ODZNAKA NIEFABULARNA
Nazwa odznaki: explosion is not optional
Postać: Indie Caldwell
Typ odznaki: dla postaci
Za co: 60 postów

komentarz od:Giovanni Salvatore, ndz lut 01, 2026 12:17 pm

:git:
Zauważyła.
Oczywiście, że zauważyła, że chyba trochę przesadziła. Od razu, wcale nie tylko dlatego, że cofnął się o krok. Znała ten moment, znała urażone spojrzenie, w końcu był to nie pierwszy i nie ostatni raz, choć tym razem wyjątkowo trudno było tą świadomość zignorować, bo wcale nie chciała ...
✩ ✩ ✩ Dzisiejszego wieczoru Indie nie zamierzała spędzać w domu. Pierwotny plan zakładał wyprawę na przedmieścia i parapetówkę u poznanej jeszcze w Vancouver znajomej, ale finalnie zniweczyła go pogoda — ciężkie opady śniegu i utrudnienia w dojazdach doprowadziły do tego, że wczesnym popołudniem ...
— Widocznie zaczęło mi się udzielać — odszczekała mu natychmiast. — Bo ja już nie wiem jak mam z Tobą rozmawiać ani co zrobić, żebyś mnie do kurwy nędzy posłuchał — dodała zaraz z wielkim wyrzutem, tak na wypadek, gdyby tamta pierwsza odpowiedź nie była z jej strony wystarczająco bezczelna.
Zarzut ...
Przecież do niczego takiego nie doszło...
Zamrugała kilka razy w niedowierzaniu, sama nie wiedząc, czy była tymi słowami bardziej zszokowana, czy rozzłoszczona. Nie pomylił się co do tego, że miały rozjuszyć Indie bardziej — miał rację, w stu procentach, bo to pojedyncze zdanie w zupełności ...
W zasadzie nie musiał już czegokolwiek mówić. Ciężkie westchnienie i odwrócony wzrok powiedziały jej wszystko, co musiała wiedzieć — natychmiast dotarło do niej, że odpowiedź na jej pytanie brzmiała nie . Nie powiedział jej.
I Indie aż trochę nie potrafiła w to uwierzyć.
— A o czym kurwa? — palnęła ...

indie
witam, wiesci mam
dobre i złe
zle sa takie, ze w lazience znów odpadl uchwyt na papier
a dobre takie, ze na szczescie juz to ogarnelam 🤙🏼
https://64.media.tumblr.com/9465ded264df05bbc593deebe56e18fe/8801cb1bae57beca-a4/s1280x1920/0a2c51ce7c5970b56ccadb38218e3fe5f03c789a.jpg
nie ...
— Tak — pokiwała twierdząco głową na pytanie o to, czy ktokolwiek wiedział gdzie jej szukać. — Znaczy niby nie, ale wysłali mnie tutaj w delegacji, więc... — wyjaśniła z krótkim wzruszeniem ramion. — Więc zgaduję, że prędzej czy później ktoś przyjdzie urządzić mi zjebę za to, że się grzebię. — Marne ...
— Słucham? — przerwała sobie na moment w napierdalaniu w drzwi, żeby odwrócić głowę i odwzajemnić się Millerowi pięknym za nadobne: krzywym, pełnym wyrzutów spojrzeniem, którym omiotła go wymownie od stóp do głów. Winna czy nie, Indie nie miała najmniejszego zamiaru wziąć na siebie odpowiedzialności ...

Wyszukiwanie zaawansowane