Zablokowany
27 y/o
For good luck!
180 cm
Jutro to problem przyszłego mnie, a przyszły ja na pewno coś wymyśli.
Awatar użytkownika
So what we get drunk? So what we smoke weed? We’re just having fun. We don’t care who sees!
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkiona/jej
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

Archibald "Archie" Miller
Leo Woodall
homeprofilebiopermits
Obrazek
data i miejsce urodzenia
08.03.1999 I Whitby, Kanada
zaimki
on/jego
zawód
tester gier, przewodnik po mieście, dorywczo barman
miejsce pracy
Ubisoft, Toronto i Emptiness
orientacja
heteroseksualny
dzielnica mieszkalna
The Beaches
pobyt w toronto
od 8 lat
umiejętności
🧸 Archie jest specjalistą od znajdywania 𝑙𝑢𝑘 w systemie, zasadach, a nawet i związku; no halo, jeśli czegoś nie wolno to trzeba znaleźć sposób, by technicznie było to dozwolone, prawda? Nie bez powodu zresztą dostał ksywkę Loophole.

Jest błaznem do zadań specjalnych, a dokładniej rzecz ujmując nie ma sobie równych w rozmowach z przedszkolakami. Potrafi przekonać kilkulatka, że zjedzenie brokułów to tak naprawdę 𝑧𝑏𝑖𝑒𝑟𝑎𝑛𝑖𝑒 𝑝𝑢𝑛𝑘𝑡𝑜𝑤 𝑚𝑎𝑛𝑦 𝑑𝑜 𝑤𝑎𝑙𝑘𝑖 𝑧𝑒 𝑠𝑚𝑜𝑘𝑖𝑒𝑚 - dzięki temu stał się najbardziej pożądaną opiekunką w mieście... Szkoda tylko, że sam wymaga opieki, ale nie mówcie tego dorosłym!

Najlepszy przewodnik w Toronto, choć niekoniecznie wiarygodny. Owszem turyści wystawiają mu 5 gwiazdek na TripAdvisorze, nie przejmując się tym, że po wycieczce z nim wiedzą o historii Kanady i miasta mniej, niż przed nią. Potrafi z kamienną twarzą opowiedzieć o tym, jak to pierwszy burmistrz miasta przegrał połowę budżetu w pokera z łosiem zupełnie nie przejmując się tym, że improwizuje podczas przedstawiania historycznych faktów.

No spójrzcie na niego - widzicie ten uśmiech? 𝑁𝑎 𝑠ł𝑜𝑑𝑧𝑖𝑎𝑘𝑎 - to metoda dzięki której potrafi wynegocjować darmową dolewkę kawy w kawiarni, darowanie mandatu, a nawet numer do osoby, która jeszcze kilka chwil wcześniej posyłała go do diabła.

Ma głowę pełną 🅓🅩🅘🅔🅒🅘🅝🅝🅨🅒🅗 pomysłów, dzięki temu potrafi sprawić, że każda, nawet najbardziej drętwa, paskudna lub sztywna sytuacja, zamienia się w przygodę, o której być może będziesz opowiadał z uśmiechem na twarzy. Tylko lepiej nie zabierać go na pogrzeby - just saying.
słabości
🧸
Archie nie umie w zobowiązania - dostaje nagłego zaniku pamięci lub przypomina sobie o bardzo ważnym spotkaniu, gdy tylko rozmowa zbacza w stronę „gdzie to zmierza?”, „może zostaniesz na śniadanie?” albo „kiedy oddasz mi te 20 dolców?”

Gdyby spóźnienie miało swoje poziomy to on śmigałby na legendarnym, bo dla niego czas to pojęcie względne i gdy umówisz się z nim na 20:00 to spodziewaj się go o 21:00 lub… w następny czwartek. Zawsze znajdzie sobie jakąś wymówkę, dziwnym trafem bardzo często przypada mu zaszczyt przeprowadzania szopa albo innego zwierzaka przez jezdnię.

Jest świetny w zaczynaniu, szkoda tylko, że większość jego zajawek i pasji trwa nie więcej niż 48 godzin.

𝐶𝑖𝑠𝑧𝑎 go trochę przeraża. 𝐶𝑖𝑠𝑧𝑎 w aucie, 𝐶𝑖𝑠𝑧𝑎 po pytaniu o przyszłość, 𝐶𝑖𝑠𝑧𝑎 po kłótni – robi wszystko, by tę cieszę wypełnić. Najczęściej wygłupia się i żartuje.

