
> Pochodzi z normalnej, stabilnej rodziny. Takiej, w której rozmawiało się o problemach, kłóciło i godziło bez trzaskania drzwiami. Ma brata i siostrę, z którymi trzyma się blisko.
> Jako dziecko miała zwyczaj zadawania pytań w najmniej odpowiednich momentach. Ciskała krótkim a czemu jeszcze zanim nauczyła się porządnie mówić mama i tata.
> Od zawsze ciekawa świata. Gdyby mogła, zaglądałaby w każdą dziurę i ciemną uliczkę, nie zważając na konsekwencje.
> Kiedy miała dwanaście lat, jej młodszy brat zadławił się jedzeniem. Nikt nie wiedział, co zrobić, matka krzyczała panicznie, klepała po plecach, szarpała nim, ale to nic nie dało. Pogotowie przyjechało zbyt późno, a chłopca nie dało się już uratować.
> To właśnie wtedy zdecydowała, że zostanie lekarzem. Obiecała też sobie, że już nigdy nie znajdzie się w sytuacji, w której nie będzie wiedziała, co zrobić.
> Nigdy nie mówi o całej historii dramatycznie. Raczej sucho, faktami, jakby to była cudza historia.
> Na studiach nie była najlepsza; raczej przeciętna, ale za to piekielnie zdeterminowana.
> Mówi chaotycznie, bo myśli szybciej, niż filtruje. Czasem gubi sens, czasem trafia w punkt.
> Kiedy coś ją zainteresuje, potrafi zafiksować się na jednym temacie i drążyć go do upadłego, ignorując resztę świata.
> Bywa głośna, zbyt bezpośrednia, czasem zwyczajnie irytująca. Zdarza jej się palnąć coś kompletnie nie w porę.
> Od zawsze lepiej dogaduje się z osobami starszymi od siebie. Rówieśnicy często ją męczą.
> Ma tendencje do zakrywania stresu głupimi żartami. Zdecydowanie nie jest to brak empatii, a raczej odruch obronny.
> Pierwszy dzień na praktykach skończyła wymiotując jak kot w szpitalnej toalecie. Do dzisiaj nikt o tym nie wie.
> Nie jest pracoholiczką. Po dyżurze potrafi wyjść ze szpitala i naprawdę przestać o nim myśleć.
> Lubi ludzi. Lubi rozmowy, bary, koncerty i długie spacery nocą bez celu.
> Ma tendencję do kupowania książek, których nigdy nie kończy czytać. Zazwyczaj zatrzymuje się w połowie i traci zainteresowanie.
> Zawsze ma w kieszeni gumę do żucia albo miętowe cukierki.
> Pije kawę, nawet kiedy nie jest zmęczona — bardziej dla rytuału niż kofeiny.
> Lubi gotować, wychodzi jej to nawet bardzo dobrze. Ma kilka popisowych dań, które serwuje na specjalne okazje.
> Nie lubi planować z wyprzedzeniem.
> Kiedy się stresuje, zaczyna mówić szybciej i gestykulować bardziej niż by chciała.
> Potrafi rozkręcić rozmowę z nieznajomym przy barze w trzydzieści sekund, a potem przez tydzień nie odpisać komuś, kto naprawdę ją obchodzi.
> Ma potrzebę ruchu. Jeśli za długo siedzi w jednym miejscu, robi się nerwowa.
> Nie przywiązuje się łatwo, ale kiedy już to zrobi, trudno jej się wycofać.
> Nienawidzi, kiedy ktoś mówi uspokój się. To gwarantowany efekt odwrotny.
> Ma alergię na ludzi, którzy wszystko wiedzą najlepiej.
> Próbowała kiedyś medytacji. Wytrzymała trzy minuty i uznała to za osobistą porażkę.
> Wciąż nie wybrała konkretnego kierunku. Z pediatrią flirtowała krótko i ostrożnie, bo jednak wszystko przypominało o bracie. Rozważa za to kardiologię.
> W pracy bywa chaotyczna, ale w sytuacjach nagłych nie zamiera. Raczej działa, a dopiero potem analizuje.
> Potrafi skupić się obsesyjnie na jednym wyniku badań, ignorując resztę obrazu, dopóki ktoś jej tego nie wytknie.
> Ma dobrą intuicję kliniczną, choć nie zawsze potrafi ją jasno uzasadnić.
> Zawsze pamięta twarze pacjentów, rzadziej ich nazwiska.
> Kiedy popełni błąd, długo go w sobie wałkuje, nawet jeśli nikt inny go nie zauważył.
> W dzieciństwie miała zwyczaj liczenia oddechów, kiedy się bała. Dziś robi to nawet nieświadomie.
> Mocno wierzy w to, że kiedyś zostanie dobrym lekarzem.


