zdrowie
choroby przewlekłe
przewlekła bezsenność, krótkowzroczność
znamiona
małe znamię pod lewym obojczykiem (ciemnobrązowe, około 4–5 mm, lekko owalne. nie jest szczególnie widoczne w ubraniu, ale pojawia się przy rozpiętej koszuli), niewielkie znamię na prawym boku, tuż nad żebrami (bardziej blade, nieregularne, około 6 mm. ukryte przez większość czasu), małe znamię na karku (około 3 mm, prawie czarne. szczególnie dobrze działa wizualnie, kiedy raphael ma krótkie włosy i kołnierzyk koszuli odsłaniający kark), drobne znamię przy prawym biodrze (bardzo małe, ledwie zauważalne)
alergie
sezonowy nieżyt alergiczny na pyłki (łagodny)
zaburzenia psychiczne
NPD, cechy antyspołeczne, aleksytymia, unikający styl przywiązania, przewlekła anhedonia i dystymia, zaburzenie używania substancji
przyjmowane leki
escitalopram, trazodon
traumy
rozwojowa, seksualna (wynik przedwczesnej seksualizacji), zdrady (wynik naruszonego zaufania), zdrady przez własne ciało, dysocjacyjna, kontroli i bezradności, wstydu, moralna, relacyjna, porzucenia
fobie
silny lęk przed unieruchomieniem (związany z przemocą i utratą kontroli), lęk przed utratą świadomości (sedacja, narkoza, niepamięć), reakcja na określone zapachy (nieświadome fragmenty traumy), lęk przed niespodziewanym dotykiem, głęboki lęk przed zależnością i bezinteresowną bliskością
triggery
Co wywołuje agresję lub utratę kontroli postaci?
utrata kontroli nad sytuacją
czułe punkty
bezinteresowność rodząca w nim poznawczą bezradność
nawyki lub natręctwa
ketamina (główny nałóg. jego „wyłącznik”. dysocjacja, odrealnienie, ucieczka od własnych emocji i ciała), benzodiazepiny (nałóg funkcjonalny. zwłaszcza leki w rodzaju xanaxu; pozwalają mu tłumić napięcie i funkcjonować pozornie normalnie, nawet podczas pracy), opioidy medyczne (nałóg komfortu. morfina i podobne środki jako sposób na całkowite wyciszenie, senność i poczucie, że niczego nie musi odczuwać), PCP (okazjonalnie. bardziej eksperymentalna, nieprzewidywalna forma dysocjacji; interesuje go jako „inna rzeczywistość”, ale nie jest podstawą jego uzależnienia), alkohol (nałóg społeczny. wyrafinowane alkohole, szampan, stare koniaki czy whisky; nie tyle dla upicia się, ile jako element jego stylu życia i rytuału)
aktualizacje
dominium
castor von valencourt II · 73 lata · dziadek
the man was a force to be reckoned with
Castor Valencourt II (ur. 1953) jest jednym z najbardziej wpływowych australijskich przemysłowców, człowiekiem, którego nazwisko od kilku dekad pozostaje nierozerwalnie związane z sektorem wydobywczym, międzynarodowym rynkiem surowców oraz kapitałem przemysłowym. Jako aktualny senior Domu Valencourt odpowiada nie tylko za utrzymanie rodzinnego imperium, ale przede wszystkim za jego dalszą ciągłość.
Urodził się w rodzinie, w której przedsiębiorczość nigdy nie była traktowana jako indywidualna ambicja, lecz jako obowiązek wynikający z przynależności do wielopokoleniowego Domu. Od najmłodszych lat przygotowywano go do przejęcia odpowiedzialności za rodzinne interesy. Otrzymał staranne wykształcenie w Europie, studiował ekonomię, finanse i stosunki międzynarodowe, a następnie odbywał praktyki w instytucjach finansowych Londynu i Nowego Jorku. Nie był jednak człowiekiem, który zamierzał spędzić życie w cieniu poprzedników. Rozumiał, że odziedziczenie fortuny nie jest równoznaczne z umiejętnością jej pomnażania.
