ODPOWIEDZ
38 y/o
For good luck!
163 cm
przemytniczka i antykwariuszka w cabinet of curiosities
Awatar użytkownika
there's no more dreams for me to sell, I choose my nightmares wisely, I don't wanna ruin the story, but it doesn't turn out well
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkitry/me
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiw 99% przeszły
postać
autor

Paloma Cortés Montenegro
Obrazek
Kto: TEXT
Gdzie: TEXT
Opis: TEXT
Obrazek
{ 1 } everyone I know goes away in the end

Kto: paloma & carlos
Gdzie: mieszkanie palomy, cztery lata temu

——Łomotanie powtórzyło się, tym razem okraszone kilkoma wydyszanymi po hiszpańsku przekleństwami. Ciasno przywierała do drzwi, więc spowodowane uderzeniem wibracje rozeszły się echem po jej ciele — wraz z falą ulgi, gdy bez trudu rozpoznała dobiegający z drugiej strony głos.
——Otworzyła, zanim zdążył uderzyć w drzwi po raz trzeci.
——Cordero...?
——Przydomek Salazara zabrzmiał w jej ustach jednocześnie jak pieszczota i pytanie zbyt straszne, by ośmielić się wypowiedzieć je na głos. Wystarczył jednak rzut oka na twarz mężczyzny, by wiedziała, że przynoszone przez niego wieści nie pozostawią ich tymi samymi ludźmi, jakimi obudzili się tego ranka.
——Pleciona mata pod drzwiami stłumiła brzęk noża, wypadającego z bezwładnej dłoni.
Obrazek
{2} routines in the night

Kto: paloma & ren
Gdzie: mississauga's ho-oh motel & rest

——Oparła się o odrapany kontuar i niespiesznie przeniosła wzrok na kobietę po drugiej stronie. Gładka, choć niezdrowo blada cera, ciemne oczy błyszczące zmęczeniem, papieros tkwiący zawadiacko w kąciku ust. Unosząca się znad końcówki smużka dymu szyderczo przesłaniała wiszącą nieco krzywo tabliczkę ZAKAZ PALENIA.
——Paloma niemal pozwoliła sobie na uśmiech. Być może iskra rozbawienia była dostrzegalna w ciemnych oczach, ale tylko przez chwilę.
——Cortés — rzuciła oszczędnie.[...]
——Gdzie jest zegar? — spytała nagle, uważniej lustrując ciasne pomieszczenie. — No? — ponagliła, a widząc wyraz niezrozumienia na twarzy recepcjonistki, przewróciła niecierpliwie oczami. — Kiedyś tutaj wisiał i straszył brzydotą. Zegar z kukułką. Czy raczej… z feniksem.
Obrazek
Kto: TEXT
Gdzie: TEXT
Opis: TEXT


Ukrywanie treści: włączone
Hidebb Message Hidden Description
I walk alone, not because I have to, but because I choose to
jak mnie rozpoznasz to stawiam gin&tonic
narracja pierwszoosobowa, brak zaangażowania, fikołki logiczne, wiele równoległych czasoprzestrzeni
ODPOWIEDZ

Wróć do „kalendarze”