Choć zgrywa beztroskiego typa, ma słabość do sentymentalnych drobiazgów. Potrafi trzymać w portfelu bilet do kina z randki sprzed trzech lat albo kapsel od piwa, które pił z kumplem, który wyjechał z Toronto. Jeśli odkryjesz jego „pudełko wspomnień”, możesz przez przypadek odkryć innego Archiego.

Jego największą, ukrytą słabością jest lęk przed tym, że pewnego dnia obudzi się, powie żart i nikt się nie zaśmieje… a tak poważnie to boi się samotności.
Obrazek Obrazek

To Archie był tym dzieckiem na placu zabaw, które miało najbardziej zdarte kolana i najgłośniej się śmiało. Kiedy pozostałe dzieci preferowały zabawę w piaskownicy on sprawdzał, czy da radę zjechać ze zjeżdżalni na stojąco w samych skarpetach. Może nie miał predyspozycji na lidera, ale niewątpliwie był magnesem na rówieśników. W szkole zawsze miał wokół siebie wianiuszek dzieciaków, był bowiem gwarancją tego, że z nim przerwa nigdy nie będzie nudna. Dodatkowo posiadał wyjątkową zdolność do wykręcania się z kłopotów, jak chociażby wtedy, gdy nauczycielka przyłapała go na wrzucaniu mentosów do coli w trakcie lekcji - wystarczył czaruący uśmiech, skomplementowanie nowej broszki i zamiast uwagi skończyło się na upomnieniu. Wtedy też zyskał tytuł klasowego negocjatora, który zawsze wskórał coś u nauczycieli, jeśli zaszła taka potrzeba. Jako nastolatek wielokrotnie słyszał, że jest jak chorągiewka na wietrze, ale on wychodził z założenia, że jest wolnym duchem, otwartym człowiekiem i nie daje się zaszufladkować. Potrafił jednego dnia zjeść lunch ze sportowymi asami, by po szkole nawalać w gry z największymi szkolnymi geekami. Nie przywiązywał uwagi do statusów i stał się tym kolesiem, który miał czelność odwagę zaprosić dziewczynę kapitana drużyny futbolowej na bal maturalny; nie dlatego, że był złośliwy, ale dlatego, że - u w a g a - fajnie im się rozmawiało na biologii. Dla niego świat nie miał granic, a zakazy były ledwie sugestiami. I tak właśnie dorósł w przekonaniu, że świat to jeden wielki plac zabaw, w którym nigdy nie musiał szczególnie się starać o akceptację. Wszędzie czuł się dobrze, każdy go lubił, a nawet jeśli nie, to nie zdawał sobie z tego sprawy.

Chociaż dorósł to za wiele powiedziane! Nie posiada jednej stałej pracy. Kilka dni w tygodniu melduje się w studiu Ubisoft, a jego praca polega na robieniu tego, co wychodzi mu najlepiej - spędzania godzin na graniu jednocześnie testując, czy jego postać nie wybuchnie przypadkiem po zjedzeniu dziesięciu wirtualnych jabłek, o! Co lepiej, może to robić w dresie i do tego dają darmową kawę. Cudnie! W niektóre dni dorabia oprowadzając turystów po mieście, zdarza się mu, że połowę faktów historycznych zastępuje barwnymi zmyśleniami, ale jego zawadiacki uśmiech wynagradza to wszystko, szczególnie gdy oprowadza grupę turystek. Weekendy z kolei staje za barem w klubie kumpla dorabiając jako terapeuta i barman w jednym. Trzy niepewne angaże, zero planów na przyszłość.

So what we get drunk?
So what we smoke weed?
We’re just having fun.
We don’t care who sees!