Przełomowym okresem jego kariery były lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte XX wieku, kiedy stopniowo przejmował kontrolę nad australijską częścią rodzinnego przedsiębiorstwa wydobywczego. Zastał rozbudowaną strukturę inwestycji w górnictwo, nieruchomości i transport surowców, ale dostrzegał jej ograniczenia. Jego ambicją było przekształcenie rodzinnych przedsięwzięć w zintegrowany konglomerat przemysłowy, zdolny konkurować na światowych rynkach. Doprowadził do konsolidacji licznych spółek, przejęć strategicznych złóż oraz inwestycji w infrastrukturę kolejową, portową i energetyczną. Szczególną uwagę poświęcił rudzie żelaza, węglowi, miedzi i złotu, a w późniejszych latach również litu i innym surowcom istotnym dla nowoczesnego przemysłu.
Pod jego kierownictwem Valencourtowie stali się dominującym prywatnym graczem australijskiego sektora wydobywczego. Ich interesy objęły nie tylko eksploatację złóż, ale również przetwarzanie, logistykę, eksport i finansowanie przedsięwzięć surowcowych. Castor doskonale rozumiał, że prawdziwa przewaga nie wynika z samego posiadania kopalni, lecz z kontroli nad całym łańcuchem dostaw. Dzięki temu rodzina uzyskała pozycję, w której zmiany na światowych rynkach, decyzje dotyczące infrastruktury i długoterminowe kontrakty eksportowe zaczęły mieć dla niej znaczenie strategiczne. W Australii jego nazwisko stało się synonimem przemysłowej potęgi.
Castor rozbudował również wpływy poza bezpośrednim obszarem biznesu. Utrzymywał relacje z premierami, ministrami, bankierami, przedstawicielami funduszy inwestycyjnych oraz zagranicznymi rodzinami przemysłowymi. Nie zabiegał o stanowiska polityczne ani publiczne uznanie. Zdecydowanie bardziej odpowiadała mu pozycja człowieka, którego obecność przy stole negocjacyjnym była pożądana niezależnie od tego, kto akurat sprawował władzę. Zasiadał w radach nadzorczych, wspierał prestiżowe instytucje akademickie, finansował fundacje i przedsięwzięcia charytatywne, a także angażował się w międzynarodowe inicjatywy gospodarcze. Jego działalność filantropijna, szczególnie w obszarze medycyny, edukacji i ochrony dziedzictwa kulturowego, zapewniła mu opinię człowieka odpowiedzialnego społecznie, choć w rzeczywistości Castor nigdy nie oddzielał dobroczynności od długofalowej strategii budowania pozycji rodziny.
Jako senior Valencourtów kieruje się zasadą, że majątek nie należy do aktualnego pokolenia, lecz do Domu jako instytucji, której każdy kolejny przedstawiciel jest jedynie czasowym zarządcą. Rodzina, małżeństwa, dziedziczenie i sukcesja stanowią dla niego elementy jednego mechanizmu. Nie postrzega potomków wyłącznie jako swoich dzieci czy wnuków, ale również jako przyszłych zarządców poszczególnych części rodzinnego imperium. Oczekuje od nich kompetencji, lojalności i umiejętności rozpoznawania własnych interesów. Potrafi być hojny, lecz jego hojność nigdy nie jest bezwarunkowa. Potrafi wybaczać błędy, ale nie toleruje działań zagrażających ciągłości Domu.
W wieku siedemdziesięciu trzech lat Castor Valencourt II pozostaje człowiekiem, który nie zamierza jeszcze oddawać sterów. Zbudował pozycję pozwalającą mu wpływać na gospodarcze otoczenie Australii, zgromadził kapitał rozłożony pomiędzy kilkoma kontynentami i zapewnił rodzinie bezpieczeństwo finansowe na kolejne pokolenia. Nie jest jednak człowiekiem usatysfakcjonowanym samym dorobkiem. Najważniejszym przedsięwzięciem jego życia pozostaje bowiem nie stworzenie fortuny, lecz dopilnowanie, aby przetrwała ona jego własną śmierć.


alastair von valencourt · 52 lata · ojciec
the man was a force to be reckoned with
Alastair Valencourt (ur. 1974) jest pierworodnym syn Castora Valencourta II, człowieka, którego nazwisko od dekad pozostaje synonimem australijskiego przemysłu wydobywczego, międzynarodowego kapitału i wpływów wykraczających daleko poza granice kontynentu. Jest wnukiem Castora Valencourta seniora, jednego z najbogatszych ludzi w historii Australii, a zarazem dziedzicem fortuny, której rozmiar trudno jest oddzielić od historii samego kraju. Dorastał w świecie, w którym pieniądze nie stanowiły przedmiotu marzeń, lecz podstawowy język komunikacji, a nazwisko otwierało drzwi, zanim ktokolwiek zdążył zapukać.
