W takich chwilach Georgina nie miała wątpliwości… żadnych.
Kochała go.
Tęskniła.
I tak bardzo ją wkurwiał.
Tym, co robił… w kogo się zamieniał, jak łatwo z nich rezygnował i jak bardzo tego nie widział. I chyba to najbardziej ją bolało, że nie widział tego jak ich małżeństwo dzień po dniu ...
Jak mantrę powtarzała, że tęskniła za mężem. Za jego obecnością. Za jego tu i teraz. Tęskniła za jego zainteresowaniem, jego spojrzeniem i pewnością siebie, gdy ta dotyczyła czegokolwiek innego niż jego pracy. Nie chciała słuchać o pracy. Nie interesowało ją biuro, kancelaria, kolejne sprawy i ...
Obserwowała go. Obserwowała ten moment, w którym mężczyzna decyduje, czy to zrobić, czy oddać jej na tych kilka chwil władzę. Bardzo umowną, bo prawda była taka, że… była w tym momencie bezbronna. Mogła wiedzieć czego chciała i jak tego chciała. Mogła wypowiedzieć swoje życzenie na głos, a w jej ...