No co za strach na wróble z tego blondyna był! Denerwował ją niesamowicie. Jak niby miała się nauczyć latać? Może i do najinteligentniejszych nie należała, ale jeszcze wiedziała, że takie rzeczy nie były możliwe. No chyba że Lysander miał zamiar nagle wyciągnąć z kieszeni skrzydła, magicznny pyłek ...
ODBIÓR NAGRODY
Postać: yubi wang
Zadanie: klik
Nagroda: Part of the ship part of the crew

komentarz od:Elena Santorini, wt wrz 08, 2026 8:33 pm

:pablo:
Naprawdę miał ją za kogoś, kim zupełnie nie była, co po części nawet jej schlebiało. Zazwyczaj czuła się szarą myszką albo kimś, obok kogo można było przejść bez najmniejszego zastanowienia, a tutaj? Najpierw zasugerował, że mogłaby być prezenterką, a teraz jeszcze aktorką komediową? No proszę ...
Zdecydowanie za dużo mówili podczas tego spotkania o tych wszystkich morderstwach i wolała już zakończyć ten temat! Robiła się troszkę skrępowana, bo co, jeżeli Oscar naprawdę zacznie myśleć o niej jak o jakiejś morderczej broni? Nie, nie mogła sobie na to pozwolić! - Ach, Oscar, jestem pewna, że ...
Bardzo, ale to bardzo nie chciała polegać ani na nim, ani na jego samczym ego. Bo po co jej to było? Żeby później spojrzał na nią z tym swoim cwaniackim uśmieszkiem i powiedział, że bez niego nie dałaby sobie rady? Ach, na wszystkich bogów, jakie to wszystko było skomplikowane! I ani trochę jej się ...
Już serio nie miała ani ochoty, ani choćby najmniejszej namiastki siły, by z nim dyskutować. Tym bardziej nie miała ochoty oglądać jego igraszek ze skandalami! Skąd on w ogóle brał te pomysły?! Coraz bardziej wydawało jej się, że jako dzieciak na bank musiał wylądować w jakimś kociołku z alkoholem ...
Prychnęła, patrząc na niego spod byka. - Oczywiście, bo ciebie akurat musi chcieć dwóch książąt, a mnie żaden! Skończę ten i tak krótki żywot zupełnie samotnie! - rzuciła posmutniała. No bo taka była prawda! Przecież jeszcze dzień wcześniej sam jej mówił, że nikt by jej nie chciał. Ona wszystko ...
Przyglądała mu się tak na dobrą sprawę nie wierząc co słyszała. - Kreatywność sposobu mordowania? - powtórzyła powoli. - Czyli nie masz nic przeciwko temu, żebym cię zamordowała, dopóki zrobię to w wystarczająco entertaining sposób? Good to know . - Uśmiechnęła się do niego przesadnie słodko ...
Jejku, na serio mega się cieszyła, że mogła przeżyć coś tak szalonego i niespotykanego! Wiedziała, że jak kiedyś wróci do wioski to opowie o swoich przygodach każdej osobie którą spotka na swojej drodze, a baśnie będą nareszcie nosić i jej imię! - Aż tak to widać? - zaśmiała się pod nosem, kiedy ...
Nie planowała przyznawać mu się do tego, że była Kanadyjką. W żadnym wypadku! Podobało jej się, że wciąż tak wiele o sobie nie wiedzieli. Czuła się, jakby dzielili jakiś przeogromny sekret, i chciała się tego trzymać. Jednak jeżeli zdradzi mu o sobie coś, z czego później nie będzie musiała się ...

Wyszukiwanie zaawansowane