Jego dzieciństwo upływało pomiędzy australijskimi posiadłościami rodziny, europejskimi rezydencjami i prywatnymi szkołami, w których potomstwo polityków, przemysłowców oraz przedstawicieli starych rodów uczyło się nie tylko przedmiotów akademickich, ale również właściwego sposobu poruszania się po świecie. Alastair otrzymał wykształcenie odpowiadające pozycji, jaką wyznaczył mu ojciec: ekonomia, finanse, prawo gospodarcze oraz stosunki międzynarodowe. Nie chodziło wyłącznie o zdobycie wiedzy. Castor II od początku traktował edukację syna jako część jego przygotowania do sukcesji. Alastair miał rozumieć mechanizmy, dzięki którym powstają fortuny, ale przede wszystkim te, dzięki którym można je utrzymać, ukryć przed niepożądanym zainteresowaniem i przekazać kolejnym pokoleniom bez utraty kontroli nad ich strukturą. Jednym z najważniejszych okresów jego młodości były studia, podczas których poznał brata kobiety, która w przyszłości objęła stanowisko dyrektor generalnej Australian Secret Intelligence Service. Ich wspólna edukacja przypadła na czas, w którym Alastair zaczął nawiązywać relacje wykraczające poza typowe środowisko finansistów i dziedziców wielkich fortun. Po ukończeniu studiów zdobywał doświadczenie w międzynarodowych instytucjach finansowych, przede wszystkim w Londynie i Nowym Jorku. Pracował przy transakcjach, analizach inwestycyjnych i projektach związanych z zarządzaniem aktywami, poznając środowisko, w którym wielomiliardowe decyzje zapadają często w niewielkich salach konferencyjnych, bez obecności kamer i bez potrzeby publicznego uzasadniania ich konsekwencji. W odróżnieniu od ojca, który zdobywał pozycję poprzez konsolidację przemysłu wydobywczego i rozwijanie infrastruktury, Alastair od początku interesował się architekturą finansową stojącą za podobnymi przedsięwzięciami. Rozumiał, że kopalnia jest tylko jednym z elementów znacznie większego organizmu: istnieją jeszcze kredyty, ubezpieczenia, instrumenty inwestycyjne, fundusze, zabezpieczenia, udziały, zadłużenie i sieci powiązań, dzięki którym można uczestniczyć w zyskach z działalności, której nie trzeba bezpośrednio prowadzić. Właśnie dlatego jego kariera została związana z Valencourt Financial Services, jedną z najważniejszych instytucji finansowych należących do rodzinnego imperium. Początkowo pełnił funkcje kierownicze, stopniowo przejmując odpowiedzialność za kolejne obszary działalności, aż w końcu objął stanowisko prezesa. Pod jego kierownictwem VFS stało się nie tylko zapleczem finansowym pozostałych przedsiębiorstw Valencourtów, ale również samodzielnym centrum inwestycyjnym, zarządzającym kapitałem, udziałami i portfelami aktywów w wielu sektorach gospodarki. Instytucja zajmuje się finansowaniem projektów infrastrukturalnych, zarządzaniem majątkiem, inwestycjami strategicznymi oraz obsługą interesów rodziny i wybranych partnerów zewnętrznych. Jej znaczenie wynika nie tylko z wartości zarządzanych środków, lecz także z możliwości łączenia interesów przemysłu, bankowości, nieruchomości, technologii i międzynarodowego handlu. Ważnym elementem jego pozycji jest również członkostwo w zarządzie Fundacji Valencourt. Oficjalnie fundacja zajmuje się wspieraniem edukacji, badań naukowych, medycyny, kultury oraz inicjatyw społecznych. Finansuje stypendia, współpracuje z uniwersytetami, wspiera szpitale i instytucje kulturalne, a jej nazwisko regularnie pojawia się przy prestiżowych projektach realizowanych w Australii i za granicą. Jednym z najbardziej widocznych przejawów jego zaangażowania w życie publiczne jest sponsoring The Sydney Morning Herald, jednej z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych gazet w Australii.
