004.

Dzisiejszy dzień w pracy był dla Hollisa – i zapewne reszty pracowników atelier również – bardzo chaotyczny i pracowity. Mieli sesję zdjęciową dla nowej kolekcji atelier, więc od samego rana trzeba było o wszystko odpowiednio zadbać i wszystkiego dopilnować. Co chwilę ktoś go do siebie ...
— Domyślam się, że większość z nich liczy tylko na jedno, zwłaszcza na takich aplikacjach — odparł i westchnął cicho. To był jeden z powodów dla których do tej pory raczej ich nie używał. Wiedział, że znalezienie tam kogoś, kto chciałby stworzyć stabilny związek i liczyłby na coś więcej niż jedynie ...
Pokiwał głową na jego słowa. Najchętniej to w ogóle by się o tym nie przekonywał, ale na to raczej nie miał co liczyć. Wiedział, że prędzej czy później Tiernan zapewne kogoś sobie znajdzie – nieważne, czy będzie to kobieta czy mężczyzna. W końcu miał do tego prawo i domyślał się, że Harcourt nie ...
— Na pewno byłbym bardzo zaskoczony — przyznał. Jeśli nie było to coś, o co kiedykolwiek podejrzewał Harcourta, to logiczne, że byłby naprawdę zdziwiony, gdyby któregoś dnia Tiernan przyprowadził do domu jakiegoś mężczyznę i oznajmił mu, że od teraz się ze sobą umawiają. — Nie wiem, może ...
Skinął głową w odpowiedzi. Będzie musiał się nad tym zastanowić, ale chyba jednak wolałby to po prostu przemilczeć i na nikogo nie donosić, bo rzeczywiście nie chciał, żeby pracownicy się na niego uwzięli. I tak fakt, że był nowym pracownikiem niektórych chyba drażnił. Sam nie wiedział, może ...
Mruknął cicho i skinął lekko głową. Wyglądało na to, że jednak mógł przyjść do mężczyzny i powiedzieć mu, jeśli coś było nie tak. Z drugiej strony, wciąż nie był pewien czy rzeczywiście powinien tak kablować na innych pracowników. Jak Tiernan postanowi komuś zrobić jazdę, to raczej będzie dość ...
— Nie no, tragedii nie ma, ale po prostu jest to czasami dość denerwujące — powiedział i westchnął cicho. — Bo… Tak właściwie to nie wiem, czy to jest u ciebie w atelier normalne, czy nie. Nie chciałem, żebyś sobie pomyślał, że marudzę czy chcę się wymigać od obowiązków… — wzruszył ramionami. To ...
— Okej — skwitował i kiwnął lekko głową. Jego kolejne słowa podsumował krótkim pomrukiem i kolejnym skinięciem. — Dobrze. Mam tylko nadzieję, że nie będziesz kazał mi długo czekać. Szczerze powiedziawszy, irytuje mnie to, jak niektórzy rozstawiają mnie po kątach… Mam wrażenie, że niektórzy wychodzą ...
Zmarszczył brwi, kiedy mężczyzna powiedział, że musiał się wykazać. Nie miał pojęcia w jaki sposób miałby to zrobić, zwłaszcza, że uważał, że już teraz był naprawdę robotny. Na początku od czasu do czasu zdarzało mu się popełniać jakieś błędy, ale w końcu nauczył się wszystkiego i teraz raczej nie ...
Uśmiechnął się i skinął rozbawiony głową na jego słowa. Trochę to podchodziło pod flirt, ale starał się nie myśleć o tym w taki sposób, bo przecież nie było szans, żeby mężczyzna postrzegał go w takich kategoriach. To, że on sam był gejem i podobali mu się faceci nie oznaczało, że Tiernan mógł mieć ...

Wyszukiwanie zaawansowane