-
there is something about you that makes my knees weaknieobecnośćniewątki 18+niezaimkizaimkityp narracjityp narracjiczas narracji-postaćautor
Danielle rzuciła się w wir pracy i dodatkowych zleceń. Jak zawsze zresztą. Pracowała dla jednego z większych magazynów modowych, więc pracy miała naprawdę sporo co jej osobiście nie przeszkadzało. Lubiła swoją pracę. Fotografia była jej pasją, więc nic dziwnego, że brała wszystkie sesje jakie jej podrzucali.
Po całym dniu na nogach i użeraniu się czasem z bardzo pustymi modelkami Dani z kawą siadywała na kanapie i obrabiała zdjęcia do jak się okazywało późnych godzin. Pozostawiało to niewiele snu jednak Graham nie narzekała. Starała się weekendy mieć wolne by móc się zresetować. Ot wyciągnąć nogi i pooglądać głupią telewizję albo pójść gdzieś spotkać się ze znajomymi. Sporo czasu też potrafiła spędzać z byłym mężem, z którym mocno się przyjaźniła. Wszyscy dookoła myśleli, że Ci jednak do siebie wrócą, ale prawda była kompletnie inna. Ona i Mike się mocno przyjaźnili po prostu. Dla Danielle był to jedyna bliska osoba, która o niej wiedziała praktycznie wszystko.
Oczywiście w weekendowych planach zawsze miała czas dla najważniejszej osoby, która po urodzinowym weekendzie stała się dla Dani kimś naprawdę ważnym. Przekroczyła tą granicę, której nie chciała przekraczać. Czy żałowała? Wcale, chociaż jej mózg nadal mocno przekonywał ją do tego by zakończyła tą relację. By dała młodej być z kimś w jej wieku, a nie ze starą babą.
Nie planowały się spotkać dzisiejszego wieczoru. Judy miała jakieś swoje plany, więc Dani spędzała czas samotnie w domu. Kawa i książka to był idealny plan na wieczór by się odprężyć przed kolejnym ciężkim tygodniem.
Judy Novakovska
-
You light my fire
Touch the impulse that burns my chest
What I want to hear is your emotion
Whatever will be, will be, now on the rapids
How are you feeling? My motion.nieobecnośćniewątki 18+takzaimkizaimkityp narracjityp narracjiczas narracjiPrzeszły w trzeciej osobiepostaćautor
Niestety nieco ostatnimi czasy pogorszyły się jej wyniki w nauce, przez co musiała więcej czasu poświęcić na na ślęczenie nad książkami. Niezmiernie ją to frustrowało, ponieważ nie mogła każdej wolnej chwili spędzić z Danielle. Musiała się ograniczyć do smsów lub rozmów telefonicznych.
Jakiś dawała radę znieść tą rozłąkę, z ukochaną ponieważ wierzyła, że po wszystkim znów będą mogły spotykać się bez ograniczeń i robić, co tylko zechcą. A szczerze mówiąc Judy bardzo chciała ponownie znaleźć się w łóżku z Danielle, spędzić razem kolejną upoją noc. I, gdy była święcie przekonana, że wszystko jest w najlepszy porządku, że tylko nauka jest problemem stało się to, czego się nie spodziewała.
Przypadkowo zauważyła Danielle, wracając z miasta do domu. Chciała podejść, przywiać się i spędzić z nią parę chwil. I potem pojawił się on. Face, który miał czelność obmacywać jej partnerkę! Ale żeby to było tylko jednostronne, jeszcze dałaby radę jakoś to znieść. Niestety Danielle nie miała nic przeciwko temu.
Ta scena nie pozwalała jej ani spać, ani zajść się nauką. Dlatego w sobotę skłamała matce, że idzie do biblioteki się uczy, a w rzeczywistości poszła prosto do Danielle. Tak bez zapowiedzi, żeby nie dać jej czasu na ukrycie dowodów zdrady, bo tak to właśnie odbierała.
Znalazła się w jej mieszkaniu najszybciej w życiu, a rosnącą frustracje sygnalizowała dzwonkiem do drzwi.
Danielle Graham
-
there is something about you that makes my knees weaknieobecnośćniewątki 18+niezaimkizaimkityp narracjityp narracjiczas narracji-postaćautor
Danielle była też osobą, która nie lubiła jak się ją kontrolowało. Będąc w krótszych lub dłuższych związkach jasno stawiała sprawę. Każdy powinien mieć czas dla siebie i swoich znajomych. To samo mówiła Judy gdy między nimi zrobiło się poważniej. Nie podejrzewała jednak tego, że dziewczyna będzie traktować ją jak nie wiadomo jakie bóstwo. W oczach Danielle młoda miała w wolnych chwilach kiedy się nie widywały spędzać czas ze znajomymi i na nauce. Po prostu skupiać się na sobie. To samo przecież robiła Danielle i tego oczekiwała odrobinę od Judy.