Nie należy do ludzi szczególnie rozmownych w większym gronie, choć potrafi być czarujący, dowcipny i niezwykle przekonujący, kiedy uzna to za stosowne. Jego uprzejmość bywa odbierana jako chłód, a spokój jako oznaka dystansu. Nie podnosi głosu bez potrzeby. Nie musi również przypominać rozmówcom, kim jest. Wystarczy, że pozwala im przez chwilę zapomnieć o tym, z kim rozmawiają, a następnie zadaje pytanie, na które nie potrafią odpowiedzieć bez ujawnienia czegoś istotnego. W przeciwieństwie do ojca nie ma potrzeby udowadniania, że potrafi zgromadzić wokół siebie wpływowych ludzi. Jego pozycja jest już ugruntowana, a prawdziwą satysfakcję daje mu możliwość pozostawania poza pierwszym planem, przy jednoczesnym uczestniczeniu w najważniejszych rozmowach. Relacja z Castorem II jest skomplikowana i w dużej mierze ukształtowała charakter Alastaira. Ojciec pozostaje dla niego zarówno punktem odniesienia, jak i człowiekiem, wobec którego przez znaczną część życia musiał udowadniać własną wartość. Castor nie wychowywał następcy, który miałby jedynie odziedziczyć gotowe imperium. Oczekiwał od niego kompetencji, samodyscypliny i zdolności do podejmowania decyzji, których konsekwencje mogły ujawnić się dopiero po wielu latach. Alastair nauczył się funkcjonować w tej relacji bez otwartego buntu, choć nigdy nie przestał odczuwać ciężaru porównywania się z człowiekiem, który sam zbudował znaczną część rodzinnej potęgi. Z czasem przestał próbować dorównać ojcu na jego własnych warunkach. Znalazł własną dziedzinę i własny sposób sprawowania wpływu. Jako ojciec Raphaela jest równie wymagający, choć jego metody różnią się od tych, które stosował Castor II. Nie wychowywał syna w przekonaniu, że majątek jest nagrodą za samo urodzenie. Od początku traktował go jako dziedzictwo obciążone zobowiązaniami. Raphael miał zrozumieć, że nazwisko Valencourtów nie jest ozdobą ani przepustką do bezkarności, lecz częścią systemu, którego ciągłość wymaga poświęcenia, dyscypliny i podporządkowania własnych pragnień interesom większym niż jednostka. Zamiast zapewnień częściej oferował wymagania, zamiast pochwał — kolejne zadania, a zamiast bezwarunkowej akceptacji — oczekiwanie, że Raphael nauczy się samodzielnie radzić sobie z konsekwencjami swoich decyzji. Wierzy, że władza bez samokontroli jest jedynie inną formą słabości. W wieku pięćdziesięciu dwóch lat Alastair pozostaje u szczytu zawodowych możliwości. Nie jest jeszcze patriarchą i nie sprawuje najwyższej władzy nad całym rodem, ale odgrywa kluczową rolę w utrzymywaniu jego finansowej stabilności. Nie interesuje go spektakularne dziedziczenie ani ceremonialne przejęcie rodzinnego imperium. Woli, by sukcesja odbyła się bez zakłóceń, niemal niezauważalnie, jako naturalna konsekwencja wieloletniego przygotowania. Jego największym osiągnięciem nie ma być zbudowanie nowej fortuny, lecz sprawienie, by ta istniejąca przetrwała kolejne pokolenia. Wierzy bowiem, podobnie jak jego ojciec, że człowiek jest jedynie tymczasowym zarządcą czegoś, co powinno istnieć znacznie dłużej niż on sam.


