Wychodzenie ze swojej strefy komfortu okazało się nawet łatwiejsze, niż sądziła. Choć jak wszystko, co w jakiś sposób nowe, może być lekko stresujące, tak Marseille bardziej czuła ekscytację niż strach przed tym, jak i czy sobie poradzi. Miała poczucie, że straciła i tak dużo czasu na zastanawianiu ...
This is my dance space. This is your dance space.
Oh, fuck it anyway.

Te lepsze są u ciebie na telefonie.
Marseille wywróciła oczami, choć kąciki jej ust drgnęły, lekko się unosząc, jakby trochę wbrew niej samej. Może niepotrzebnie zostawiła mu ten komentarz pod zdjęciem na instagramie, ale w ...
@new.marseille
@donald.bowen Trochę cię to ratuje, powiedzmy. No i zdjęcie całkiem niezłe, choć nie najlepsze twoje. Do Luwru by nie trafiło...
Donnie A. Bowen
@new.marseille
Mam nadzieję, że tym razem spytałeś o zgodę! :nojaniewiem:
Konto raczej do podglądania niż publikowania.

[ig]
[ig1=new.marseille]https://i.imgur.com/WuAQGzj.jpeg[/ig1]
[ig2][img]LINK DO OBRAZKA[/img][/ig2]
[ig3=new.marseille]TREŚĆ POSTA[/ig3]
[/ig]

[igKom][igKom1=new.marseille]]https://i.imgur.com/WuAQGzj.jpeg[/igKom1]
[igKom2]TREŚĆ KOMENTARZA ...
Pokiwała głową, generalnie się z nim zgadzając. Martwa natura, oprócz tego, że no, martwa, była po prostu do bólu przewidywalna, wszystko było z nią w porządku aż do przesady. Zaplanowana, ustawiona wedle czyjegoś konceptu była może i dobra do tego, żeby poćwiczyć technikę, ale poza tym nie było w ...
Nie była wierząca, choć w swoim życiu miała jakiś taki okres, że czytywała publikacje teologiczne, bardziej jednak po to, żeby zrozumieć ideę nieba i piekła niż w jakikolwiek sposób się nawrócić. Jej dziadkowie pochodzili z rodzin katolickich, sami jednak niespecjalnie byli zaangażowani w szerzenie ...
Nie miała niestety tej naturalnej umiejętności zagadywania do każdego i podtrzymywania small talków. Często zatopiona we własnych myślach jak tylko kończyły się zajęcia podrywała się ze swojego miejsca i wypadała na zewnątrz, nawet nie zwracając uwagi na to, że większość kursantów wymienia między ...
Od powrotu do Toronto, co nastąpiło pod koniec listopada, Marseille naturalnie myślała o Blair. Była w końcu jej najlepszą przyjaciółką. Staż ich przyjaźni był długi, ale nie to było najważniejsze – znacznie bardziej istotna była więź, która nie osłabła z biegiem lat, choć każda z nich przecież ...

Wyszukiwanie zaawansowane