NIEOBECNOŚĆ
Postaci: Sawyer Wright
Termin nieobecności: 17.09 - 26.09
Wiadomość od użytkownika: wyjeżdżam, może w międzyczasie coś napiszę z telefonu, zobaczy się :stickgun:

komentarz od:Pilar Noriega, czw wrz 17, 2026 10:43 am

nieobecność uznana
Kciuk przesunięty po dolnej wardze kobiety nie starł lekkiego, nieoczywistego uśmiechu z jej ust, który wykrzywił jej wargi, kiedy pytała o niebezpieczeństwo.
— Już od dawna nie rozmawiamy o drinku, nieznajoma — mruknął tylko, leniwie przeciągając kolejne sylaby, bardziej jak zadowolony kocur niż ...
— sześć — just the way you play the hand


Tego dnia upewnił się, że będzie pił . s a m .
Bo nie potrzebował kolejnych kłopotów o ładnych oczach ani dodatkowych zobowiązań w mieście, w którym przez ograniczony czas miał pracować na jednym stanowisku i nad jednym zleceniem, wyjątkowo starając ...
Jej spojrzenie było czujne, skoncentrowane i nieruchome, kiedy mu się przyglądała, ale pod jego powierzchnią zdawał się przejść mały huragan w tych kilku uderzeniach serca ciszy. Sawyer nie znał jego źródła, nie rozumiał jego natury, ale nie potrzebował tych informacji. Wystarczyło, że go zauważył ...
krew, rany
Uśmiech nie opuścił jego warg jeszcze na długo po tym, jak opuściła go Darcy. A kiedy odeszła, Sawyer wiódł za nią spojrzeniem, tak jakby dziewczyna trzymała go na niewidzialnej smyczy, która nie pozwalała mu oderwać od niej wzroku, aż do momentu, w którym znalazła się na podeście.
P ...
Kolejny strzał padł jeszcze bliżej prawdy. Właściwie niebezpiecznie blisko.
Prawie tak blisko, jak chciałby ją mieć.
Bo chociaż nie należał do tego typu mężczyzn, którzy gonią za adrenaliną z wywieszonym ozorem i klapkami na oczach, chociaż samodyscyplina bywała u niego silniejsza niż ...
Nie odpowiedział; nie musiał. To nie było pytanie z jej strony, a Sawyer nie widział sensu w potwierdzaniu oczywistości. Zdecydowanie bardziej wolał skupić się na jej twarzy i jej spojrzeniu, kiedy te wreszcie skrzyżowały się ponad dzielącymi ich, pustymi hokerami. Wytrzymał go bez ruchu aż do ...
Z zaintrygowaniem stwierdził, że wyraz jej twarzy się nie zmienił. Z uznaniem przyjął fakt, że nie odwróciła się w jego stronę, nie nawiązała kontaktu wzrokowego, tylko przelotnie obrzuciła spojrzeniem kilka punktów w zajmowanej przez niego przestrzeni. Niejako z zaskoczeniem — że nie kazała mu ...

Wyszukiwanie zaawansowane