catherine von valencourt · 48 lat · matka
the man was a force to be reckoned with
Catherine Valencourt (ur. 1978) z domu wywodząca się z jednej z gałęzi szwedzkiej rodziny Wallenbergów. Dorastała w cieniu nazwiska, które od pokoleń zajmowało szczególne miejsce w europejskim świecie finansów. Wallenbergowie należeli do tych rodzin, których znaczenie nie wynikało wyłącznie z wartości posiadanych aktywów, ale również z długotrwałej obecności w bankowości, przemyśle, fundacjach i instytucjach gospodarczych. Catherine od najmłodszych lat obserwowała świat, w którym decyzje podejmowane przez kilka osób w zamkniętych gabinetach potrafiły wpływać na los całych przedsiębiorstw, regionów, a niekiedy również państw. Nie wychowywano jej jednak w przekonaniu, że samo nazwisko stanowi wystarczającą legitymację do uczestniczenia w podobnych przedsięwzięciach. Przeciwnie, jej edukacja była podporządkowana przekonaniu, że dziedzictwo wymaga kompetencji, a pozycja społeczna bez intelektualnej samodzielności szybko staje się jedynie kosztowną dekoracją.
Istotny wpływ na jej wychowanie miała historia rodzinna związana z ojcem, brytyjskim oficerem armii, odznaczonym za służbę podczas II wojny światowej. Jego wojskowa przeszłość stanowiła wyraźny kontrast wobec finansowego świata Wallenbergów. Wnosiła do domu inną hierarchię wartości: obowiązek, dyscyplinę, powściągliwość i przekonanie, że odpowiedzialność nie kończy się w chwili, gdy przestaje być wygodna. Catherine dorastała więc pomiędzy dwiema tradycjami — szwedzką rodziną finansistów, przyzwyczajoną do myślenia w kategoriach pokoleń, oraz brytyjskim etosem służby, w którym lojalność i konsekwencja miały znaczenie niezależne od osobistych korzyści. Ojciec nie był człowiekiem skłonnym do opowiadania o wojnie jako o romantycznej przygodzie. Jeśli już wspominał tamte lata, czynił to oszczędnie, bez potrzeby upiększania doświadczeń. Catherine wyniosła z tego domu przekonanie, że prawdziwa odpowiedzialność rzadko wymaga publicznego uznania, a najważniejsze zobowiązania bywają tymi, o których nie mówi się przy stole. Kształciła się w Europie, korzystając z możliwości, jakie zapewniało jej pochodzenie, ale nie ograniczając się do prestiżowych instytucji i nazwisk wykładowców. Studiowała ekonomię, ze szczególnym uwzględnieniem finansów międzynarodowych, zarządzania ryzykiem oraz ekonomii rozwoju. Interesowało ją nie tylko to, w jaki sposób kapitał generuje zysk, lecz również dlaczego niektóre przedsięwzięcia, mimo wysokiego prawdopodobieństwa niepowodzenia, zasługują na finansowanie. Z czasem szczególną uwagę poświęciła projektom, których efekty nie są natychmiastowe ani łatwe do zmierzenia: badaniom naukowym, innowacjom medycznym, rozwojowi infrastruktury społecznej, edukacji oraz inicjatywom podejmowanym w regionach o niestabilnej sytuacji gospodarczej. W przeciwieństwie do wielu przedstawicieli własnego środowiska nie uważała, że racjonalność ekonomiczna musi oznaczać wybieranie wyłącznie przedsięwzięć o najniższym ryzyku. Uważała raczej, że umiejętność właściwej oceny ryzyka pozwala dostrzec możliwości tam, gdzie inni widzą jedynie potencjalną stratę. Pierwsze doświadczenia zawodowe zdobywała w europejskich instytucjach finansowych i organizacjach zajmujących się finansowaniem projektów społecznych. Pracowała przy analizach inwestycyjnych, ocenie przedsięwzięć wysokiego ryzyka oraz tworzeniu struktur finansowania dla inicjatyw, które wymagały nie tylko kapitału, ale również długoterminowego nadzoru. Z czasem zaczęła dostrzegać ograniczenia tradycyjnej filantropii. Wiele fundacji dysponowało znacznymi środkami, lecz ich działalność pozostawała rozproszona, uzależniona od osobistych preferencji darczyńców i podporządkowana krótkim cyklom finansowania. Catherine interesowało coś innego: stworzenie modelu, w którym działalność dobroczynna mogłaby być zarządzana z taką samą starannością jak