Rzeczywiście, do jego uszu docierały te urywki rozmowy Paisley z pracownikiem. Parsknął krótko slyszac, ze został wzięty za pracownika Sanepidu: duzo można było o nim powiedzieć, ale pod taki typ zdecydowanie nie pasowal - chyba, ze akurat postanowiłby odegrać taką rolę. W odgrywaniu ról był dobry ...
Tak, zauważył, że Elise mu gdzieś odpłynęła, ale pozwolił jej na to, choć zastanawiał się dokąd. Jego myśli jednak bardziej, niż w stronę tego, gdzie jest umysł Elise, dryfowały w podobne rejony, jak jej wspomnienia. On z kolei przypominał sobie, jak urządzali pokój dla małego, kiedy już było ...
Prawdę mówiąc, Dalien też nie tak wyobrażał sobie małżeństwo. Kiedy jeszcze byli w szkole, a nawet kiedy oświadczał się Elise, był przekonany, że to będzie wyglądało mniej więcej tak, jak na filmach: że będzie wracał do domu z uśmiechem na ustach, całował swoją żonę na powitanie, będą się razem ...
Nie odpowiedziała - co było dla niego potwierdzeniem. To bolało, cholernie, ale chyba musiał przemielić w głowie tę myśl, zakorzenić ją i oswoić: Elise miała prawo randkować z innymi, bo nie była już w związku, była singielką. Miała do tego pełne prawo. Nie po to też się rozwiodła, żeby siedzieć ...
Drgnął lekko słysząc, że Elise chodzi czasem z kimś na kolację czy drinka. Równie dobrze mogło chodzić o jej znajomych, ale jej mina sugerowała, ze nie, wcale nie o tym mówiła - chodziła na randki. Coś ścisnęło mu się w sercu, spięło mu mięśnie między żebrami i na karku; zrobiło mu się nieprzyjemnie ...
Zanim poszedł za Elise do kuchni, powiesił jeszcze kurtkę w przedpokoju i zostawił tam buty - nie zamierzał jej zabłocić podłogi. Obserwował, jak krząta się po kuchni i zrobiło mu się cieplej na sercu, gdy przypomniał sobie, że tak samo to wyglądało, kiedy byli razem; jak robili sobie kawę nawzajem ...
Zauważył to westchnienie i serce podjechało mu jeszcze wyżej. Mimo to, skoro już przyszedł i wcisnął ten cholerny dzwonek, to nie będzie teraz uciekał, prawda? Już nie było odwrotu, teraz trzeba było porozmawiać i jakoś to przeżyć. I to nie to, że nagle mu się odwidziało i już nie chciał się z nią ...
Z najstarszym Ellisem było się dość trudno umówić: nigdy nie było wiadomo, kiedy wyjdzie z pracy, kiedy będzie mógł poświęcić trochę czasu rodzinie czy znajomym (których już prawie nie miał przez to wszystko), kiedy będzie w ogóle miał siłę robić cokolwiek poza pracą. Dlatego też zwykle kiedy ktoś ...
Dalien bardzo się stresował tym spotkaniem: po pierwsze nie umawiał się, więc Elise mogła mu powiedzieć, że ma sobie iść i nie nachodzić jej bez zapowiedzi. Po drugie - mogła w ogóle nie chcieć go widzieć. Owszem, wiedział, że ona go też kochała i że ta miłość prawdopodobnie jej nie przeszła ...
Dwa lata. To już dwa lata, od kiedy sąd orzekł, że małżeństwo Daliena i Elise już nie istnieje - dwa lata samotności, cierpienia i wyrzucania sobie wszystkiego, co najgorsze. Tak, Dalien rozumiał, że wszystko to była jego wina - tylko i wyłącznie - dlatego nie robił nic, żeby w tym rozwodzie ...

Wyszukiwanie zaawansowane