— Szefie, co to ma być? — starszy pracownik rancza stanął obok Logana, opierając się o płot i ruchem głowy wskazał na Laurenta, który stał na ganku w towarzystwie ubranej w błękitną garsonkę kobiety. — Mówiłeś, że młody Ashcroft nie będzie sprzedawał rancza i nie mamy się czym martwić, a chłopak od ...
Czuł się tak, jakby miał pod sobą dziką bestię. Ujeżdżał go do rozkosznego finału, a potem ufnie przytulił do szerokiej piersi, z której jeszcze chwilę temu wyrywały się te groźne, niskie pomruki. Nie przejmował się bałaganem. Płuca wypełniała mu drapieżna, ciężka woń seksu. Lepił się od potu, a ...
Stracił dla niego głowę.
Ta myśl uderzyła Laurenta, gdy sunął ciężkim spojrzeniem po nagiej sylwetce przed sobą. Udawał, że go uwodził, ale tak naprawdę sam przepadł. Nie miał pojęcia dokładnie, w którym momencie do tego doszło. Powinien być na niego wściekły. Facet obrabował go z dziedzictwa i ...
— Nie będziesz wiedział, jak sprawić mi przyjemność? — wymruczał zaskoczony tym wnioskiem i aż przechylił lekko głowę z pobłażliwym uśmiechem. — Och nie. Po prostu jesteś tak perfekcyjny, że zacząłem się zastanawiać, czy nie dałeś się uwieść komuś przede mną.
Uniósł na niego spojrzenie i ...
Szorstkie pytanie sprawiło, że lekko uniósł brew. Doskonale wiedział, co widzi w oczach Logana. Nie pomylił się. Facet po prostu podejmował ostatnią, heroiczną próbę walki z własnymi pragnieniami, a w szranki stawała żądza z rozsądkiem. Pozwolił mu na to, jeśli świadomość, że walczył dzielnie ...
Nie było opcji, żeby Logan wszystko to robił nieświadomie. Laurent z niedowierzaniem obserwował, jak ten widowiskowo wylewa sobie wodę na kark. Mokra koszulka przylgnęła do atletycznej sylwetki, sprawiając, że gwałtownie wypuścił powietrze przez nos. Callahan musiał robić to specjalnie. Nie można ...
MIEJSCE ZAMIESZKANIA
Dystrykt: Downtown
Dzielnica: Financial District
Wizualizacja: link
Mieszkańcy: Laurent Ashcroft
Forma własności: wynajem
Laurent ma ranczo, ale wynajmuje również mieszkanie w centrum, dlatego poproszę o drugie lokum. <3

komentarz od:Pilar Noriega, śr sie 26, 2026 10:40 pm

:klaskacz:
Obserwował, jak Logan panuje nad młodym, odrobinę narwanym ogierem. Poruszali się w jednym rytmie. Kopyta konia wzniecały kurz, którego Laurent od ponad tygodnia nie mógł pozbyć się ze swoich butów i nogawek spodni. Przyzwyczaił się do niego i już pierwszego dnia zrezygnował ze skazanych na porażkę ...
Pijany wisiał ufnie w jego ramionach i było mu kurewsko dobrze. Dosłownie, jakby unosił się na chmurce. Nie próbował doprowadzić do porządku, ani zebrać myśli. Wcale nie chciał wracać do rzeczywistości. Mózg i kolana miał jak z waty, a serce wciąż biło szaleńczo w piersi. Echo orgazmu było obecne w ...
Kącik ust Laurenta uniósł się jeszcze odrobinę wyżej, kiedy Logan warczał z frustracji i patrzył na niego tak, jakby gotów był pieprzyć go niestrudzenie przez całą cholerną noc. Nic dziwnego, że bez cienia żalu spławił w klubie trzech kolesi, skoro ktoś taki czekał na niego na ranczu. Nic nie mogło ...

Wyszukiwanie zaawansowane