poważne przedsięwzięcie inwestycyjne, przy jednoczesnym zachowaniu jej społecznego celu. Nie chciała, aby filantropia sprowadzała się do przekazywania pieniędzy i oczekiwania na wdzięczność. Wolała uczestniczyć w budowaniu struktur, które potrafiłyby funkcjonować również wtedy, gdy pierwotny darczyńca przestawał być zainteresowany ich istnieniem. Z tych doświadczeń narodził się pomysł powołania Wallenberg Philanthropy Advisors, organizacji, której została przewodniczącą-założycielką. Instytucja specjalizuje się w doradztwie filantropijnym, projektowaniu strategii długoterminowego finansowania oraz ocenie przedsięwzięć o podwyższonym ryzyku społecznym i gospodarczym. Współpracuje z prywatnymi fundacjami, rodzinami dysponującymi znacznym majątkiem, funduszami powierniczymi, instytucjami akademickimi i organizacjami międzynarodowymi. Pomaga określać priorytety finansowania, oceniać wiarygodność projektów, konstruować modele inwestycji społecznych oraz monitorować ich długofalowe rezultaty. Catherine szczególnie interesują przedsięwzięcia znajdujące się na granicy filantropii i inwestowania: takie, w których osiągnięcie trwałego rezultatu wymaga zaakceptowania niepewności, a tradycyjne kryteria rentowności okazują się niewystarczające. Jej organizacja nie jest przy tym kolejnym rodzinnym wehikułem inwestycyjnym. Stanowi niezależną platformę doradczą, choć jej korzenie, kontakty i część zaplecza instytucjonalnego pozostają związane z europejskim środowiskiem Wallenbergów. Catherine zbudowała pozycję dzięki umiejętności łączenia środowisk, które nie zawsze rozumieją swoje wzajemne potrzeby. Potrafi rozmawiać z bankierami językiem bilansów i stóp zwrotu, z naukowcami językiem wieloletnich badań, a z przedstawicielami organizacji społecznych o realnych konsekwencjach decyzji podejmowanych przez fundatorów. Nie jest przy tym idealistką w naiwnym znaczeniu tego słowa. Doskonale wie, że każda organizacja ma własne interesy, że szlachetne deklaracje mogą skrywać ambicje, a działalność dobroczynna bywa wykorzystywana do budowania reputacji i wpływów. Nie odrzuca z tego powodu filantropii. Uważa jedynie, że należy podchodzić do niej z taką samą krytyczną uwagą jak do każdej innej dziedziny ludzkiej aktywności. Jej zdaniem dobre intencje nie zwalniają nikogo z odpowiedzialności za rezultaty. Małżeństwo z Alastairem Valencourtem połączyło dwa środowiska o odmiennych tradycjach, ale zbliżonych wyobrażeniach o znaczeniu kapitału. Z jednej strony znajdowała się australijska potęga przemysłowa, zbudowana na wydobyciu surowców, infrastrukturze i rozbudowanych strukturach finansowych; z drugiej — europejska rodzina bankierska, której wpływy rozwijały się poprzez bankowość, przemysł, instytucje i wielopokoleniowe zarządzanie majątkiem. Catherine nie została jednak wchłonięta przez strukturę Valencourtów. Zachowała własną działalność, kontakty i niezależność finansową, a nazwisko męża nie zastąpiło jej dotychczasowej tożsamości. W towarzystwie nie występuje jako dodatek do Alastaira. Jest osobą, której obecność ma własne znaczenie, a jej zaproszenie na zamknięte spotkanie może być równie istotne jak zaproszenie prezesa jednej z największych instytucji finansowych Australii. Jej relacja z Alastairem opiera się na wzajemnym rozpoznaniu ambicji i kompetencji. Oboje rozumieją, że druga strona nie potrzebuje przewodnika po świecie, w którym sami od dawna funkcjonują. Catherine potrafi docenić zdolność męża do zarządzania kapitałem i rozpoznawania długoterminowych zależności, ale nie zawsze podziela jego sposób myślenia o rodzinie i obowiązku. Tam, gdzie Alastair dostrzega przede wszystkim ciągłość instytucji, ona częściej zwraca uwagę na ludzi, których decyzje tej ciągłości służą. Nie oznacza to, że jest bardziej pobłażliwa czy emocjonalna. Bywa równie stanowcza, a jej sprzeciw nie przybiera zazwyczaj postaci gwałtownej konfrontacji. Catherine