-
I didn’t want him morally grey. I wanted someone with a soul as black as night. Someone who would burn the world down for me and not lose a single minute of sleep over it.
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiona | jejtyp narracji1 osobowyczas narracjiteraźniejszypostaćautor
Idąc do swojej przyjaciółki, postanowiłam kupić dla nas jakieś dobre wino. Chcę spędzić chociaż trochę czasu z nią. Naprawdę dawno się nie widzieliśmy. Krótkie rozmowy, sms nie potrafią zastąpić rozmowy na żywo. A ja? Jak to wielka przylepa, naprawdę się stęskniłam. Zresztą mam tak z każdą przyjaciółką, którą posiadam. Muszę z nimi spędzać czas, nawet jeśli jestem po najgorszych dyżurach. Jedynie czego unikam w takich momentach to matkę. Mogłoby się to źle skończyć dla obu stron. Zwłaszcza jak jeszcze jest wyżej od mnie i jest moją matką.
Zadzwoniłam i zaczęłam grzecznie, aż mi otworzy drzwi. Zamachałam reklamówką z butelkami i uśmiechnęłam się niewinnie. Nie chcę się upić, ale chyba wyjdzie zupełnie inaczej. Dodatkowo liczę na wspólne oglądanie naszych głupi seriali o bogatych babkach. One zawsze nie wiedzą czego chcą, a mają wszystko ot, tak. Najlepsze są komentarze Cass, potrafi ich zjechać i jednocześnie być przy tym kulturalna. Zazdroszczę jej tego, naprawdę. Westchnęłam i po szybkim przytuleniu skierowałam się w stronę salonu. Odłożyłam na kanapę butelki i zauważyłam drobne zmiany w tym pomieszczeniu.
— Naprawdę uwielbiam twój gust. Jest prosty, ale jest w nim klasa. Musisz mi kiedyś zdradzić, gdzie kupujesz te wszystkie dodatki. Chciałabym zmienić wystrój salonu, a ja wiecznie nie mogę znaleźć, idealnych akcesoriów i mebli — Westchnęłam zrezygnowana. Może kiedyś mi się to uda, ale naprawdę będę musiała o to ją poprosić. Zwłaszcza przez mój okrojony czas, który pozwala mi na krótkie wyjścia po zakupy i tyle. Chociaż? Jakbym wzięła wolne, a Cassi by mi pomogła. Ogarnęłabym to z nią, być może nawet w dwa dni. — A teraz.. proszę odpowiedź mi wszystko, co mnie ominęło — Usiadłam wygodnie na kanapie, czekając na wszystkie plotki i nowinki. Najbardziej interesuje mnie, co wydarzyło się u niej. Później możemy przecież pokomentować nasze durne programy telewizyjne. Teraz jest czas dla mojej najlepszej przyjaciółki i tylko o tym chcę teraz słyszeć.
Cassiopeia Deveraux
-
"Nie chciałam być najjaśniejszą gwiazdą na niebie. Wystarczyło mi świecić tak, żeby ktoś w ciemności odnalazł drogę."
nieobecnośćniewątki 18+takzaimkiOn, jegotyp narracji1 osobaczas narracjiPrzeszłypostaćautor
- Chętnie ci pomogę. Możemy tak spędzić cały dzień. Najpierw wino, później pójdziemy do na zakupy, a na koniec będziemy udawały, że nie wydałyśmy zbyt dużo pieniędzy na poduszki i świeczki - powiedziałam z rozbawieniem.
Podeszłam do środkowej szafki w kuchni i wyciągnęłam kieliszki. - W sumie to nie wydarzyło się nic spektakularnego. I chyba właśnie to jest dla mnie największą nowością - przyznałam, nalewając wino. - Nadal uczę się jak żyć w tym mieście. Znalazłam dwie dobre kawiarnie, niewielką księgarnię i schronisko, z którym chciałabym nawiązać współpracę. Rozmawiałam już z osobami, które ją prowadzą. Powiedzieli, że potrzebują przede wszystkim większego zainteresowania starszymi zwierzętami. Wiesz jak to jest. Wszyscy zachwycają się szczeniakami, a później obok siedzą psy, które czekają już kilka lat.
Wzięłam kieliszek i usiadłam wygodniej. Następnie założyłam nogę na nogę. - Myślałam też o lokalnej kampanii. Takie bez wielkiej produkcji i przesadnie idealnych zdjęć. Chciałabym pokazać je takimi, jakie są. Może są już siwe i nie tak silne jak za młodych lat, ale nadal zasługują na dom.
Przez chwilę stukałam paznokciami w kieliszek. - Poza tym próbuję nauczyć się odpoczywać. Okazuje się, że jestem w tym beznadziejna. Kiedy nie mam sesji ani spotkań, to szukam sobie kolejnych obowiązków. Chyba trochę boję się ciszy. Bo wtedy człowiek zaczyna zadawać sobie pytania, na które wcześniej nie miał czasu.
Uśmiechnęłam się łagodnie. - Ale dzisiaj żadnych trudnych pytań. Pijmy wino i nadrabiajmy zaległości. Możemy też po oceniać wybory życiowe bogatych kobiet z telewizji. A w międzyczasie powiedz mi, czy matka już ci odpuściła trochę?
Audrey LeBlanc