Zoya nie czuła się gotowa na bycie matką, a już zwłaszcza s a m o t n ą m a t k ą . Nie znała mężczyzny, z którym zdecydowała się uprawiać seks w tej ciemnej oraz ponurej uliczce. Nie wiedziała o nim właściwie nic, poza tym, że wydawał się interesujący i bardzo przystojny.
To jednak tylko mocniej ...
Nie wiedziała, że jej szukał. Była wręcz pewna, że ich ostatnia rozmowa definitywnie zamknęła temat udziału Luciena w j e j c i ą ży . Nawet przez myśl Zoi nie przeszło, że mężczyzne mogłoby ruszyć sumienie.
W pewnym stopniu dokładało to oczywiście kolejną czarkę goryczy do jej i tak podłego ...
Po tej feralnej rozmowie Zoya nie mogła spać przez trzy noce. Na przemian wściekała się na Luciena i robiła sobie wyrzuty, że pod koniec spotkania zachowała się tak, jakby naprawdę była naciągaczką. W dodatku puszczalską naciągaczką . Najbardziej jednak nie mogła zrozumieć, dlaczego w ogóle ...
Nie broniła się, bo zwyczajnie nie miała na to ochoty. Widziała przecież, że pomimo jej połowicznych wyjaśnień nadal był przekonany, że usiłowała wplątać go w jakąś niebotyczną intrygę. Z drugiej strony, gdzieś głęboko w sobie uważała, że miał do tego chore prawo, niezależnie od tego, jak bardzo ją ...
Zoya
Nie bądź złośliwa, Debbie.
Ogórki wystarczą...
Wiadomość...
Debbie McDowell
Słuchała tego wszystkiego z niedowierzaniem. Owszem, zdawała sobie sprawę, że ich rozmowa nie będzie należała do najłatwiejszych, ale narazie doszukiwał się w jej zachowaniu drugiego dna. Coraz bardziej miała tego dosuć. Zwłaszcza że duma Zoi stawiała naprawdę wysoko poprzeczkę. Raz za razem ...
Nie zdawała sobie nawet sprawy, jak bardzo w tej chwili chciała należeć wyłącznie do Luciena. Pragnęła, aby przyciągał ją do siebie jeszcze mocnie i aby nie pozostawił pomiędzy nimi żadnej przestrzeni. Niestety, wiedziała, że czas działał na ich niekorzyść.
Nie zdążyła jeszcze poznać ciała ...
Zoya
Debbie, nie mam nic. Fajnie nam się gadało i jakoś tak skończyliśmy w alejce za klubem.
Nie bardzo interesowało mnie jego imię.
Chodź do mnie. Jestem w czarnej dupie. Nawet napić się nie mogę.
Wiadomość...
Debbie McDowell
Wzruszyła ramionami, gdy usłyszała, że była wariatką. Nie temu zamierzała zaprzeczać. Nie miała czystego sumienia. Zarówno w liceum, jak i na studiach aż po dzień dzisiejszy robiła rzeczy, o których nie opowiadała obcym. Począwszy od wymykania się nocą przez okno z domu na potajemne przechadzki, aż ...
W momencie, w którym zapytał, co to jest, spuściła wzrok i nerwowo potarła czoło, jednocześnie przygryzając wnętrzną stronę policzka. Naprawdę nie miała ochoty tłumaczyć mu wszystkiego od początku. Nie miała ochoty opowiadać o spóźniającej się miesiączce, bólu żołądka, a zwłaszcza mówić, jak ...

Wyszukiwanie zaawansowane