
○ Zawsze była towarzyska. W liceum chętnie organizowała domówki pod nieobecność rodziców, miała spore grono znajomych i przyjaciół, a na zakończenie została nawet królową balu maturalnego! Gdyby miała lepsze oceny pewnie udałoby jej się przemawiać na absolutorium jako najlepsza uczennica na roku, ale niestety – oceny nigdy nie były jej priorytetem. Na studia się dostała, ale wykorzystała je jako ten pierwszy moment wolności. Korzystała z uroków życia studenckiego, dużo imprezowała, podróżowała i naprawdę uważa, że to jej najlepszy czas w życiu. Gdyby mogła bez mrugnięcia okiem wróciłaby do tamtego momentu. Nigdy jednak nie widziała się w poważnej korporacyjnej pracy. Nie byłaby dobrym prawnikiem, finansistą czy chirurgiem. Nie była stworzona do siedzenia za biurkiem i naprawdę cierpiała, gdy myślała o dorosłości, a wszyscy wymagali od niej podejmowania decyzji i robienia planów na przyszłość. Ogłoszenie o pracę w liniach lotniczych znalazła przez przypadek – na lotnisku. To był przebłysk, impuls i prawdopodobnie najgłupszy pomysł w jej życiu, ale jednak nie żałuje. Nie żałowała nawet przez chwilę. Uwielbia swoją pracę i emocje, których jej dostarcza.
○ Jej koleżanki zaczynają zakładać rodziny. Do jej skrzynki coraz częściej trafiają zaproszenia na śluby i została nawet matką chrzestną. Zdecydowanie woli być fajną ciotką niż dobrą mamą – tym bardziej, że nie wydaje jej się, żeby miała być dobrą mamą. Albo w ogóle mamą. Tym bardziej, że nie ma nosa do wybierania parterów. Związki to nie jest jej mocna strona… gustuje w tych krótkich, intensywnych i pełnych emocji. Relacje bez zobowiązań, które można bezproblemowo zakończyć. Zawsze jej czegoś brakuje, ale nigdy nie potrafi powiedzieć, co to właściwie jest. Doskonale zdaje sobie sprawę, że to z nią jest problem i jeśli czegoś nie zrobi to umrze samotnie. Chciałaby się zakochać, ale nie potrafi. W żartach twierdzi, że jest wybrakowana, ale może faktycznie tak jest. Ewentualnie powinna poważnie porozmawiać z terapeutą.
