27 y/o
For good luck!
173 cm
i'm just kidding A to nie do mnie tak
Awatar użytkownika
You're a bad idea but I like bad ideas.
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkizaimki
typ narracji3 os
czas narracji-
postać
autor

The Blood Waltz
STATUS: AKTUALNE | 21.05
ObrazekObrazek
#love to hate you #przemoc #emotional damage
To nie była miłość kochanie. To było czyste szaleństwo, które krążyło w naszych żyłach niczym toksyna. W moich oczach nie widziałeś strachu, gdy twój szef zakręcił obrotowym bębnem w swoim rewolwerze. Miałam jedynie pięćdziesiąt procent szansy. Zaintrygowała cię moja bezczelność i pierwszy raz w swoim życiu miałeś nadzieję, że życie nie uleci z czyiś oczu. Przyłożyłam lufę do własnej skroni, a słodki uśmiech rozjaśnił moją twarz, gdy wygrałam życie. Tamtego dnia jednak podpisałam pakt z diabłem. Wzbudziłam twoje zainteresowanie, byłam twoją obsesją. Razem mieliśmy cały pieprzony świat u swoich stóp. Dla mnie to była zabawa. Pławiłam się w luksusie, który mi dawałeś, a ty chciwie kradłeś uczucia, które w tobie wzbudzałam. Ufałeś mi. A ja to zaufanie zmiażdżyłam, odchodząc od ciebie, gdy mnie potrzebowałeś.
To był wspaniały rok. Pełen namiętności, które pozostawiło swoje echo na tych Włoskich plażach. Byłam twoją zgubą, przez którą nie byłeś ostrożny, bo pragnąłeś innego życia z dala od śmierci i mafii, która była twoją rodziną. Wpadłeś w ręce federalnych, bo chciałeś mnie chronić przed tym końcem, nie wiedząc, że ja już dawno podjęłam ucieczkę od Ciebie. Nie tylko wtedy zabrałam twoje pieniądze, ale też twoje serce, które biło dla mnie.
Pozostawiłam pustkę.
Minęło pięć lat, a ty w końcu wychodzisz na wolność. Twoje znajomości w końcu na coś się przydały. A to pragnienie zemsty, które dusiłeś w sobie w końcu może znaleźć ulgę w czynach. Jedyne co chcesz zobaczyć, to strach w moich oczach. Tą jedną emocję, której nigdy ci nie ofiarowałam. Chcesz, żeby te iskierki zniknęły z moich oczu wraz z ostatnią łzą, która popłynie po moim policzku. Złamiesz mnie, a później... Czy będziesz w stanie nacisnąć spust? Oboje wiemy, że nie...
Szukam dla Gabi wątku pobocznego bez endgejmu. Ze swojej strony mogę obiecać wiele gier. Nie zamierzam znikać z forum i fajnie jakby ta fabuła pozostała z nami przez dłuższy czas.
Szukam Pana, który miał powiązania z Włoską Mafią. Sześć lat temu, gdy Gabi wyjechała z Toronto wpakowała się w kłopoty, okradając jednego dilera na sporą ilość towaru. Rosyjska ruletka była jedyną szansą na wyjście z tego cało. Pan X spłacił jej dług i przez rok żyli w toksycznym związku pełnym przemocy i niewypowiedzianych słów. On ją kochał. Ona korzystała i się bawiła. Zdradziła go, uciekając od niego, a on myśląc, że ją ratuje wpadł w ręce federalnych. Z czyjąś pomocą wychodzi na wolność. Pod inną tożsamością? Tak czy siak szykuje zemstę i prześladuje Gabi, bo chce wyrównać rachunek.
Chcę, żeby ta relacja była naszym wspólnym dziełem, więc ustalmy szczegóły na PW lub DC <3

I walk alone, not because I have to, but because I choose to
Verdsa
Mordeczko po prostu polej
27 y/o
For good luck!
170 cm
Specjalistka ds. marketingu w Ironcrest Development
Awatar użytkownika
So just take it slow
'Cause I'm scared to let go
And my heart is struggling
Not to get hurt again
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjiIII os. l. poj.
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Back from the dead
I thought this chapter was closed
STATUS: AKTUALNE 27.05
ObrazekObrazek
#exnarzeczony #złamaneserce #wypadek #niespodziewanypowrót

Pięć lat wcześniej…
Zawróciłeś mi w głowie. Przystojny, szarmancki, z przyzwoitej rodziny, byłeś praktycznie chodzącym ideałem. Szybko stałeś się dla mnie szczególnie ważny. Do tego stopnia, że w pewnym momencie zaczęliśmy rozmawiać o wspólnych planach na przyszłość, a na mojej dłoni pojawił się pierścionek. Wszystko układało się nad wyraz dobrze, wiedliśmy idealne życie. Ale czy rzeczywiście takie było?

