Może Scott?^^
Faktem było to, że Dante i jej ojciec jakoś nigdy za sobą nie przepadali. Może jeszcze nigdy nie była świadkiem jakiejś epickiej kłótni między nimi, podczas której krzyczeliby czy rzucali w sobie różnymi przedmiotami — wyjątkiem były tylko spodnie podczas ostatniej wizyty, ale na to chyba można było ...
Mogła się jedynie domyślać, dlaczego ojciec nie chciał rozmawiać z Dante w jej sali. I chciała zaprotestować, mocniej ściskając dłoń chłopaka, a przynajmniej tak jej się wydawało, bo w końcu już samo odwrócenie głowy w jego stronę kosztowało ją sporo wysiłku. Ale nie zamierzała kopać nogami w kołdrę ...
Potrzebowała dłuższej chwili, aby poczuć ten przyjemny ścisk jej dłoni. Ale kiedy już to do niej dotarło, delikatnie poruszała palcami, nieznacznie miziając palcami rękę Dantego. Znajome ciepło pozwoliło jej się oswoić z sytuacją, w której się znajdowała. Próbowała sobie poskładać wszystkie elementy ...
To miał być naprawdę miły wieczór. I oczywiście noc. Bo kiedy Dante zadzwonił i zapytał czy nie chciałaby po pracy pójść z nim do klubu na drinka albo dwa, a przy okazji potańczyć, oczy jej się zaświeciły jak kule dyskotekowego, choć nie mógł tego zobaczyć to po jej tobie głosu, gdy odpowiadała, że ...
Oczywiście, że musiał jej wtedy robić na przekór. Ona wchodziła na wyżyny swojej kreatywności i wymyślała najbardziej prawdopodobne i realne wymówki i wyjaśnienia, a on jednym zdaniem wszystko psuł. Wiedziała, że nie był zadowolony, że musiał przychodzić na te głupie korepetycje i kiedy pogoda ...
Czuła się… beznadziejnie. Jak bezużyteczne na gówno, które tylko wadziło. Od dziecka robiła wszystko, aby nikomu nie wadzić, aby nie być dla nikogo ciężarem, ukrywając wielokrotnie to, co naprawdę czuła. Uczyła się pilnie, żeby rodzice nie musieli się martwić jej szkołą, nie skarżyła na nikogo choć ...
Zdarzało jej się podnieść głos, głównie w nerwach, wczoraj zresztą Dante dostał tego próbkę, ale było to raczej akcentowanie pewnych słów niż wrzaski, od których nagle miałaby stracić dech. Nie była raczej typem awanturnicy. Jej emocje miały inny rytm — bardziej napięcie pod skórą niż burza na ...
No to jak taka chętna na Maure :D
Wzruszyła bezradnie ramionami na jego pytanie o to czy w ogóle nie spała. Jakby nie patrzeć, udzieliła mu już odpowiedzi wcześniej, informując, że zarwała nockę na naukę. I nawet wyłapała tę ukrytą sugestię, że wypadałoby, aby w tej chwili położyła się spać, ale postanowiła ją dosyć sprytnie ...

Wyszukiwanie zaawansowane