Dzwonek do drzwi skutecznie wyrwał ją ze stanu krótkiej drzemki i zerwała się na równe nogi prawie strącając kubek z zimną kawą ze stołu. Jeszcze gdyby to było raz ale osoba po drugiej stronie drzwi chyba była mocno niecierpliwa.
-Judy? - zmarszczyła brwi. Tak była mocno zaskoczona tym, że dziewczyna przyjechała do niej bez zapowiedzi. -Co Ty tu robisz? - spytała odsuwając się od drzwi i wpuszczając ją do środka. Przeczesała dłonią włosy próbując doprowadzić się do stanu sprzed drzemki. Bo starzy ludzie tak czasem mają i potrzebują się w ciągu dnia przespać! Nawet te piętnaście minut.
Judy Novakovska
-
You light my fire
Touch the impulse that burns my chest
What I want to hear is your emotion
Whatever will be, will be, now on the rapids
How are you feeling? My motion.nieobecnośćniewątki 18+takzaimkizaimkityp narracjityp narracjiczas narracjiPrzeszły w trzeciej osobiepostaćautor
- Miałam się spotkać z koleżanką, ale pisała że źle się czuje i przełożyłyśmy je na inny dzień - skłamała gładko patrząc na Danielle, szukając wzrokiem nie czegoś, co mogłoby wskazać jakieś oznaki zdrady. - Więc pomyślałam, że wykorzystam ten czas i zrobię ci niespodziankę - dodała starając się, by nie zdradzić się z szalejącymi w niej emocjami. - Cieszysz się?
W normalnych okolicznościach już dawno rzuciłaby się na szyje gospodyni i mocno ją pocałowała. Ale Judy miała wewnętrzną blokadę przez dopowiedzeniu sobie samej scenariusz tego, co Danielle robiła z tamtym mężczyzną. W końcu widziała ich tylko przez chwilę, ale to jej wystarczyło do wyobrażania sobie niewiadomo czego.
Dodatkowo przychodząc tu tak znienacka, może liczyła, że przyłapie Danielle na gorącym uczynku? W sumie z jednej strony dobrze, że była sama, ale przecież mógł być tu wcześniej. Na wieszaku nie znajdowało się dodatkowe odzienie ani nie widziała męskich butów. Mimo to nie miała żadnej pewności, że nie widywali się, kiedy Judy była zajęta czymś tak mało ciekawym jak nauka.
- Ostatnimi czasy tak mało miałyśmy czasu tylko dla siebie.
Od rozpoczęcia związku z Danielle, Judy stała się całkiem nie złą kłamczuchą. Kłamała mamie, kłamała znajomym i teraz okłamywała Dani. Jednak tak na prawdę od tego, jak zareaguje na jej wizytę gospodyni ,Judy mogła wybuchnąć, albo nie.
Danielle Graham
-
there is something about you that makes my knees weaknieobecnośćniewątki 18+niezaimkizaimkityp narracjityp narracjiczas narracji-postaćautor
W życiu nie podejrzewała, że wyjście z byłym mężem i najlepszym przyjacielem Dani Judy zobaczy. Nie żeby miała się przed czym chować i usprawiedliwiać. Przyjaźnili się, a ich małżeństwo było zwykłym kontraktem, który pasował im oboje.
-Faktycznie robisz mi miłą niespodziankę - uśmiechnęła się lekko. Jasne planowała po prostu czysty relaks, ale jeśli Judy już wpadła z wizytą to przecież jej nie wygodni. A tak będzie mogła się przynajmniej przytulić do kogoś na kanapie.
Zmarszczyła lekko brwi widząc tą małą zmianę u Judy. Nie przywitanie jej pocałunkiem było dziwne. Coś było na rzeczy, bo i nawet przyuważyła, że dziewczyna się rozgląda jakby sprawdzała czy ktoś tu jeszcze jest. Nie podobało się to Danielle ani odrobinkę.
-Doskonale wiesz, że Ty się obiecałaś skupić na nauce. A ja ostatnio miałam naprawdę dużo zleceń dla Elle i poza magazynem - wskazała ruchem dłoni kanapę. Rozmawiały o tym przecież jeszcze przez telefon. Judy musiała się skupić na nauce. Dani obiecała jej jakiś krótki wyjazd w wakacje o ile oceny będą w porządku. Graham wiedziała, że Judy nie znosi się uczyć i Dani potrzebowała znaleźć jakąś motywację dla dziewczyny. Sama planowała urwać się niedługo na miesiąc i spędzić cały kwiecień w Tajlandii. Odwiedzić rodzinę i załapać się na Songkran Festival. Potrzebowała odsapnąć od pracy.
-Dobra, a teraz powiesz mi o co chodzi? - spytała w prost lokując się również na kanapie.
Judy Novakovska