej spontanicznie, wychodząc z założenia, że co ma być, to będzie. Nie wychodził przecież na miasto z nadzieją, że kogoś, kolokwialnie mówiąc, zaliczy. Jeżeli się uda ...
Czy możemy wszyscy zgodnie potwierdzić, że nie ma na tym świecie nic lepszego niż dźwięk kobiecego śmiechu wywołanego komentarzem mężczyzny, który wcale a wcale nie miał być żadnym żartem, tylko całkowicie szczerą opinią? I chociaż Dickman w jego głowie brzmiało zdecydowanie zabawniej niż Dykman ...
detektyw perez
detektywie Bellerose
jest sprawa, jestem w Barcelonie
zerkniesz na Dilliona? Zostawiłem akta w jego sprawie na twoim biurku
będę ci winien przysługę jak wrócę
Wiadomość...

Wyszukiwanie zaawansowane