Dwa lata wcześniej…

To był dla mnie naprawdę intensywny czas. Praca, studia, planowanie ślubu… Nawet nie zauważyłam momentu, w którym zaczęliśmy się od siebie oddalać. Ani romansu, który odkryłam całkiem przypadkiem. Złamałeś mi serce, więc poczułeś mój gniew. Awantura, jaką Ci urządziłam, zakończyła się moją ucieczką na farmę. Ostatnie nasze spotkanie było krótkie - kiedy dotarłeś do szpitala po moim wypadku, wyraziłam się jasno - chciałam, żebyś zniknął z mojego życia na dobre. A Ty postąpiłeś zgodnie z moją wolą.

Pół roku wcześniej…
O Twoim wypadku dowiedziałam się od Twojego brata. Dopiero tracąc Cię na zawsze, zrozumiałam, że już nigdy nie wyjaśnimy sobie tego, co nadal powodowało ucisk w piersi, ilekroć powracałam myślami do tamtej nocy. Mimo tego, jak bardzo mnie zraniłeś i jak nadal mentalnie cierpiałam po swoim lekkomyślnym wyczynie na koniu, pojawiłam się na Twoim pogrzebie. Pożegnałam Cię w trumnie, myśląc o tym, że dołączyłeś do naszego nienarodzonego dziecka, o którym przecież nie mogłeś wcześniej wiedzieć. I nigdy już nie miałeś.

Teraz…
Wydawało mi się, że nasz rozdział został zamknięty już dawno temu, a ja staram się żyć na tyle, na ile potrafię, stając się jeszcze bardziej nierozważną i testującą własne granice dziewczyną, która straciła wiarę w szczęśliwe zakończenia. Aż nagle znowu stanąłeś u moich drzwi, po raz kolejny wywracając moje życie do góry nogami.
Poszukuję postaci męskiej w wieku 32-35 lat. W pakiecie oferuję świetne nazwisko i braterską relację z Ethan Hartley
Kwestię tego, co się stało i dlaczego pan X zniknął na jakiś czas i został uznany za martwego, możemy omówić na spokojnie na PW, bo równie dobrze może to być związane z utratą pamięci, jak i bardziej rozbudowanym wątkiem kryminalnym. Co do tego drugiego mam pewną propozycję, wszelkie dramy przyjmuję z otwartymi łapkami ^^
Nie nastawiam się z góry na endgame, chciałabym zobaczyć, do czego ten wątek nas zaprowadzi. Przede wszystkim chciałabym rozegrać trudne emocje związane z jego nieoczekiwanym powrotem do żywych oraz sekretem, który Adeline nosi w sercu. Dać im możliwość wyjaśnienia sobie wszystkich spraw, również i jego zdrady, która wcale nie musiała urosnąć do rangi kłótni, po której Ade rzuciła w pana X pierścionkiem. Pozwólmy ponieść się fabule <3
Po więcej info i burzę mózgów zapraszam na PW, na pewno się dogadamy!
30 y/o
SPRING TIME
157 cm
kręcę lody i piekę w Kitten and the Bear
Awatar użytkownika
„Miłość jest trochę jak dobre ciasto — trzeba cierpliwości, odwagi i kogoś, z kim można podzielić ostatni kawałek.”
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkion/jego
typ narracjiTrzecia osoba
czas narracjiCzas przeszły
postać
autor

Welcome to the Ranch Life
Czyli kolejny pomysł Żejmi
STATUS: AKTUALNE | 28/05
ObrazekObrazek
#DUŻA RODZINA #ZAUFANY GRACZ #OKAZJONALNA STRZELANINA #SAM NIE WIEM CZY TO WYPALI
Na fali seriali wysranych przez Taylora Sheridana (tak bardzo je lubię) zamarzyła mi się rodzina rozdarta między nowoczesnością, a tradycją. Związek analogowego faceta i cyfrowej dziewczyny. I tak, wiem, że idea rancza nie do końca pasuje do tego forum i będziemy musieli rozgrywać większość gier pewnie w dziale podróże, czy coś tam, ale kurcze, może byłoby fajnie :) W końcu w okolicach Toronto też się hoduje bydło. A może żyjemy przez granicę? Nasza rodzina mogła dorobić się na przemycie alkoholu podczas prohibicji w USA, dzięki bardzo mądrym kobietom i pracowitym mężczyznom. Możemy sobie wszystko podogadywać, jak nam się podoba :) Grunt, że chcę pary, która trzyma się razem, bez zdrad, razem radzącej sobie z problemami, które się w przyszłości pojawią. Do tego fajnie byłoby mieć rozbudowaną rodzinę. Służę uprzejmie jako MG w przyszłości, chyba, że ktoś też ma takie zacięcie :)
Jak widać jest to luźny koncept, który dopiero się klaruje
Główni bohaterowie -> małżeństwo, które jest rozdarte między nowoczesnością Toronto (ona ma tutaj dobrą pracę), a tradycją Minnesoty, Montany, albo Ontario (do dogadania - on chce zajmować się ranczem)
Jestem graczem, który nie znika i lubi grać, nie chcę czekać tygodniami na odpowiedź, ale rozumiem, jak coś w życiu wypada. Po prostu nie znikajmy sobie i dawajmy znać, że będzie jakiś przestój. No i od czasu do czasu fajnie byłoby, któregoś wieczora wymienić kilka postów :)
Żejmi
znęcania się i bezsensownej przemocy, przejmowania kontroli nad postacią.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukiwania”