ODPOWIEDZ
30 y/o
For good luck!
183 cm
detektyw wydziału zabójstw i zaginięć Toronto Police Service
Awatar użytkownika
I've lost my goddamn mind, it happens all the time; I can't believe I'm actually meant to be here; trying to consume, the drug in me is you and I'm so high on misery, can't you see?
nieobecnośćnie
wątki 18+tak
zaimkijakie chcesz
typ narracjitrzecioosobowa
czas narracjiprzeszły
postać
autor

ricky o'hara
Obrazek
Kto: ricky & chińczyk przebrzydły
Gdzie: TPS headquarters

——Żeby tylko w tych okolicznościach miał okazję przeciąć się z Blackwoodem…
——W każdym razie, skoro formalności i uprzejmości mamy za sobą, to może łaskawie oprowadziłbyś Blackwooda po wydziale? Dostał biurko obok twojego.
——Oczy-kurwa-wiście.
——Tak, sir.
——Jakieś pytania? Wnioski? Zażalenia? — Sierżant Hayes zmierzył ich obu takim wzrokiem, jakby najdrobniejsze skrzywienie miało wywołać u niego co najmniej atak furii. Klasnął w dłonie tak głośno, że O’Hara aż się wzdrygnął. — Nie? To świetnie. O’Hara, z łaski swojej, skocz z Blackwoodem do IT, niech przydzielą mu dostępy i te inne gówna, nie mam czasu was niańczyć. Dzisiaj czysto organizacyjnie, jutro pewnie dostaniecie przydział. No co, panienki, na oklaski czekacie? I nie zapomnij tych skorup, łamago.
——Ricky przewrócił oczami, ale sierżant nie mógł już tego dostrzec. Szybko pozbierał szczątki kubka i już za drzwiami gabinetu rzucił złe spojrzenie swojemu nowemu partnerowi.
——Czego ty tu, kurwa, szukasz, Blackwood?
Obrazek
Kto: ricky & olivia
Gdzie: parking pod bankiem

——Zamrugał, próbując mimo ostrego słońca dostrzec, kto to taki mądry próbował popełnić morderstwo na detektywie wydziału zabójstw, o ironio! No i kiedy już dostrzegł, to nawet nie potrafił być jakoś szczególnie zły…
——A ty jesteś cała? — palnął, zapominając o tym, że kobieta była bezpieczna w ważącej kilkaset kilogramów metalowej klatce, która nie uderzyła z impetem w ścianę, a lekko puknęła Bogu ducha winnego przechodnia, więc raczej nic nie mogło jej się stać. No ale Ricky był szarmancki i troskliwy, zwłaszcza w stosunku do ładnych kobiet, dlatego zaczął się powoli gramolić na równe nogi. Niestety, obite kolano załamało się pod nim i klapnął znowu tyłkiem o asfalt. — No, w sumie to i tak chciałem tu sobie chwilę posiedzieć.
Obrazek
Kto: ricky & felix
Gdzie: osiedle bloków socjalnych, kiedyś
Opis: TEXT
twój stary pijany
nie lubię schizy, nudy i braku akapitów, ukocham za poprawną składnię i pchanie fabuły do przodu
ODPOWIEDZ

Wróć do „kalendarze”