potrafi długo słuchać, zadawać pytania i pozostawiać rozmówcy przestrzeń do przedstawienia argumentów, zanim wskaże słabość całego rozumowania. Nie potrzebuje dominować w każdej dyskusji, aby jej stanowisko zostało uwzględnione. Wobec syna, Raphaela, próbowała zachować równowagę pomiędzy wymaganiami wynikającymi z jego pochodzenia a potrzebą pozostawienia mu własnej przestrzeni. Wiedziała, że wychowuje przyszłego dziedzica jednego z najpotężniejszych rodów przemysłowo-finansowych Australii, ale nie chciała, aby jego tożsamość została całkowicie podporządkowana nazwisku Valencourt. Wprowadzała go w świat, w którym istniały inne formy prestiżu niż majątek, a inteligencja, wiedza i zdolność rozumienia cudzych potrzeb mogły być równie ważne jak umiejętność podejmowania decyzji. Pokazywała mu również działalność filantropijną od strony mniej widowiskowej: spotkania, analizy, wieloletnie projekty, niepowodzenia i odpowiedzialność za pieniądze przekazane przez innych. Nie traktowała dobroczynności jako rodzinnego spektaklu ani sposobu na poprawianie wizerunku. Chciała, by Raphael zrozumiał, że posiadanie środków oznacza również posiadanie możliwości, a każda możliwość wiąże się z konsekwencjami. Catherine nie jest jednak matką, która bezwarunkowo akceptuje wszystkie decyzje syna. Jej stosunek do niego pozostaje naznaczony świadomością, że wychowuje człowieka, którego przyszłość będzie rozgrywać się w środowisku pełnym oczekiwań, manipulacji i niejednoznacznych relacji. Potrafi być wobec niego wymagająca, a niekiedy niepokojąco przenikliwa. Nie zawsze próbuje rozwiązywać jego problemy. Częściej stara się doprowadzić do sytuacji, w której sam będzie musiał przyjrzeć się ich źródłom. Jej obecność opiera się na pewności siebie, swobodzie i umiejętności prowadzenia rozmowy. W środowisku międzynarodowej elity jest rozpoznawalna, lecz nie należy do osób, które zabiegają o regularną obecność w prasie. Występuje publicznie przede wszystkim wtedy, gdy wymaga tego działalność fundacji lub jej własna organizacja. W wieku czterdziestu ośmiu lat Catherine Valencourt pozostaje niezależną postacią w świecie, w którym kobiety z wpływowych rodzin często otrzymują pozycję wraz z nazwiskiem, ale nie zawsze decydują się nadać jej własną treść. Jej znaczenie wynika z połączenia europejskiego dziedzictwa finansowego, brytyjskiej tradycji rodzinnej, wiedzy ekonomicznej i wieloletniej pracy w obszarze filantropii. Nie jest patriarchą, przemysłowcem ani osobą zarządzającą rodzinnym imperium. Jej władza ma inny charakter: polega na zdolności decydowania, które przedsięwzięcia otrzymają szansę, które instytucje zostaną wsparte i jakie idee znajdą długoterminowe finansowanie. W rodzinie Valencourtów reprezentuje odmienną tradycję niż Castor i Alastair, ale nie mniej istotną. Jeśli oni myślą o potędze w kategoriach własności, kontroli i ciągłości, Catherine przypomina, że kapitał może również tworzyć, zabezpieczać i zmieniać rzeczywistość poza granicami rodzinnego majątku.
the playlist of my life
Pyotr Ilyich Tchaikovsky 一 Hymn of the Cherubim
Sergei Sergeyevich Prokofiev 一 Dance of the Knights
Carl Orff 一 O Fortuna
Modest Mussorgsky 一 Night on Bald Mountain
alastair valencourt∙52∙ojciec raphaela
australijski przemysłowiec, prezes valencourt financial services i członek zarządu fundacji valencourt. sponsor najsilniejszej gazety australisjkiej the sydney morning herald. chodził na studia razem z bratem aktualnej dyrektor generalnej asis. syn castora jr. i wnuk castora sr. - dwóch najbogatszych ludzi w historii australii.
catherine valencourt∙ 48∙ matka raphaela
córka wallenbergów - rodziny finansistów wywodzącej się ze szwecji. ekonomistka i filantropka specjalizująca się w przedsięwzięciach wysokiego ryzyka; przewodnicząca założycielka wallenberg philanthropy advisors. jej ojciec był odznaczonym oficerem armii brytyjskiej podczas II wojny światowej.