Uśmiechnął się niczym prawdziwy aniołek. Trudno było wprowadzić Ryana na rozmowę o uczuciach. Wystarczyła mu jedna miłostka, którą postanowił zignorować, by wejść w rytm przelotnych, nic nie znaczących relacji. Tak było mu łatwiej. Kobiety dla niego odrobinę przypominały niebo. Czuł przy ...
— Wystarczająco poznałem — stwierdził krótko, próbując uciąć temat. Dla niego sprawa wydawała się wręcz banalnie prosta. Cokolwiek by mu nie powiedziała, był dość negatywnie nastawiony. Dlaczego? Męska duma potrafiła być naprawdę zabawną rzeczą. Źle znosił odmowę, a gdy już ją usłyszał ...
— Cóż, doświadczenie mam spore — zaśmiał się cicho pod nosem, unosząc ku górze jeden z kącików ust. Tak często mu to zarzucała. Jasne, miała rację. Był niesamowicie łasy na jakikolwiek kobiecy urok. Wystarczyło się uśmiechnąć, zatrzepotać rzęsami, a on już atakował. Blondynki, brunetki ...
Kultura musiała zostać zachowana. Mogli nie być na lotnisku, ale to przy nim zgodził się na to spotkanie. Sam nie wiedział, z czego to wynikało. Spoglądał na nią i chciał odpłynąć. Miał pewność, że nie założyła tego stroju przypadkowo. Wyglądała olśniewająco, a choć mógłby ...
Spóźnił się . Niemalże dokładnie czekał na wybicie spóźnienia, obserwując ją gdzieś z boku. Wszystko przygotował starannie, każdy element jego outfitu, a nawet zaplanował to opóźnienie. Po co? Zastanawiało go, na ile Flavia była zmotywowana tego wieczoru. Nie do końca był w ...
— Nie chodzi Ci o inne, ale jesteś rozczarowana moich zachowaniem — nie potrafił tego pojąć. Inne kobiety zapominał zdecydowanie zbyt szybko, nie zważając w żaden sposób na ich uczucia. Czerpał z relacji to, co jego zdaniem było najważniejsze. Tyle że do żadnej nie przykładał ...
— Czegoś tu nie rozumiem — założył jedną rękę na drugą. Im dłużej jej słuchał, tym w jego głowie wywalało coraz większy błąd. Nie chodziło jej o inne, a jednak miał wręcz odwrotne wrażenie. Nic dziwnego. Był przystojny, miał gadane, a jego uśmiech potrafił sprawić, że kolana się ...
— Jesteś rozczarowana, bo rozmawiam z innymi milej niż z Tobą? — spytał, unosząc jedną z brwi. Rozbawiło go to. Musiał skrzyżować ręce, by powstrzymać się od śmiechu. Tego rodzaj rozczarowania dalej należał do swego rodzaju zazdrości, którą musiała ukrywać. Znał się przecież na ...
Już nie chciał się z nią wspierać w samolocie. Babskie gadanie go zdecydowanie męczyło, powodowało nieustający ból głowy, o którym najchętniej wolałby o niej zapomnieć. Wiele razy wracał myślami do momentu pod drzwiami. Wtedy zdał sobie sprawę z jednego, po co się starać ...
— Panno Rosendale, proszę nie przekręcać moich słów — zaczyna Ryan, przekręcając delikatnie głowę i wbijając w nią dość chłodne spojrzenie. Właśnie teraz zdał sobie sprawę z jednej bardzo ważnej rzeczy, kobiety to same problemy. Z niebem było inaczej. Ono nie pytało, nie miało ...