- Mówisz to tak jakbyś dopiero teraz to odkryła - zadrwiła, gdy tylko rysowniczka w jakże trafny sposób podsumowała jej hobby.
Akurat to, że nie była normalna wiadome było od początku. Dobrały się zatem po prostu idealnie. Napędzały jeszcze dodatkowo swoje własne szaleństwo, co na pewno w pewnym momencie się na nich zemści. Na razie jednak nie było potrzeby, aby się tym przejmować.
Nie bez powodu była ona dla muzą i inspiracją dla rysowniczki. Mogłaby jej użyć do tego, aby stworzyć jakąś wyrazistą postać do swojego komiksu, ale zamiast tego wciąż wykorzystywała ją do swoich prywatnych uciech. Kto wie jaki sukces mogłaby odnieść, gdyby próbowała jednak wykorzystać Prescott do swojej komiksowej twórczości? Chociaż podobno lepiej było nie łączyć interesów z przyjemnością. Tylko, że artystów nie dotyczyło i tak wiele z szeroko przyjętych zasad.
- Zapamiętam ten dzień dobroci jako wyjątkowy - zamruczała, bo w ciągu tego dnia dobroci wydarzyło się naprawdę bardzo wiele i dobrze byłoby, gdyby wyryło się to w jej pamięci, a nie tylko na skórze.
Fakt, że River Cross przyznała się przed nią do błędu był niczym cud, który papież mógłby uznać w czasie procesu beatyfikacji. Oczywiście, nikt o zdrowych zmysłach nawet nie pomyślałby o tym, aby tak grzeszną dziewczynę uczynić świętą, ale gdyby komuś taki durny pomysł wpadł do głowy to już jeden cud miała na koncie. Nigdy nie pomyślałaby, że uda jej się osiągnąć coś podobnego.
- Ukrywanie treści: włączone
- Hidebb Message Hidden Description
River Cross