Obrazek Obrazek



Ciekawostki
🧸 W portfelu, obok pięciu nieaktywnych kart zniżkowych, nosi zdjęcie swojej przyjaciółki z dzieciństwa, na którym oboje mają powybijane mleczaki i wyglądają jak recydywiści z przedszkola.
🧸 Raz przypadkiem usunął całe drzewo tekstur w nowym projekcie, bo zasnął na klawiaturze po nocnej zmianie w barze. Przekonał szefa, że to był eksperymentalny minimalizm i do dziś twierdzi, że dostał za to pochwałę, ale czy to prawda? I guess we'll never know.
🧸 Kiedyś próbował przekonać swoją przyjaciółkę Abby, że w piwnicy szkoły mieszka duch poprzedniego woźneego. Nawet poświęcił się i zakradł do pokoju nauczycielskiego po klucz, a wszystko po to żeby jej to udowodnić. Skończyło się oczywiście tak, że żadnego ducha nie było, ale przynajmniej posiedzieli sobie w ciemnej kanciapie na miotły zajadając chipsy i ukrywając przed dyrektorem.
🧸 Jest zacnym współlokatorem: odpowiada za regularne czystki w lodówce (czyli głównie podjada co się mu napatoczy i co niekoniecznie jest jego) i zostawia liściki dla swoich ziomków np. to mleko ma duszę, nie pij go zamiast po prostu wyrzucić je, po tym jak odkrył, że już do spożycia się nie nadaje. Świetnie sprawdza się też jako tester wytrzymałości kanap, na której lubi się wyłożyć i swoim uśmiechem dbać o aurę w ich salonie.
🧸 Jest dobrym kierowcą, ale podróż z nim niektórych niepokoi, ponieważ zawsze przepełniona jest głośną muzyką, gestykulacją, podjadaniem iiii karaoke.
🧸 Jeździ starym, poobijanym Jeepem Wranglerem, którego dach przecieka, radio odbiera tylko jedną stację z country, a pasażer musi trzymać drzwi, żeby nie otworzyły się na zakręcie, ale dla Archiego to AUTO Z DUSZĄ, okay?
🧸 Rodzinny z niego typ i gdyby nie był takim dzieciakiem to prawdopodobnie miałby już swój dom z ogródkiem i dwójkę dzieci.
🧸 Może być najbardziej dokuczliwym bratem w swoich żartach, ale jak przyjdzie co do czego, to dla swojego rodzeństwa stanie się żywą tarczą.
🧸 Ma potencjał na najlepszego wujka w mieście, takiego, który przemyca dzieciakom żelki i buduje bazy z poduszek w salonie.
🧸 Od czasu do czasu wraca na stare śmieci i melduje się u rodziców, ogarnia im ogródek i popija herbatę z mamą na werandzie udając, że jego życie wcale nie jest jednym wielkim chaosem.
🧸 Jego telefon to cmentarzysko powiadomień, ich ilość bywa przytłaczająca i niekiedy trzycyfrowa. Ma ustawione specjalne dźwięki dla rodziny i przyjaciółki, Ubisoftu i grupy współlokatorów, a reszta to czarna otchłań i nie ma się co oszukiwać, że to kiedykolwiek się zmieni. W tym całym bałaganie zaskakujące jest to jak szybko potrafi odpowiadać na memy i zaproszenia na piwo.
zgoda na powielanie imienia
nie
zgoda na powielanie pseudonimu
nie
Zgody MG
poziom ingerencji
wysoki
zgoda na śmierć postaci
nie
zgoda na trwałe okaleczenie
nie
zgoda na nieuleczalną chorobę postaci
nie
zgoda na uleczalne urazy postaci
tak
zgoda na utratę majątku postaci
nie
zgoda na utratę posady postaci
tak
Winnie the Pooh
0 y/o
Prepare to be a seasoned local
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

Witamy na forum Archie Miller
Dobra wiadomość – Twoja karta postaci została zaakceptowana i możemy powitać Cię po tej stronie kanadyjskiej granicy! Przypominamy, że na rozpoczęcie rozgrywki masz 7 dni! W temacie kto zagra? możesz znaleźć użytkowników, którzy chętnie Ci w tym pomogą. Jednocześnie zachęcamy do założenia relacji, kalendarza i informatora. Powodzenia w Toronto!
0 y/o
Prepare to be a seasoned local
0 cm
workin' nine to five what a way to make a livin'
Awatar użytkownika
a Canadian is somebody who knows how to make love in a canoe
nieobecnośćnie
wątki 18+nie
zaimkizaimki
typ narracji
czas narracji
postać
autor

ZDOBYTE TROFEA
ZDOBYTE NAGRODY


WYKORZYSTANE




Zablokowany

Wróć do „gentlemen”