-
I feel that we're close to the end with one foot hanging from the edge.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkion, jegotyp narracji3 osobaczas narracjiprzeszłypostaćautor
Rzadko rozmawiali o jego bracie bliźniaku i Amin starał się podchodzić do tego tematu najbardziej naturalnie, jak tylko mógł. Widywał twarz Aarona na ekranie telewizora i w internecie, ale nie sądził, że kiedykolwiek mógłby ich pomylić. Po latach spędzonych w towarzystwie Nixa bez problemu wyłapywał szczegóły, które różniły go od brata, a których większość ludzi na pierwszy rzut oka po prostu nie widziała.
To bardziej Nix zmagał się z tym podobieństwem, szczególnie, kiedy mylono go z bratem w miejscach publicznych. Nie wychodzili z domu zbyt często, a jak już, to w jakieś bardzo kameralne miejsca. Wypracowali też wiele metod na to, aby nie nudzić się w domu i jedną z nich było na przykład składanie lego. Na różne sposoby. Dzisiaj Aminowi zaczęło chodzić po głowie coś, czego dawno nie robili, ale postanowił poczekać z tym aż do momentu, w którym Nix będzie się tego najmniej spodziewał.
Narazie rozbawiony roześmiał się krótko, słysząc bardzo dosadne słowa, świadczące o tym, że Nix naprawdę bardzo się stęsknił. Objął go mocno i sięgnął pospiesznie swoimi ustami do jego, żeby odwzajemnić każdy pocałunek, czując jak jego ciało reaguje na bliskość, ciepło i zapach ulubionej osoby na tym dziwnym świecie. Pochylił głowę i złożył kilka pocałunków na jego ramieniu, a potem szyi, decydując się na jeszcze kilka pieszczot, zanim znowu się odsunęli. Chciał je dawkować. Lubił jak ich wspólne wieczory, szczególnie te, które zwiastowały późniejsze zbliżenie, były wyjątkowe i wypełnione przez cały czas zainteresowaniem z obu stron. Nie był typem, który potrzebuje szybkiego numerka, byle się zaspokoić, a potem traci zainteresowanie. On potrzebował wypełniać sobie doznaniami jak najwięcej czasu.
Gładził leniwie jego udo, gdy ten opowiadał mu o pracy. Niewiele z tego rozumiał, bo akurat wyjątkowo bliżej by się zawodowo rozumiał z jego bratem, ale nie przeszkadzało mu to powoli kiwać głową, chociaż dając znać, że uważnie słucha.
一 Pewnie ma sens, bo jesteś najzdolniejszą osobą, jaką znam. Powtórzę jednak, nawet jeżeli robi to ze mnie nudziarza, żebyś uważał i nie wpakował się w kłopoty 一 powiedział powoli i wyraźnie, a potem przekrzywił głowę, żeby mu się lepiej przyjrzeć. Nie chciał go stracić, w żaden sposób, ale gdyby w jakimś dziwnym scenariuszu Nixa za coś przymknęli, to czekałby na niego tyle, ile by było trzeba.
Po powrocie z jedzeniem, znowu rozsiadł się na kanapie i nawet skubnął kilka frytek, czekając aż Phoenix zje. W międzyczasie mruknął coś o swojej siostrze, która niedawno wyszła za mąż, a potem też przyjrzał się pudełku Lego, wygodnie rozparty na poduszkach, z nogami wyciągniętymi przed siebie i skrzyżowanymi w kostkach. Na stopach miał białe, wygodne skarpetki. Parsknął cicho na jego kolejne słowa, gdy skończył już posiłek i w końcu skinął głową, zgadzając się.
一 Możemy, możemy. Ładnie zjadłeś, więc rozpakuj i sprawdź czy są wszystkie elementy 一 powiedział, poprawiając się, a potem powoli siadając i przyglądając się brunetowi uważnie, chcąc widzieć każdy moment jego ekscytacji przy pierwszych chwilach z nową zabawką. Czekał cierpliwie, mając już przygotowane kolejne instrukcje. 一 Rozbierz się, zanim zaczniesz składać. Do naga 一 dodał, kiedy chłopak skończył rozkładać elementy na podłodze.
phoenix moonstone
-
bla bla bla, coś tam coś tam
nieobecnośćniewątki 18+niezaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
I feel that we're close to the end with one foot hanging from the edge.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkion, jegotyp narracji3 osobaczas narracjiprzeszłypostaćautor
-
bla bla bla, coś tam coś tam
nieobecnośćniewątki 18+niezaimkiona/jejtyp narracjitrzecioosobowaczas narracjiprzeszłypostaćautor