Renoir zerknął na Cobie, wychwytując jej spojrzenie. Czarny Lincoln Town Car sam w sobie nie był niczym niezwykłym, bo w Kanadzie było ich dużo, a zwłaszcza pod takim hotelem, ale w tej historii kolejny szczegół zaczynał dokładać się do obrazu, którego Delacroix coraz mniej lubił.
- Taksówka czy ...
Renoir wszedł do gabinetu razem z Cobie, od razu omiatając wzrokiem eleganckie wnętrze. Zdjęcia, nagrody, dyplomy i cała ta wystawiona na pokaz dbałość o prestiż hotelu nie robiły na nim większego wrażenia. Na pytanie Collinsa o coś do picia poprosił jedynie o wodę, po czym zajął miejsce przy stole ...
Renoir jeszcze przez chwilę patrzył na Collinsa, ale ostatecznie odpuścił dalszą przepychankę. Mieli rozszerzony nakaz, mieli nazwisko Brooksa i przede wszystkim mieli tę cholerną kamerę, która przestała działać dokładnie o 8:04, dwa tygodnie przed wszystkim. To nie był jeszcze dowód na nic, ale ...
Renoir jeszcze przez chwilę patrzył za Neią, kiedy ta zniknęła na schodach. Dopiero kiedy ucichły jej kroki, wypuścił powoli powietrze i zerknął na Cleę. Nie powiedział nic. Wystarczyło im jedno krótkie spojrzenie, żeby oboje mniej więcej wiedzieli, że na żarty o całej sytuacji przy córce ...
Renoir przez moment patrzył na ekran bez słowa. Daniel Brooks. Nazwisko pojawiło się w jego głowie praktycznie natychmiast obok godziny 19:29, a potem kolejnych punktów układanki. 20:30. 20:38. 21:11. 1:47. 2:32. 3:45. Nie podobało mu się to, jak szybko zaczynało się to wszystko układać w ...
Łoś Superktoś pisze:I poproszę od Ciebie rzut 2d10 na percepcję ;) Możesz dodać sobie uznaniowo bonus od -2 do +3 w zależności od tego, jak bardzo spostrzegawczy jest Renoir.
Renoir przez chwilę pozwolił sobie jeszcze na cień uśmiechu, kiedy przypomniał sobie reakcję Cobie na jego wcześniejsze żarty. Dziewczyna najwyraźniej coraz swobodniej sobie z nim poczynała i, co gorsza, zaczynało mu się to podobać. „OK, boomer” będzie musiał jej kiedyś oddać, bo przecież nie mógł ...
Renoir siedział już wygodnie na miejscu pasażera, opierając łokieć o drzwi i przez chwilę obserwując miasto przesuwające się za szybą. Pozwolił Cobie spokojnie prowadzić, a kiedy zapytała o nogę, spojrzał na nią z boku, po czym najzwyczajniej w świecie się roześmiał. Nie był to wymuszony śmiech ani ...
Renoir jeszcze przez chwilę patrzył na zamknięte drzwi pokoju Jill. Jej reakcja nie dawała mu spokoju, ale nie zamierzał teraz rozkładać jej na czynniki pierwsze. Cobie miała rację - coś w nim mogło przypominać dziewczynie człowieka, którego się bała. Może chodziło o budowę ciała, może głos, może ...

Wyszukiwanie zaawansowane