— To musisz mieć mądrą mamę — wniosek był prosty. Aż żałował, że nie miał okazji jej poznać, bo na co dzień dobrze odnajdywał się w interakcjach ze starszymi osobami. Miał chyba taką naturalną aurę wnuczka, o którego można się było pomartwić, wejść mu trochę na głowę i ponarzekać, że wciąż nikogo sobie nie znalazł.
— A to wszyscy tak nie robią? — zmarszczył brwi, tym razem całkowicie poważny. Sam często rozglądał się po otoczeniu, sprawdzając, czy nikt mu się nie przygląda albo nie zachowuje się podejrzanie. Może wynikało to z jego specyficznych cech osobowości, ale dla niego było to zupełnie naturalne i nigdy nawet nie przyszło mu do głowy, że mogłoby być inaczej. — No chyba zauważasz, kiedy to się dzieje. Przecież to się czuje — dodał. Sam często odczuwał jakiś dziwny dyskomfort, gdy ktoś się na niego gapił, normalnie jakby miał szósty zmysł.
Zgasił papierosa, ale na zewnątrz było całkiem przyjemnie, więc nie spieszyło mu się z powrotem do stolika. Grunt, że miał przy sobie Teddy i piwo. Reszta nie miała już większego znaczenia. Przysunął się do niej i wlepił wzrok w ekran jej telefonu.
— Mi się właśnie ten ciemny podoba. Jest taki trochę edgy, a nie brudny. Śnieżnobiały... no niby ładny, ale potem będziesz się bała ruszyć, żeby niczego nie pobrudzić. Wygląda, jakby miał się poplamić od samego spojrzenia — parsknął ze swojego spostrzeżenia. — Hmmm... szkoda, ten beżowy też jest fajny. Dla mnie tylko ten biały odpada, ale może po prostu podchodzę do tego zbyt praktycznie — tym bardziej że sam średnio przejmował się czystością swoich ubrań. Oczywiście prał je regularnie i starał się nie chodzić w poplamionych, ale jako pielęgniarz przywykł do tego, że otoczenie często zostawiało na nim po sobie swoje ślady.
— A April w jakim kolorze będzie? To w sumie ważne, żebyście jakoś do siebie pasowały — nie pamiętał, żeby wcześniej mu o tym mówiła, a uważał, że mogło to być dobrym wyznacznikiem przy wyborze odpowiedniego outfitu.
ale masz cute profil